W skrócie:
- W maju Chiny wyeksportowały 448 tys. aut o wartości sięgającej 9,2 mld dolarów
- To rekordowy wzrost o 49 proc. rok do roku
- 279 tys. z tej puli stanowiły BEV-y, a 169 tys. hybrydy plug‑in – wynika najnowszego raportu think tanku Ember
- Nowym „silnikiem” chińskiego eksportu okazały się kraje ASEAN
Rekordy w maju
Chiński eksport samochodów elektrycznych jeszcze nigdy nie był tak wysoki. Według najnowszego raportu think tanku Ember, w maju 2026 r. Chiny wysłały za granicę 448 tys. elektrycznych aut osobowych, z czego 279 tys. stanowiły BEV-y, a 169 tys. hybrydy plug‑in. Wartość eksportu osiągnęła 9,2 mld dolarów, czyli około 34,5 mld zł, przebijając dotychczasowy rekord z kwietnia (9,1 mld dolarów).
To wzrost o 49 proc. rok do roku, co pokazuje, że chińscy producenci coraz mocniej opierają swoją strategię na rynkach zagranicznych. Jak zauważa Ember, to efekt zarówno rosnącego popytu, jak i polityki celnej w krajach importujących.
Azja Południowo‑Wschodnia – nowy silnik chińskiego eksportu
Najbardziej dynamiczny wzrost widać w krajach ASEAN. Na przykład Kambodża, która w marcu obniżyła cło na BEV-y do zera, zanotowała skok importu z 484 sztuk w lutym do 2 282 w maju. Podobne trendy widać w Tajlandii, Filipinach i Laosie. Tajlandia zwiększyła import chińskich BEV-ów z 8 878 w styczniu do 36 811 w maju, Filipiny z 6 391 do 26 410, a Laos z 307 do 1 957 – wylicza dziennik South China Morning Post.

Euan Graham, starszy analityk ds. energii i danych w Ember, określił region jako „jeden z najbardziej dynamicznych kierunków eksportu EV na świecie”. Jego zdaniem Chiny „zaspokajają ten popyt w skali i tempie, jakiego nie oferuje dziś nikt inny”.
Polityka pomaga, ale nie zawsze
Co ciekawe, wzrost nie dotyczy wszystkich technologii. W Kambodży import hybryd plug‑in spadł z 2 228 sztuk w kwietniu do 1 389 w maju, mimo że cło na PHEV-y obniżono z 35 do 7 proc. To pokazuje, że sama polityka celna nie wystarczy, jeśli konsumenci wyraźnie preferują BEV-y.
Łączna wartość importu chińskich EV w Azji Południowo‑Wschodniej osiągnęła w maju 1,2 mld dolarów (ok. 4,5 mld zł), a Tajlandia zanotowała swój historyczny rekord miesięczny – podlicza evinfrastructurenews.com.
Europa i inne rynki też rosną
Rekordy nie dotyczą wyłącznie Azji. Wielka Brytania odnotowała w marcu 2026 r. najwyższy w historii poziom sprzedaży EV – 86 tys. sztuk. Globalny popyt na elektryki rośnie, a chińscy producenci starają się wykorzystać ten moment, zwłaszcza że popyt krajowy w Chinach zaczyna słabnąć.

Według analizy Nikkei Asia, chińscy producenci – w tym BYD, Geely i Chery – zwiększyli w tym roku swoje cele eksportowe, licząc na rynki zagraniczne jako kluczowy element strategii wzrostu. Nikkei podkreśla, że chińskie marki „przechodzą od ekspansji ilościowej do jakościowej”, inwestując w nowe fabryki i centra logistyczne poza Chinami, m.in. w Tajlandii i Brazylii.
Chińska ekspansja trwa i jeszcze potrwa
Majowe dane potwierdzają, że chiński eksport EV nie tylko rośnie, ale rośnie szybciej, niż przewidywali analitycy jeszcze rok temu. I ten rosnący popyt w Azji Południowo Wschodniej, rekordy w Europie i agresywne strategie eksportowe największych koncernów sprawiają, że 2026 r. może okazać się przełomowy dla globalnej pozycji Chin w elektromobilności, z resztą to nie pierwszy taki rok.
Oskar Włostowski






