MENU
Koreańczycy z ambicjami premium

Genesis GV90 celuje w Range Rovera. Drzwi jak w Rolls-Royce, drewniana podłoga i ekran kinowy

Genesis nie przedstawił jeszcze pełnych danych technicznych. Według dotychczasowych informacji GV90 ma otrzymać akumulator o pojemności około 110 kWh
Źródło zdjęcia: Autocar

Hyundai szykuje największy i najbardziej luksusowy samochód w swojej historii. Submarka premium koreańskiego koncernu celuje wysoko. Elektryczny Genesis GV90 ma oferować trzy rzędy siedzeń, ponad 500 KM i kabinę przypominającą prywatny salon.

W skrócie:

  • Koreański koncern szykuje największy i najbardziej luksusowy samochód w swojej historii
  • Elektryczny Genesis GV90 ma oferować trzy rzędy siedzeń, ponad 500 KM
  • I drzwi jak w Rolls-Royce, czyli jeden z najbardziej efektownych elementów karoserii
  • Najważniejszymi konkurentami będą Range Rover, Mercedes EQS SUV, BMW iX5

Genesis celuje wysoko

Genesis GV90 ma zostać pokazany w najbliższych tygodniach i zająć miejsce na samym szczycie gamy koreańskiej marki. Będzie większy od Kii EV9 oraz Hyundaia Ioniqa 9, z którymi podzieli część rozwiązań technicznych, ale charakterem i wyposażeniem ma celować znacznie wyżej.

Najważniejszymi konkurentami będą Range Rover, Mercedes EQS SUV, BMW iX5 i inne elektryczne SUV-y z najwyższej półki. Genesis chce jednak przyciągnąć uwagę również klientów spoglądających nawet w stronę Bentleya i Rolls-Royce’a.
Właśnie dlatego GV90 ma nie być jedynie powiększonym modelem GV80 z napędem elektrycznym.

Trzeba pokazać, co potrafi się zaoferować na najwyższym poziomie luksusu. Tym właśnie jest GV90 – powiedział magazynowi Autocar Peter Kronschnabl, dyrektor zarządzający Genesis Motor Europe.

Samochód będzie produkcyjnym rozwinięciem konceptu Neolun zaprezentowanego w 2024 roku. Prototyp zwracał uwagę prostą linią, monumentalną stylistyką, charakterystycznymi podwójnymi pasami świateł oraz niemal całkowitym brakiem dekoracyjnych przetłoczeń.

Drzwi jak w Rolls-Royce i ekran jak w kinie

Jednym z najbardziej efektownych elementów GV90 będą tylne drzwi otwierane pod wiatr. Podobne rozwiązanie stosuje Rolls-Royce. Ułatwia ono zajmowanie miejsca na tylnej kanapie, ale wymaga odpowiedniego usztywnienia karoserii, szczególnie jeśli producent chce ograniczyć lub całkowicie usunąć środkowy słupek.

Koncept Neolun nie miał słupka B. W produkcyjnym GV90 kwestia ta nie została jeszcze oficjalnie wyjaśniona. Patenty złożone w Stanach Zjednoczonych pokazują jednak skomplikowany system podwójnych zawiasów oraz dodatkowych uszczelek. Konstrukcja ma poprawiać sztywność, wyciszenie i bezpieczeństwo drzwi.

Genesis potwierdził również zastosowanie „ekranu kinowego”, przeznaczonego przede wszystkim dla pasażerów z tyłu. Nie podano jego przekątnej ani sposobu rozkładania. Można jednak spodziewać się dużego panelu opuszczanego z podsufitki albo wysuwanego z zabudowy przedziału pasażerskiego – trochę jak w nowym BMW 7.

Standardowa odmiana prawdopodobnie otrzyma sześć oddzielnych foteli ustawionych w trzech rzędach. Na drogach widziano również prototypy znacznie bardziej luksusowej wersji czteroosobowej. Zamiast trzeciego rzędu ma ona oferować dwa duże tylne fotele, rozbudowaną konsolę, pikowaną skórę i drewnianą podłogę. Taka konfiguracja byłaby kierowana głównie do klientów podróżujących z kierowcą.

Ponad 500 KM i bateria o pojemności 110 kWh

Genesis nie przedstawił jeszcze pełnych danych technicznych. Według dotychczasowych informacji GV90 ma otrzymać akumulator o pojemności około 110 kWh oraz dwa silniki elektryczne zapewniające napęd na cztery koła.

Moc systemowa powinna przekroczyć 500 KM, a zasięg 560 km. Maksymalna moc ładowania może przekroczyć 350 kW. Wszystkie te wartości pozostają jednak nieoficjalne i mogą zmienić się przed premierą.
GV90 ma korzystać z nowej architektury rozwijanej przez Hyundai Motor Group na bazie doświadczeń z platformą E-GMP. Duży SUV powinien otrzymać instalację 800 V, pneumatyczne zawieszenie, skrętną tylną oś i rozbudowane systemy wspomagania kierowcy.

Niewykluczone, że po wersji elektrycznej pojawi się także odmiana z układem range extender. W takim samochodzie koła nadal napędzają silniki elektryczne, natomiast jednostka spalinowa pracuje jako generator energii. Genesis potwierdza rozwój tej technologii, ale nie wskazał jeszcze, który model dostanie ją jako pierwszy.

Genesis – co to właściwie za marka?

Genesis należy do Hyundai Motor Group i pełni podobną funkcję jak Lexus w koncernie Toyoty. Ma konkurować z BMW, Mercedesem, Audi i Lexusem, oferując bardziej luksusowe wnętrza, mocniejsze silniki oraz odrębną stylistykę niż modele Hyundaia.

Początkowo nazwa Genesis oznaczała luksusową limuzynę Hyundaia. W 2015 roku wydzielono ją jako niezależną markę, a pierwszym modelem nowej gamy został reprezentacyjny sedan G90. Później dołączyły mniejsze limuzyny G80 i G70 oraz SUV-y GV70 i GV80. Ważną postacią dla marki jest Luc Donckerwolke, projektant związany wcześniej między innymi z Bentleyem, Lamborghini i Audi.

Genesis wszedł do Europy w 2021 roku, zaczynając od Niemiec, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. W 2026 roku rozszerzył obecność na kolejne kraje, a do 2027 roku zamierza rozpocząć oficjalną sprzedaż również w Polsce, Austrii, Danii i Portugalii. Marka chce mieć wtedy ponad 50 punktów sprzedaży w Europie.

Elektryki zostają, ale dołączą hybrydy

Genesis jeszcze niedawno zakładał szybkie przejście wyłącznie na samochody elektryczne. Obecnie strategia jest bardziej elastyczna. Marka chce oferować pełne hybrydy, hybrydy plug-in, samochody elektryczne oraz modele z range extenderem, ale stopniowo rezygnować z napędów wyłącznie spalinowych.

Pierwszą klasyczną hybrydą ma zostać GV70. Nie wiadomo jeszcze, który model jako pierwszy otrzyma generator spalinowy zwiększający zasięg, ale duży i ciężki GV90 wydaje się naturalnym kandydatem.
Najpierw poznamy jednak wersję elektryczną. Jeśli samochód zachowa drzwi otwierane pod wiatr, sześciomiejscową kabinę i wyposażenie zapowiedziane przez koncept Neolun, będzie zdecydowanie czymś więcej niż luksusowym odpowiednikiem Kii EV9. GV90 ma pokazać, czy dziesięcioletnia koreańska marka jest już gotowa walczyć nie tylko z europejskimi producentami premium, ale także z Range Roverem i Rolls-Royce’em.

Piotr Sobczyk

REKLAMA