MENU
Hiszpański Go

MG szykuje taniego rywala Renault 5. Powstanie w Europie

W modelu ma zostać wykorzystana platforma E+, na której zbudowano przednionapędowe MG4 EV Urban
Źródło zdjęcia: MG

MG chce mocniej wejść w segment małych elektryków. Seryjna wersja konceptu Go ma pojawić się w sprzedaży w 2027 roku, a od 2028 r. będzie produkowana w Hiszpanii. To kolejny chiński samochód, który zamiast przypływać do Europy statkiem, ma zacząć powstawać na miejscu.

W artykule:

  • MG Go ma mierzyć około 4 m, dostać baterię 43 kWh i silnik o mocy 150 KM.
  • Od 2028 roku samochód ma być produkowany w nowej fabryce SAIC w hiszpańskim Ferrol.
  • Jakie inne tanie, chińskie auta powstają w Europie?

MG i Go

Małe samochody elektryczne długo pozostawały jednym z największych problemów europejskiego rynku. Producenci potrafili budować szybkie SUV-y za 300 tys. zł, ale znacznie trudniej było zaoferować prostego miejskiego elektryka w cenie zbliżonej do samochodu spalinowego.

Sytuacja szybko się zmienia. Renault ma już „piątkę”, Citroen e-C3 obniżył próg wejścia do świata elektryków, a chińskie marki dokładają własne propozycje. W Polsce można dziś kupić m.in. Leapmotora T03, BYD Dolphin Surf czy Dongfenga Box. W kolejnych latach wybór będzie jeszcze większy. Jednym z nowych graczy ma być MG Go.

MG Go: mały hatchback

Koncept MG Go zadebiutował latem podczas Goodwood Festival of Speed. Nie jest jedynie pokazowym projektem – marka zapowiada na jego bazie seryjnego elektrycznego hatchbacka segmentu B, który ma trafić do sprzedaży w 2027 roku.

Przez pewien czas samochód funkcjonował nieoficjalnie jako MG 2, co pasowałoby do obecnej nomenklatury marki. Według informacji Autocara w wersji produkcyjnej ma jednak pozostać nazwa Go.

Auto zostało zaprojektowane w londyńskim centrum stylistycznym MG. Producent postawił na bardziej charakterystyczne, lekko retrofuturystyczne nadwozie, ale bez kopiowania stylistyki klasycznych modeli marki.

Rywalami będą przede wszystkim Renault 5 E-Tech oraz elektryczne Mini Cooper, choć cena powinna ustawić MG bliżej najtańszych chińskich elektryków.

Około 4 metrów i 150 KM

Pełna specyfikacja seryjnego auta nie została jeszcze ujawniona. Według Autocara MG Go będzie miało około 4 m długości i wykorzysta platformę E+, na której zbudowano przednionapędowe MG4 EV Urban.

Z tego modelu ma pochodzić również napęd: silnik elektryczny o mocy około 150 KM i akumulator LFP o pojemności 43 kWh.

Takie parametry stawiałyby Go dokładnie w segmencie B. Nie byłby to mikrosamochód przeznaczony wyłącznie do miasta, ale normalny mały hatchback zdolny również do dalszych wyjazdów.

Najważniejsza pozostanie jednak cena. W Wielkiej Brytanii mówi się o około 20 tys. funtów, czyli przy obecnym kursie około 104 tys. zł. Dla porównania MG4 EV Urban startuje tam od 23 495 funtów, czyli około 122 tys. zł. Polskiej ceny Go jeszcze nie znamy.

Renault 5 i Mini będą bezpośrednimi rywalami

MG wejdzie do segmentu, który w ciągu kilku lat może stać się jednym z najbardziej zatłoczonych na rynku elektryków.

Renault 5 E-Tech kosztuje w Polsce od 121 500 zł. Podstawowa wersja ma 120 KM, a mocniejsza 150 KM. Elektryczne Mini Cooper jest droższe – cena katalogowa zaczyna się od 146 500 zł, choć promocje mogą obniżać ją do około 130 tys. zł.

Jeżeli MG Go rzeczywiście będzie kosztować w Europie w okolicach 100 tys. zł, marka spróbuje połączyć stylistykę i wyposażenie zbliżone do europejskich rywali z ceną charakterystyczną dla najtańszych samochodów chińskich. A tych na polskim rynku już nie brakuje.

Małe chińskie elektryki dostępne w Polsce

Najmniejszą propozycją jest Leapmotor T03. Samochód ma 3,62 m długości, zasięg do 265 km WLTP i jest typowym miejskim autem segmentu A. Obecne oferty schodzą do 74 tys. zł, więc nie będzie bezpośrednim rywalem MG Go, ale wyznacza dolną granicę cenową chińskich elektryków.

Wyżej pozycjonowany jest BYD Dolphin Surf. Ma niemal dokładnie 4 m długości, a jego cena katalogowa zaczyna się od 97 700 zł. Promocje na samochody z rocznika 2026 obniżają ją do około 92 tys. zł. Pod względem wielkości i ceny będzie jednym z najbliższych konkurentów przyszłego MG.

Podobne wymiary ma Dongfeng Box. Mierzy 4,03 m, korzysta z akumulatora 42,3 kWh, rozwija 95 KM i według producenta przejedzie do 310 km według WLTP. Cena zaczyna się od 99 900 zł.

