W skrócie:
- Leasing socjalny napędził sprzedaż aut elektrycznych we Francji
- BEV-y zdobyły już ponad jedną czwartą rynku, a dynamika wzrostu nie zwalnia
- Z 33 tysięcy zarejestrowanych w styczniu e-aut aż 48,8% trafiło do klientów indywidualnych
- Francuzi stawiali na rodzime auta. Na czele zestawienia znalazło się Renault 5
Wzrosty mimo spadków
Rynek samochodów elektrycznych nad Sekwaną wszedł w nowy rok z impetem, jakiego nie notowano od lat. Według danych stowarzyszenia Avere France, w styczniu zarejestrowano 33 302 nowe samochody w pełni elektryczne, co oznacza wzrost o 50 procent rok do roku.
W praktyce co czwarty nowy samochód wyjeżdżający z salonu był modelem na prąd – dokładnie to 25,3 procent rynku. Jak podkreśla portal Electrive, to wynik tym bardziej imponujący, że cały rynek nowych aut – licząc wszystkie rodzaje napędów – zanotował spadek.

Clément Molizon, delegat generalny Avere France, nie kryje, że tak mocny początek roku nie jest przypadkiem. Jak mówi, „rok 2026 rozpoczął się wyjątkowym styczniem”, a dynamika obserwowana od września 2025 r. została podtrzymana dzięki dostawom aut w ramach programu „leasingu socjalnego”.
To właśnie ten mechanizm – wprowadzony z myślą o gospodarstwach o niższych dochodach – okazał się kluczowym motorem napędu. W samym segmencie klientów indywidualnych udział aut elektrycznych sięgnął 28,6 procent, co oznacza, że więcej niż co czwarte nowe auto prywatne było BEV-em – czytamy w komunikacie prasowym.
Leasing socjalny napędził sprzedaż
Z 33 tysięcy zarejestrowanych w styczniu e-aut aż 48,8 procent trafiło do klientów indywidualnych, a 51,2 procent do firm. W tej puli znalazło się 30 594 samochodów osobowych i 2 708 lekkich pojazdów dostawczych. Wzrost w segmencie prywatnym – 53,6 procent rok do roku – wyraźnie wyprzedza tempo całego rynku BEV.
Najważniejszym „paliwem” tego boomu pozostaje wspomniany program „leasing social de voitures électriques”.
Druga tura naboru, zakończona w styczniu, objęła 50 tysięcy pojazdów, a łącznie – licząc pierwszą edycję – z preferencyjnych warunków skorzystało już 100 tysięcy osób. Miesięczne raty w wysokości 95-195 euro, bez konieczności wpłaty własnej, stały się możliwe dzięki dopłatom sięgającym 7 tysięcy euro na auto. W pierwszej edycji wsparcie było jeszcze wyższe – 13 tysięcy euro. Jak podkreślają branżowe media, to właśnie ta konstrukcja finansowa otworzyła drogę do elektromobilności grupom, które wcześniej nie mogły sobie na nią pozwolić.
Jakie e-auta kupują Francuzi?
Wśród najchętniej wybieranych modeli królują konstrukcje rodzimej produkcji. Na czele zestawienia znalazło się Renault 5 z wynikiem 4 009 rejestracji, dalej Renault Scenic (1 954 sztuki) i Peugeot 208 (1 666 sztuk). Największą dynamikę wzrostu zanotowała jednak Škoda Elroq – model kwalifikujący się do programu leasingu socjalnego, podobnie jak Peugeot 2008 czy Volkswagen ID.4. Co znamienne, pierwszych siedem miejsc w rankingu zajmują marki francuskie, a dopiero dalej pojawiają się elektryki Volkswagena.

Obok aut w pełni bateryjnych Francuzi zarejestrowali w styczniu 5 112 hybryd plug‑in, co oznacza niewielki wzrost o 2,8 procent. Łącznie pojazdy ładowane z gniazdka – BEV i PHEV – odpowiadają już za 29 procent rynku. Hybrydy typu plug‑in pozostają jednak niszą, z udziałem zaledwie 3,9 punktów procentowych.
Oskar Włostowski
