W skrócie:
- Geely E2 zdobył maksymalne pięć gwiazdek w nowych, zaostrzonych testach Euro NCAP 2026
- Szczegóły pokazały, że samochód nie był bezbłędny
- Model miejski o zasięgu do 345 km do sprzedaży w Polsce trafi w październiku
- Cena w Polsce? Nie jest jeszcze podana. W zależności od odmiany powinna oscylować w granicach od 80 do 110 tys. złotych
Geely E2 na piątkę
Geely E2 jeszcze nie zdążył trafić do polskich salonów, a już może pochwalić się pięcioma gwiazdkami Euro NCAP. Testy opublikowano 2 września i przeprowadzono już według nowych zasad obowiązujących od 2026 r. Te same wyniki uzyskał samochód w australijsko-nowozelandzkim ANCAP, gdzie występuje pod nazwą EX2.
To istotne, bo od tego roku pięć gwiazdek jest trudniejsze do zdobycia niż wcześniej. Euro NCAP przeprowadziło największą zmianę systemu ocen od wprowadzenia wspólnej noty gwiazdkowej w 2009 r. Samochód jest teraz badany w czterech obszarach: bezpiecznej jazdy, unikania kolizji, ochrony podczas zderzenia oraz bezpieczeństwa po wypadku. Większe znaczenie ma też to, czy systemy wspomagające działają rozsądnie podczas normalnej jazdy, a nie tylko czy potrafią zaliczyć określony scenariusz na torze testowym.
Geely E2 nie bez zastrzeżeń
E2 otrzymał 79% w kategorii bezpiecznej jazdy, 72% za unikanie kolizji, 86% za ochronę podczas zderzenia i 95% za bezpieczeństwo po wypadku. Taki zestaw wyników wystarczył do maksymalnej oceny pięciu gwiazdek.
Dobrze oceniono między innymi monitorowanie kierowcy, rozpoznawanie nieprawidłowo zapiętego pasa oraz system wykrywający pozostawienie dziecka w samochodzie. Euro NCAP zwróciło też uwagę, że producent zachował fizyczne elementy sterowania najważniejszymi funkcjami zamiast przenosić wszystko na ekran. Podczas około 2000 km jazd po Niemczech, Austrii i Włoszech system rozpoznawania ograniczeń prędkości poprawnie wskazał limit w 76% przypadków, co odpowiadało 89% pokonanego dystansu.
Nie wszystko wypadło jednak równie dobrze. Automatyczne hamowanie awaryjne w niektórych scenariuszach zdobywało niemal komplet punktów, a w innych radziło sobie zauważalnie gorzej. Cała grupa prób dotyczących kolizji przy małych prędkościach zakończyła się wynikiem 53%.

W próbie czołowej ochronę nóg kierowcy oceniono jako słabą. W pełnym zderzeniu czołowym ochrona klatki piersiowej pasażera była marginalna, podobnie jak ochrona klatki piersiowej kierowcy podczas uderzenia bokiem w słup. Punkty stracono również za zachowanie pasa bezpieczeństwa manekina odpowiadającego 10-letniemu dziecku.
Nie najlepiej wypadła też ochrona głowy pieszego lub rowerzysty przy uderzeniu w maskę. Euro NCAP znalazło tam wiele obszarów ocenionych jako słabe lub złe. Zdecydowanie lepiej chronione były nogi i miednica.
Pięć gwiazdek nie oznacza więc, że samochód jest idealny. Oznacza, że w całym zestawie znacznie bardziej rozbudowanych niż wcześniej prób osiągnął poziom wymagany przez Euro NCAP do najwyższej oceny.

Euro NCAP 2026 jest dużo bardziej wymagające
Zmiana systemu jest ważna także przy porównywaniu E2 ze starszymi konkurentami. Pięciu gwiazdek zdobytych w 2026 r. nie powinno się bezpośrednio zestawiać z pięcioma gwiazdkami sprzed kilku lat.
Nowe testy uwzględniają więcej sylwetek i rozmiarów pasażerów, rozszerzone scenariusze działania systemów AEB, zachowanie asystentów na prawdziwych drogach oraz kwestie, które wcześniej miały mniejsze znaczenie. Elektryczne klamki muszą na przykład umożliwiać dostęp do auta po wypadku, a w samochodzie elektrycznym sprawdzana jest izolacja instalacji wysokiego napięcia. Oceniane jest nawet to, czy pojazd potrafi przekazać ratownikom odpowiednie informacje po zdarzeniu.

Pierwszymi samochodami sprawdzonymi według nowych zasad były latem BMW iX3 i Zeekr 7GT. Oba elektryki zdobyły pięć gwiazdek. We wrześniowej serii dołączyły do nich trzy chińskie modele: Geely E2, Aion UT i Leapmotor B05. Wszystkie również dostały maksymalną ocenę.
Ciekawy jest wynik Cupry Raval. Nowy, niewielki elektryk koncernu Volkswagena standardowo dostał cztery gwiazdki. Dopiero opcjonalny pakiet bezpieczeństwa, obejmujący m.in. bardziej zaawansowany tempomat i ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu, podniósł ocenę do pięciu.
To pokazuje, jak mocno nowa metodologia premiuje wyposażenie z zakresu aktywnego bezpieczeństwa.
Geely E2: co to za auto?
E2 mierzy 413,5 cm długości i 180,5 cm szerokości, a jego rozstaw osi wynosi 264,5 cm. To więc miejski hatchback segmentu B. Bagażnik mieści 375 l, po złożeniu siedzeń 1320 l, a pod przednią maską znajduje się dodatkowy schowek o pojemności 70 l. Polski importer zapowiada zasięg do 345 km WLTP.
Napęd trafia na tylne koła, co jest w tej klasie rozwiązaniem dość nietypowym. E2 korzysta również z wielowahaczowego tylnego zawieszenia. Europejskie szczegóły gamy napędowej oraz polski cennik nie zostały jeszcze opublikowane.
Model nie jest przy tym zupełną nowością. W Chinach występuje jako Geely Xingyuan, a na części rynków eksportowych jako EX2. Samochód zadebiutował jesienią 2024 r. i zrobił ogromną karierę na rodzimym rynku. W 2025 r. Xingyuan był najczęściej rejestrowanym samochodem osobowym w Chinach, a jego globalna sprzedaż przekroczyła już 800 tys. egzemplarzy.
W październiku E2 ma pojawić się na salonie samochodowym w Paryżu, a w tym samym miesiącu rozpocząć sprzedaż w Polsce.
Rywali będzie miał bez liku
Największą niewiadomą pozostaje cena. To ona zdecyduje, czy E2 będzie tylko kolejnym małym elektrykiem, czy rzeczywiście mocno namiesza na polskim rynku. Konkurencja zrobiła się bowiem wyjątkowo duża. To m.in. Hyundai Inster, VW ID.Polo, BYD Dolphin Surf czy Cupra Raval. Geely zapewne będzie tańsze (z ceną poniżej 100 tys. zł), a pięć gwiazdek w teście zderzeniowym może być ważnym argumentem.
Piotr Sobczyk
