Raport Research and Markets

Fabryki baterii napędzają rewolucję napędową. Wartość rynku osiągnie w 2030 roku 19 mld USD

Rynek bateryjny dostosowuje się do zmieniających się wymagań technologicznych, stawiając na modułowe i w dużym stopniu zautomatyzowane linie produkcyjne
Źródło zdjęcia: BMW

Globalny wyścig „po baterie do samochodów elektrycznych” wchodzi w nową fazę. Jak wynika z najnowszego raportu Research and Markets, rynek budowy fabryk akumulatorów trakcyjnych rośnie szybciej niż sama sprzedaż aut na prąd, a inwestycje liczone są już w dziesiątkach miliardów dolarów. To one mają zdecydować o tym, kto w kolejnych latach będzie rozdawał karty w elektromobilności.

  • Rynek bateryjny wzrośnie z 11,51 mld USD w 2025 roku do 19,2 mld USD w 2030 roku
  • Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 10,7 proc. – podkreślają analitycy z Research and Markets
  • Na bateryjnym rynku dominuje region Azji i Pacyfiku
  • Europa i Ameryka Północna próbują nadrabiać dystans

Fabryki baterii napędzają rewolucję

Jeszcze kilka lat temu gigafabryki były pojęciem znanym głównie z zapowiedzi i ambitnych prezentacji producentów. Dziś okazują się jednym z najważniejszych elementów globalnego łańcucha wartości w motoryzacji. Z raportu „Electric Vehicle (EV) Batteries Plant Construction Market Report 2026”, opublikowanego przez Research and Markets , wynika, że rynek bateryjny do samochodów elektrycznych wzrośnie z 11,51 mld USD w 2025 roku do 19,2 mld USD w 2030 roku. Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 10,7 proc.

Za tymi liczbami stoi oczywiście rosnący popyt na samochody elektryczne. Wysokie ceny paliw, coraz ostrzejsze regulacje emisyjne (głównie w Europie – przyp. red.) oraz większa dostępność modeli na prąd sprawiają, że konsumenci coraz częściej wybierają a-auta jako realną alternatywę dla wersji spalinowych. To z kolei wymusza – jak piszą autorzy raportu – gwałtowną rozbudowę zaplecza produkcyjnego i nie tylko samych ogniw, ale całych pakietów baterii i dodatkowej zaawansowanej infrastruktury technologicznej.

Automatyczne fabryki

Nowe wytwórnie coraz rzadziej przypominają klasyczne zakłady przemysłowe. Raport podkreśla, że rynek dostosowuje się do zmieniających się wymagań technologicznych, stawiając na modułowe i w dużym stopniu zautomatyzowane linie produkcyjne. Taki model pozwala szybciej skalować produkcję, zwiększać wydajność i reagować na dynamiczne zmiany popytu, które w segmencie elektromobilności są dziś normą – pisze Research and Markets.

Istotnym katalizatorem inwestycji pozostają rządy i polityka przemysłowa. Subsydia, ulgi podatkowe oraz programy wsparcia dla lokalnej produkcji baterii stały się jednym z kluczowych narzędzi walki o inwestorów. Jednocześnie coraz większe znaczenie ma lokalizacja łańcuchów dostaw. Pandemia i napięcia handlowe uświadomiły producentom, jak ryzykowne może być uzależnienie się od importu komponentów z jednego regionu świata – zwracają uwagę branżowi eksperci.

Kooperacja

Dobrym przykładem nowego podejścia w tym sektorze są strategiczne partnerstwa. Raport przywołuje m.in. na współpracę Stellantisa i chińskiego giganta, czyli CATL, którzy planują budowę neutralnej klimatycznie fabryki baterii w Saragossie. To nie tylko inwestycja w moce produkcyjne, ale też wyraźny przykład dekarbonizacji przemysłu motoryzacyjnego, który zaczyna obejmować cały cykl życia produktu, a nie wyłącznie etap użytkowania pojazdu.

Równolegle rozwijane są innowacje technologiczne. Na rynku pojawiają się pilotażowe zakłady i linie produkcyjne, które mają testować nowe rozwiązania w zakresie projektowania i montażu pakietów baterii. Research and Markets zwraca tu uwagę na przykład brytyjskiej firmy Ionetic, która uruchomiła pilotażową fabrykę ARC o wartości 5 mln funtów – jej celem jest poprawa efektywności i skalowalności produkcji, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na niższe koszty i większą dostępność baterii.

Nadrabianie dystansu

Według analityków, geograficznie niezmiennie dominuje region Azji i Pacyfiku, który pozostaje światowym centrum produkcji akumulatorów. To tam koncentrują się największe inwestycje i doświadczenie technologiczne. Jednocześnie Europa i Ameryka Północna próbują nadrabiać dystans, stawiając na lokalne ekosystemy produkcyjne i własne moce wytwórcze. W tle pojawiają się jednak wyzwania, tj. zmiany w relacjach handlowych, cła na importowane materiały czy rosnące koszty projektów wpływają na budżety i skłaniają inwestorów do rewizji planów.

Na rynku budowy fabryk baterii aktywni są najwięksi gracze światowej motoryzacji i energetyki, w tym Volkswagen, Toyota, Panasonic Energy, LG Energy Solution, czy Samsung SDI. Firmy te inwestują w nowe technologie, joint venture i dostosowanie zakładów do coraz bardziej wymagających norm środowiskowych.

Wnioski z raportu są jednoznaczne, a mianowicie przyszłość elektromobilności nie rozstrzyga się wyłącznie w salonach sprzedaży, ale przede wszystkim na placach budowy fabryk baterii. To tam zapadają decyzje, które zadecydują o tempie transformacji transportu i układzie sił w globalnym przemyśle motoryzacyjnym w kolejnych dekadach.

OW

REKLAMA