Bateria: degradacja

265 tys. km w 18 miesięcy. Xiaomi SU7 zaskakuje trwałością baterii

Użytkownik Xiaomi SU7 Pro przejechał w 18 miesięcy 265 tys. km. Degradacja baterii okazała się marginalna
Źródło zdjęcia: Xiaomi

Właściciel Xiaomi SU7 Pro przejechał w półtora roku 265 tys. km, a jego bateria trakcyjna zachowała 94,5 proc. pojemności. Dane, które obiegły chiński internet i trafiły nawet do CEO Xiaomi, stają się jednym z ciekawszych dowodów na to, jak daleko zaszła technologia akumulatorów w nowej generacji aut elektrycznych.

W skrócie:

  • 94,5% zdrowia baterii po 265 tys. km – właściciel Xiaomi SU7 Pro (pan Feng) przejechał 265 tys. km w 18 miesięcy (~600 km dziennie), bateria 94,3 kWh straciła tylko 5,5% pojemności przy ~506 pełnych cyklach ładowania i średnim zużyciu 18 kWh/100 km
  • Przekroczenie norm gwarancyjnych o 65% – typowa gwarancja: 8 lat/160 tys. km z dopuszczalną degradacją 20-30%, Tesla gwarantuje min. 70% pojemności, SU7 osiągnął wynik lepszy przy przebiegu o 65% wyższym niż gwarancyjny limit
  • Viral na Bilibili i reakcja Lei Jun – film „Jackson’s Sunset Drive” zdobył miliony wyświetleń, szef Xiaomi Lei Jun udostępnił sprawę na Weibo, eksperci: typowa degradacja to ~5% w pierwszym roku + 2-3% w kolejnych, temperatura i wiek kalendarzowy > przebieg

Ktoś odrobił lekcję

Kiedy Xiaomi wchodziło na rynek samochodów elektrycznych w 2024 roku, wielu obserwatorów traktowało ten debiut z rezerwą. Bo i owszem, smartfonowy gigant miał ambicje, ale brakowało mu historii w branży motoryzacyjnej – przyp. red. Tymczasem po zaledwie 18 miesiącach od premiery modelu SU7 pojawił się pierwszy twardy dowód, że Chińczycy nie tylko odrobili lekcje, ale potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych inżynierów zajmujących się degradacją baterii.

Jak donosi CarNewsChina, właściciel Xiaomi SU7 Pro, pan Feng, przejechał swoim egzemplarzem 265 tys. km w półtora roku, czyli około 600 km dziennie, dzień w dzień, jakby codziennie odbywał podróż w stylu Nowy Jork–Boston i z powrotem. Po takim przebiegu większość kierowców spodziewałaby się wyraźnego spadku pojemności baterii. Tymczasem wynik, który usłyszał od serwisu Xiaomi, wprawił go w osłupienie: 94,5% zdrowia baterii.

– Myślałem, że będzie maksymalnie 90%. 94,5% to dla mnie szok – przyznał Feng, cytowany przez tamtejsze media.

Xiaomi Su7

Technikalia i cyferki

Jego SU7 Pro korzysta z akumulatora o pojemności 94,3 kWh. Przy średnim zużyciu energii na poziomie 18 kWh/100 km oznacza to około 506 pełnych cykli ładowania. W praktyce, jak w przypadku większości użytkowników EV, były to zapewne głównie cykle częściowe, bo kierowcy zwykle poruszają się w przedziale 20–80 proc. – zakłada serwis electrek.co.

Dla porównania – Tesla gwarantuje w Modelu 3 i Y RWD utrzymanie co najmniej 70 proc. pojemności przez 8 lat lub 160 tys. km. Większość producentów stosuje podobne widełki, czyli 8 lat i 150 tys. km, dopuszczając degradację rzędu 20-30 proc. Tymczasem SU7 pana Fenga przekroczył limit przebiegu z gwarancji o 65 proc., tracąc zaledwie 5,5 proc. pojemności.

Scenariusz na film

Nic dziwnego, że historia szybko stała się viralem. Film opublikowany na Bilibili przez użytkownika „Jackson’s Sunset Drive” zdobył miliony wyświetleń, a całą sprawę podchwycił sam Lei Jun, szef Xiaomi, udostępniając ją na Weibo.

Warto jednak spojrzeć na ten przypadek szerzej. Eksperci zajmujący się degradacją baterii od lat podkreślają, że w ponad 90 proc. przypadków o kondycji akumulatora decydują temperatura i wiek kalendarzowy, a nie przebieg. – Nawet przy codziennym szybkim ładowaniu i dużych przebiegach, dopóki nie zużywasz pełnego cyklu dziennie jak flota komercyjna, spadek pojemności powyżej 10 proc. w pierwszym roku jest mało prawdopodobny – zauważa jeden z badaczy cytowanych przez Electrek. Typowy scenariusz to około 5 proc. w pierwszym roku i 2-3 proc. w kolejnych.

Z tego punktu widzenia wynik SU7 jest imponujący, ale nie niemożliwy. To ekstremalny przypadek, bowiem 165 tys. mil w 18 miesięcy to przebieg, którego wiele aut spalinowych nie osiąga przez całe życie. A jednak bateria Xiaomi trzyma się zaskakująco dobrze, co sugeruje, że konstrukcja pierwszej generacji SU7 została przygotowana z dużym zapasem.

265 tys. km w 18 miesięcy. Xiaomi SU7 zaskakuje trwałością baterii - obraz 11

Degradacja zależy od klimatu

Oczywiście jeden samochód nie stanowi próby statystycznej. Degradacja zależy od klimatu, stylu jazdy, sposobu ładowania czy różnic między partiami ogniw. Ale ten przypadek pokazuje coś ważnego, a mianowicie to, że współczesne baterie EV potrafią wytrzymać znacznie więcej, niż sugerują konserwatywne zapisy gwarancyjne.

Dla Xiaomi to idealny moment na taki komunikat. Produkcja pierwszej generacji SU7 właśnie dobiegła końca, a na rynek wchodzi odświeżona wersja. Dla obecnych właścicieli to sygnał, że ich auta mają potencjał, by długo utrzymać wartość. A dla sceptyków, no cóż, przekaz jest jeden – że nowy gracz w branży EV nie tylko goni konkurencję, ale w niektórych aspektach potrafi ją przeskoczyć.

Podobno pan Feng nie zamierza zwalniać. Jego nowy cel to 600 tys. km w trzy lata. – Policzyłem koszty. W porównaniu z autem spalinowym zaoszczędziłem już ponad 100 tys. juanów na samym paliwie – mówi. A jeśli jego SU7 wytrzyma kolejne setki tysięcy kilometrów, Xiaomi dostanie coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze – wiarygodność.

OW

REKLAMA