Volkswagen

Znamy wnętrze ID.Polo. 25 tys. euro, zmiana filozofii i powrót do manualnych kontrolerów

Jeśli zapowiedzi cenowe zostaną utrzymane, z całą pewnością mamy do czynienia z kandydatem na rynkowy przebój
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Volkswagen pokazał wnętrze modelu ID. Polo, czyli elektrycznego samochodu miejskiego, który ma zostać oparty na platformie MEB+ i pełnić rolę pięcioosobowego auta rozmiarowo zbliżonego do klasycznego Polo. Producent kładzie nacisk na dwa obszary: maksymalne wykorzystanie przestrzeni, jaką daje architektura auta elektrycznego, oraz korektę ergonomii w stronę obsługi łączącej elementy cyfrowe z fizycznymi przełącznikami.

  • Wnętrze elektrycznego Polo, czyli zmiana filozofii
  • Zegary mają mieć przekątną 10,25 cala, a ekran systemu multimedialnego 13 cali
  • Cyfrowe i fizyczne kontrolery mają się uzupełniać
  • ID.Light – pas świetlny podający informacje kierowcy ma nachodzić na przednie drzwi
  • Debiut planowany jest na połowę 2026 roku
  • Cztery warianty mocy do wyboru
  • Cena? Ma wystartować od 25 euro, czyli niewiele ponad 100 tys. złotych

Znamy wnętrze ID.Polo

Volkswagen ID.Polo mimo zwartych, miejskich wymiarów, ma być naprawdę przestronny. Producent wskazuje, że dzięki elektrycznemu układowi napędowemu auto na platformie MEB+ ma oferować więcej miejsca z przodu i z tyłu niż Polo oparte na platformie MQB. W materiałach prasowych pojawia się też informacja o tym, że to pięciomiejscowy samochód o proporcjach miejskich, ale z rozstawem osi sięgającym 2,6 m. Konkretne wymiary nadwozia są następujące: 4053 mm długości, 1816 mm szerokości i 1530 mm wysokości. Parkowanie ma pozostać łatwe, ale miejsca w środku pasażerowie otrzymają tyle, co w samochodach o rozmiar większych.

Wnętrze nie tylko z ekranami

Sam koncept wnętrza opiera się na poziomej architekturze deski rozdzielczej i ustawieniu dwóch ekranów w jednej osi przed kierowcą. Zgodnie z materiałem Volkswagena, cyfrowe zegary mają mieć przekątną 10,25 cala, a ekran systemu multimedialnego 13 cali.

Producent podkreśla tu nie tylko rozmiar, ale i „jakość” wyświetlania, natomiast z punktu widzenia użytkowego ważniejsze jest to, że oba wyświetlacze mają być umieszczone tak, by nie wymuszać odrywania wzroku od drogi bardziej niż to konieczne, a ekran centralny ma być w zasięgu zarówno kierowcy, jak i pasażera.

Ciekawszy od samych ekranów jest powrót do fizycznych elementów sterowania. Volkswagen deklaruje, że w ID.Polo cyfrowe i fizyczne kontrolery mają się uzupełniać: podstawowe funkcje klimatyzacji oraz włącznik świateł awaryjnych mają zostać przeniesione do osobnej listwy z przyciskami.

Przeprojektowano też wielofunkcyjną kierownicę, a dodatkowo pojawia się klasyczne, łatwo dostępne pokrętło do obsługi audio – umieszczone między półką na telefon a uchwytami na napoje – które ma odpowiadać zarówno za głośność, jak i za zmianę utworów czy stacji. Wygląda na to, że Volkswagen próbuje odpowiedzieć na krytykę interfejsów „w pełni dotykowych” i przywrócić część funkcji do rozwiązań, które można obsługiwać bez patrzenia w ekran. Zyska na tym bezpieczeństwo jazdy.

Drugim elementem, który ma budować „czytelność” wnętrza, jest ID.Light – pas świetlny podający informacje kierowcy. W przedstawionej koncepcji ma on zostać rozwinięty i po raz pierwszy nie tylko przebiegać przez całą szerokość deski, ale też wchodzić w przednie drzwi. Z materiałów wynika, że to rozwiązanie ma być intuicyjne i widoczne w dolnej części pola widzenia przy szybie, czyli w miejscu, gdzie kierowca może je zauważyć bez pełnego przenoszenia uwagi.

Ekologiczne materiały

W opisach wnętrza dużo miejsca poświęcono też materiałom. Volkswagen wskazuje, że tekstylia w fotelach, drzwiach, podsufitce i dywanikach mają być wykonane w 100% z rPET, czyli przetworzonego PET. W topowej wersji pojawia się tkanina z przędzy Seaqual, której surowcem ma być plastik z recyklingu odpadów morskich. Również element dekoracyjny pod nawiewami ma być wykonany z nowego materiału z recyklingu.

Moc: do 226 KM

Równolegle do koncepcji kabiny pojawiają się informacje o gamie napędów i akumulatorów. Mowa jest o czterech wariantach mocy: 116 KM, 135 KM, 211 KM oraz 226 KM w odmianie GTI. Słabsze wersje mają dostać akumulator LFP o pojemności 37 kWh netto z ładowaniem DC do 90 kW, a mocniejsze – akumulator NMC 52 kWh netto z ładowaniem DC do 130 kW.

Producent zapowiada zasięg do 450 km oraz czas ładowania poniżej 25 minut (dla ładowania DC do 130 kW), a także możliwość ładowania dwukierunkowego, czyli wykorzystania auta jako magazynu energii. W tym zestawie kluczowe jest to, że Volkswagen wyraźnie różnicuje chemię baterii zależnie od wersji: LFP w odmianach bazowych jako rozwiązanie tańsze i zwykle bardziej odporne na intensywną eksploatację, oraz NMC w mocniejszych, gdzie liczy się większa pojemność i parametry ładowania.

ID.Polo ma zadebiutować w połowie 2026 roku przy cenie startowej 25 000 euro (105 000 zł). Jeśli zapowiedzi zostaną utrzymane, z całą pewnością mamy do czynienia z kandydatem na rynkowy przebój, a rywale (np. Renault 5 E-Tech, Citroen e-C3, Opel Corsa Electric, Peugeot e-208) odczują to w statystykach sprzedaży.

PMA

Fot. Volkswagen

REKLAMA