MENU
W drodze do klimatycznej neutralności

Elektryfikacja transportu: PSNM w nowej sieci 4T for Europe z 10 krajów

Neutralność klimatyczna transportu będzie możliwa tylko wtedy, gdy rządy krajowe przyjmą skuteczne polityki uzupełniające
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Elektryfikacja transportu ma nowego sojusznika. PSNM współzałożyło 4T for Europe, sieć think tanków z 10 krajów, która podpowie rządom, jak dojść do neutralności klimatycznej.

W artykule:

  • 4T for Europe wystartowała 5 listopada 2026 r. i skupia think tanki oraz organizacje z 10 krajów Europy
  • PSNM jest członkiem-założycielem i jedynym przedstawicielem Polski w sieci
  • Celem jest wsparcie transportu w dojściu do neutralności klimatycznej do połowy stulecia
  • Na początek sieć zajmie się transportem drogowym, z elektryfikacją jako głównym narzędziem
  • Kluczowe teza: Unia Europejska wyznacza kierunek, ale o powodzeniu transformacji decydują rządy krajowe

4T for Europe – elektryfikacja transportu

5 listopada 2026 r. oficjalnie rozpoczęła działalność sieć 4T for Europe, czyli koalicja niezależnych organizacji non-profit z dziesięciu krajów Europy. Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) jest jednym z jej członków-założycieli i jedyną organizacją z Polski. Sieć ma przygotowywać rekomendacje dla rządów, a jej głównym tematem na start jest elektryfikacja transportu drogowego jako podstawowe narzędzie dekarbonizacji.

Czym jest 4T for Europe i kto wchodzi w skład sieci

Pełna nazwa koalicji to Think Tanks for Transforming Transport for Europe (w części materiałów pojawia się wariant „in Europe”). Chodzi o sieć niezależnych, non-profitowych think tanków, czyli ośrodków analitycznych przygotowujących ekspertyzy i propozycje rozwiązań dla polityków. Sieć obejmuje organizacje z Czech, Danii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Norwegii, Polski, Słowacji, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Elektryfikacja transportu: PSNM w nowej sieci 4T for Europe z 10 krajów - PSNM Bruksela 4T for Europe Grafika 1200x675px

W składzie 4T for Europe znalazły się m.in. niemiecka Agora Verkehrswende, francuski Institut Mobilités en Transition, włoskie Ecco, duńskie Concito, hiszpańska Alinnea, brytyjskie New Automotive, Norsk elbilforening z Norwegii, czeskie Centrum pro dopravu a energetiku (CDE) oraz Slovak Electric Vehicle Association (SEVA). Do grona dołączyła również International Council on Clean Transportation (ICCT), czyli międzynarodowa organizacja badawcza zajmująca się emisjami i regulacjami w transporcie.

Polskę reprezentuje PSNM. Stowarzyszenie określa się jako największą organizację gospodarczą kreującą rynek zrównoważonego transportu w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). PSNM jest w sieci od samego początku.

Unia wyznacza kierunek, decyzje zapadają w stolicach

Punkt wyjścia członków 4T for Europe jest prosty. Unia Europejska wyznaczyła ogólny kierunek zmian, ale neutralność klimatyczna transportu będzie możliwa tylko wtedy, gdy rządy krajowe przyjmą skuteczne polityki uzupełniające. Neutralność klimatyczna oznacza stan, w którym emisje gazów cieplarnianych są zredukowane do minimum, a pozostałe zostają zrównoważone ich pochłanianiem.

Wiele kluczowych decyzji zapada na poziomie krajowym i regionalnym, nawet tam, gdzie kompetencje są dzielone z instytucjami UE. Chodzi m.in. o opodatkowanie pojazdów, politykę przemysłową i społeczny wymiar transformacji. Jak podkreślają członkowie sieci, do końca dekady decydenci na wszystkich szczeblach będą musieli podjąć w tych obszarach kluczowe decyzje, oparte na rzetelnych danych.

– Współtworzenie 4T for Europe to dla nas naturalny krok. Elektryfikacja transportu to nie tylko kwestia klimatu, ale przede wszystkim niższych kosztów mobilności, bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności przemysłu. Kierunek wyznaczyła Unia Europejska, ale o tym, czy transformacja się powiedzie, w dużej mierze przesądzą decyzje podejmowane w poszczególnych krajach – od opodatkowania pojazdów, przez politykę przemysłową, po rozwiązania, które sprawią, że korzyści z elektromobilności będą dostępne dla wszystkich grup społecznych – powiedział Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM.