Na polskim rynku pojawił się również JAC E30X – niewielki elektryczny hatchback z deklarowanym zasięgiem do około 315 km WLTP.

MG Go ma być produkowane w Hiszpanii

Dla MG równie ważne jak sam model będzie miejsce jego produkcji. Koncern SAIC przygotowuje w Hiszpanii swoją pierwszą fabrykę samochodów w Unii Europejskiej.

Zakład powstanie w Ferrol w Galicji. Budowa ma rozpocząć się w 2027 roku, a produkcja ruszyć przed końcem 2028 roku.

W pierwszej fazie fabryka ma wytwarzać około 70 tys. samochodów rocznie. Docelowa wydajność wyniesie 120 tys. sztuk, więc w przyszłości MG niemal na pewno dołoży do Go kolejne modele.

Według Autocara właśnie niewielki elektryczny hatchback będzie jednym z pierwszych aut produkowanych w Ferrol. Oznacza to jednak, że samochody sprzedawane od 2027 roku początkowo będą pochodzić z innych fabryk.
Produkcja hiszpańska ruszy później.

Dla MG będzie to symboliczny powrót produkcji do Europy. Montaż samochodów marki w brytyjskim Longbridge zakończono w 2016 roku.

Cła przyspieszają przeprowadzkę

Decyzja SAIC nie wynika wyłącznie z chęci skrócenia transportu. Koncern został objęty najwyższym dodatkowym cłem na elektryki importowane z Chin do Unii Europejskiej – 35,3%. Do tego dochodzi podstawowa 10-procentowa stawka importowa.

Produkcja w UE pozwala ograniczyć wpływ tych ceł i jednocześnie zwiększyć udział lokalnego przemysłu w samochodach sprzedawanych europejskim klientom.

Hiszpania przyciąga chińskich producentów niższymi niż w części Europy Zachodniej kosztami pracy, rozwiniętym przemysłem motoryzacyjnym i zachętami inwestycyjnymi.

BYD też przenosi małego elektryka do Europy

Podobną strategię realizuje BYD. Chiński koncern kończy budowę fabryki w Szeged na Węgrzech, a jednym z pierwszych modeli produkowanych tam seryjnie ma być właśnie mały Dolphin Surf.

Według ostatnich zapowiedzi produkcja seryjna powinna ruszyć w czwartym kwartale 2026 roku. Samochody oferowane obecnie w europejskich salonach nadal pochodzą jednak z importu.

Po uruchomieniu węgierskiego zakładu Dolphin Surf stanie się jednym z pierwszych małych elektryków chińskiej marki wytwarzanych seryjnie w Unii Europejskiej.

Leapmotor T03 powstawał już w Polsce

Osobnym przypadkiem jest Leapmotor T03. Mały elektryk był przez krótki czas montowany w zakładzie Stellantisa w Tychach.

Produkcja rozpoczęła się w 2024 roku, ale została zakończona 30 marca 2025 roku. T03 dostępny obecnie na rynku nie jest więc samochodem produkowanym w Polsce.

Leapmotor nadal chce jednak korzystać z europejskich fabryk Stellantisa. W październiku 2026 roku uruchomiono produkcję większego B10 w hiszpańskiej Saragossie, a kolejnym lokalnie wytwarzanym samochodem ma być hatchback B05.

Do oferty dołączy również znacznie mniejszy B03, pokazany podczas salonu w Paryżu. Ma oferować do 390 km zasięgu WLTP, moc do 197 KM oraz ładowanie akumulatora od 10 do 80% w około 21 minut.

Autocar podaje, że B03 także ma być od 2028 roku produkowany w Hiszpanii. Leapmotor oficjalnie potwierdził jednak na razie lokalną produkcję B10 i B05, dlatego termin rozpoczęcia europejskiej produkcji B03 należy traktować jako plan, a nie przesądzoną decyzję.

Kolejne jest Geely

Do walki o klientów dołącza również Geely E2. Niewielki elektryk, znany w Chinach jako Xingyuan, został pokazany europejskiej publiczności podczas salonu samochodowego w Paryżu w październiku 2026 roku. Auto ma około 4,1 m długości, więc celuje w ten sam obszar rynku co BYD Dolphin Surf, przyszłe MG Go czy Leapmotor B03.

Tanie elektryki staną się coraz bardziej europejskie

Za rok lub dwa segment małych samochodów elektrycznych będzie wyglądał zupełnie inaczej niż jeszcze niedawno.

Renault 5, Citroen e-C3, Fiat Grande Panda i Mini Cooper będą rywalizować z BYD Dolphin Surf, Leapmotorem B03, Dongfengiem Box, Geely EX2 oraz MG Go. Coraz mniej modeli z tej drugiej grupy będzie przy tym trafiało do Europy wyłącznie jako gotowe samochody przywożone z Chin.


BYD przenosi produkcję Dolphin Surf na Węgry, Leapmotor wykorzystuje fabryki Stellantisa w Hiszpanii, a SAIC przygotowuje własny zakład w Ferrol. Efekt? Zapewne klienci będą po prostu płacić za auta mniej.

Piotr Sobczyk

REKLAMA