MENU
Iberia przyspiesza elektryfikację

Hiszpania: nowy program Auto+ oferuje nawet 12 tysięcy euro dopłaty do vana

Rząd w Madrycie zatwierdził ramy regulacyjne programu Auto+, który ma obowiązywać do końca dekady

Hiszpania uruchamia program Auto+, który zastąpi dotychczasowy MOVES III i ma skrócić czas wypłaty dopłat z kilkunastu miesięcy do kilku tygodni. Budżet pierwszego naboru to 400 mln euro. Wsparcie dla firm i samozatrudnionych sięga nawet 12 tys. euro. Program działa wstecz i premiuje pojazdy produkowane w UE.

W skrócie:

  • Hiszpania uruchamia program Auto+
  • Czas oczekiwania na dopłaty ma zostać skrócony do kilku tygodni
  • Budżet pierwszego naboru to 400 mln euro
  • Wsparcie dla firm i samozatrudnionych sięga nawet 12 tys. euro do zakupu
  • Program działa wstecz i premiuje pojazdy produkowane w Unii

Hiszpania przyspiesza z subsydiami

Hiszpania właśnie przestawia zwrotnicę swojej polityki wsparcia dla elektromobilności. Rząd w Madrycie zatwierdził ramy regulacyjne programu Auto+, który ma obowiązywać do końca dekady i zastąpić MOVES III, czyli system, który w założeniach miał przyspieszyć elektryfikację, ale w praktyce utknął w biurokratycznym korku. Nowy mechanizm jest prostszy, scentralizowany i, co najważniejsze, ma skrócić czas oczekiwania na wypłatę dopłat z kilkunastu miesięcy do kilku tygodni.

Budżet pierwszego naboru to 400 mln euro, czyli około 1,73 mld zł. Jak zauważa FCW, „Hiszpania zatwierdziła ramy regulacyjne nowego programu Auto+, który zapewni centralnie zarządzane dotacje na pojazdy elektryczne i zelektryfikowane w całym kraju”. To właśnie centralizacja ma być kluczową zmianą: koniec z regionalnymi różnicami i wielomiesięcznymi opóźnieniami, które były bolączką MOVES III.

Retroaktywność i podział na filary

Auto+ działa wstecz, ponieważ obejmuje zakupy dokonane od 1 stycznia 2026 r., a w przypadku pojazdów „prawie nowych” nawet od 1 stycznia 2025 r., o ile od pierwszej rejestracji nie minęło więcej niż 12 miesięcy. Program jest podzielony na dwa filary: jeden dla osób prywatnych, drugi dla firm, samozatrudnionych oraz leasingu na minimum trzy lata – pisze Automotive World.

Branżowy portal motoryzacyjny wylicza także zasady wsparcia: dla osób prywatnych maksymalna dopłata do samochodu osobowego wynosi 4 500 euro (ok. 19 485 zł), dla samozatrudnionych i mikrofirm rośnie do 6 000 euro (ok. 25 980 zł), a dla podmiotów kwalifikujących się w ramach Funduszu Społecznego na rzecz Klimatu może sięgnąć nawet 12 000 euro (ok. 51 960 zł) w przypadku elektrycznego vana. FCW dodaje, że cyt.: „to są kwoty maksymalne, a nie automatyczne stawki ryczałtowe”.

Jak liczone są dopłaty?

Auto+ wprowadza system wagowy oparty na trzech kryteriach: poziomie elektryfikacji, cenie pojazdu oraz europejskim pochodzeniu produkcji. BEV-y dostają 50 proc. komponentu napędowego, hybrydy plug‑in i pojazdy z range extenderem – 25 proc. Dodatkowe 25 lub 15 proc. zależy od ceny (do 35 tys. euro lub do 45 tys. euro), a kolejne 15 i 10 proc. można uzyskać za montaż pojazdu i produkcję baterii w UE.

To oznacza, że europejski BEV kosztujący nie więcej niż 35 tys. euro netto (czyli ok. 151 550 zł) może otrzymać pełną dopłatę. E-auta powyżej 45 tys. euro (tj. ok. 194 850 zł) są wykluczone ze wsparcia.

Hiszpania między Francją a Niemcami

W szerszym kontekście europejskim Auto+ jest próbą znalezienia złotego środka. Stewart Burnett z FCW zauważa, że „Łagodna preferencja treści UE w Auto+ pokazuje, że Hiszpania wybiera delikatniejszą formę protekcjonizmu niż francuskie jawne wykluczenie chińskich BEV-ów”.

Przypomnijmy, Francja stosuje twarde kryteria emisji w łańcuchu dostaw, Niemcy różnicują dopłaty według dochodu i liczby dzieci, a Hiszpania stawia na zachęty dla produkcji w UE, ale nie zamyka drzwi przed chińskimi modelami, ponieważ oferuje im po prostu niższy poziom wsparcia. To nie przypadek, gdyż kraj aktywnie zabiega o inwestycje chińskich producentów, którzy szukają europejskich baz produkcyjnych – przyp. red.

Problem administracyjny

MOVES III nie upadł przez wysokość dopłat, lecz przez czas oczekiwania na ich wypłatę. FCW zwraca też uwagę, że „główną porażką MOVES III nigdy nie była wysokość dopłaty, lecz 12-24‑miesięczne oczekiwanie na zwrot”.

Auto+ ma to naprawić. Jeśli faktycznie skróci czas wypłaty do kilku tygodni, może odblokować popyt wśród najbardziej wrażliwych cenowo klientów- tych, którzy dotąd nie mogli pozwolić sobie na zamrożenie kilku tysięcy euro na rok lub dwa – ocenia electrive.com.

Czy budżet wystarczy?

Tu pojawia się największy znak zapytania. 400 mln euro to kwota skromna jak na program mający działać do 2030 r. Niektóre lokalne media szacują, że 400 mln euro może się wyczerpać już we wrześniu. Zwłaszcza że program działa wstecz, a roszczenia za zakupy dokonane od początku 2026 r. już się kumulują. Każdy kolejny nabór będzie wymagał osobnego finansowania, a wnioski będą rozpatrywane według kolejności zgłoszeń.

Hiszpania ma sporo do nadrobienia

BEV-y stanowią dziś 10-11 proc. sprzedaży nowych aut w Hiszpanii. To lepiej niż w USA, ale daleko od unijnej średniej 23,6 proc. z czerwca 2026 r. W Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii udział przekracza 25 proc., a jedynym krajem o podobnie niskiej penetracji jest Włochy (ok. 8,5 proc.).


Hiszpania zmaga się też z trzema problemami, tj. niższą siłą nabywczą, opóźnieniami MOVES III oraz siecią ładowania, która poza głównymi korytarzami autostradowymi wciąż jest rzadsza niż w innych krajach Europy.

Oskar Włostowski

REKLAMA