Jak będzie działać sieć 4T for Europe

Organizacje członkowskie mają wymieniać się wiedzą i wnosić do debaty perspektywę swoich krajów. Lista zadań jest konkretna:

  • porównywanie krajowych polityk i szukanie rozwiązań, które da się przenieść na inne rynki
  • prowadzenie wspólnych badań i formułowanie wspólnych rekomendacji
  • dostarczanie decydentom dowodów na skuteczność konkretnych instrumentów
  • wypracowywanie wspólnych strategii i podejść komunikacyjnych

Każda organizacja zachowuje pełną autonomię. Sieć koncentruje się na wdrażaniu polityk w krajach europejskich, ale ma współpracować także z partnerami spoza kontynentu. Na start priorytetem jest transport drogowy, bo to on odpowiada za największą część emisji gazów cieplarnianych w sektorze. Członkowie zapowiadają jednak także prace nad szerszą transformacją w kierunku zrównoważonego transportu.

Elektryfikacja transportu a polski przemysł motoryzacyjny

Według członków sieci dobrze przeprowadzona transformacja sprzyja sprawiedliwości społecznej, dobrobytowi gospodarczemu oraz długoterminowej autonomii strategicznej i odporności Europy. Elektryfikacja może obniżyć koszty mobilności, wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne i wspierać długofalowy rozwój. Warunek jest jeden: kompleksowy i spójny pakiet polityk, który przyspieszy rozwój rynku i wesprze transformację przemysłu.

Z perspektywy Polski to szczególnie ważne. Jak przypomina PSNM, w ubiegłym roku produkcja samochodów osobowych w Polsce zanotowała najgorszy wynik od ponad 50 lat, a mówimy o sektorze odpowiadającym za ok. 8 proc. PKB. Odpowiedzią ma być strategia transformacji przemysłu motoryzacyjnego KOMPAS2035, którą PSNM zaprezentowało wspólnie z branżą. Dokument zakłada zwiększenie eksportu, ochronę miejsc pracy oraz szeroko zakrojone inwestycje w badania i rozwój (B+R) oraz innowacje.

Elektryfikacja transportu: PSNM w nowej sieci 4T for Europe z 10 krajów - Chinskie samochody bazy usa epl 3
Fot. EPL

Nie jest to pierwszy głos PSNM w tej sprawie. W październiku 2026 r., po konferencji KNM 2026, Stowarzyszenie opublikowało 10 rekomendacji wskazujących, jak Polska może zmniejszyć dystans do Europy w nowej mobilności.

Polski rynek elektromobilności w liczbach

Polska wchodzi do sieci z rynkiem, który wyraźnie przyspiesza, choć wciąż goni Zachód. Według danych przytaczanych przez PZPM na koniec lipca 2026 r. w Polsce było zarejestrowanych 158 365 samochodów w pełni elektrycznych.

Rośnie też infrastruktura. Jak podaje PSNM, od stycznia do września 2026 r. wzdłuż polskich odcinków sieci TEN-T, czyli transeuropejskiej sieci głównych korytarzy transportowych, uruchomiono 514 nowych punktów ładowania. To o ponad 90 proc. więcej niż w pierwszych dziewięciu miesiącach poprzedniego roku.

Te liczby dobrze pokazują, po co Polsce udział w takiej sieci. Państwa europejskie są na różnych etapach elektryfikacji i mają odmienne doświadczenia z dopłatami, podatkami i regulacjami. Norwegia, reprezentowana przez Norsk elbilforening, przeszła tę drogę znacznie wcześniej, a Słowacja czy Czechy mierzą się z podobnymi wyzwaniami jak Polska.

– Wartość tej sieci polega na możliwości porównania, które rozwiązania rzeczywiście działają. Państwa europejskie są na różnych etapach elektryfikacji transportu i mają odmienne doświadczenia z instrumentami wsparcia oraz regulacjami. Wnosimy do współpracy wiedzę o polskim rynku i perspektywę Europy Środkowo-Wschodniej, a w zamian chcemy, by polskie decyzje opierały się na sprawdzonych rozwiązaniach i rzetelnych danych. Najbliższe lata będą decydujące – i właśnie wtedy decydenci potrzebują twardych dowodów, a nie deklaracji – dodał Aleksander Rajch.

Co sieć 4T for Europe może zmienić dla Polski

4T for Europe nie ma mocy ustawodawczej i nie będzie pisać przepisów. Jej siłą ma być wiedza: porównania, dane i rekomendacje, które trafią do rządów i parlamentów. Dla Polski oznacza to dostęp do doświadczeń krajów, które w elektromobilności są dalej, i szansę na uniknięcie ich błędów, np. przy projektowaniu podatków od aut czy programów dopłat.

Oczywiście trzeba pamiętać, że PSNM i jego partnerzy to organizacje otwarcie wspierające elektromobilność, więc ich rekomendacje nie będą neutralne. Niemniej teza, na której opiera się sieć, trudno podważyć. Elektryfikacja transportu w Europie nie zależy już tylko od Brukseli, ale od tego, co zrobią poszczególne stolice, w tym Warszawa. A na te decyzje zostało niewiele czasu, bo kluczowe wybory mają zapaść jeszcze przed końcem dekady.

Cyprian Nowak

REKLAMA