Volkswagen

e-Transporter i e-Caravelle z większym zasięgiem, szybszym ładowaniem i napędem 4Motion

e-Transporter dostanie długo oczekiwany napęd na wszystkie koła
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Volkswagen Samochody Użytkowe rozszerza możliwości swoich elektrycznych vanów. Odświeżone wersje e-Transportera i e-Caravelle otrzymały pakiet usprawnień, które mają przekonać nawet najbardziej wymagających kierowców firmowych czy rodzinnych do zeroemisyjnej mobilności. Główne zmiany skupiają się na trzech filarach, tj. zasięgu, czasie ładowania i bezpieczeństwie jazdy w trudnych warunkach. Kluczowe podzespoły dla tej ewolucji, mogą wyjść zakładów VW w Poznaniu i Wrześni.

  • Klienci flotowi otrzymają do dyspozycji nowe odmiany modeli e-Transporter i e-Caravelle
  • Użytkowe auta dostana większy zasięg, szybsze ładowanie i napęd na dwie osie w e-Transporterze
  • Innowacje, to również zasługa inżynierów i robotników z fabryk Volkswagena we Wrześni i Poznaniu

e-Transporter i e-Caravelle z większym zasięgiem

Od początku 2026 roku klienci flotowi i nie tylko otrzymają pojazdy z pakietem usprawnień, które mają wreszcie rozstrzygnąć wielkie pytanie: „Czy elektryk sprawdzi się w ciężkiej, codziennej pracy?”. Volkswagen Samochody Użytkowe odpowiada: tak, i to jak jeszcze nigdy dotąd.

Polski wkład w zasięg? 380 km bez ładowania

Pierwsza, najważniejsza zmiana to nowa, większa bateria trakcyjna. Jej użyteczna pojemność rośnie z 64 do około 70 kWh. W praktyce w mieszanych warunkach drogowych, oznacza to zasięg na jednym ładowaniu sięgający nawet 380 kilometrów. To wzrost o solidne 13 procent. Dla firmy kurierskiej z Trójmiasta do Warszawy, czy ekipy remontowej jeżdżącej po południowej Polsce, to nie teoria, a realna różnica w planowaniu dnia pracy.

Ładowanie na kawę, czyli 100 km w 10 minut

Drugi aspekt to czas, którego polscy kierowcy nie lubią marnować. Tu Volkswagen też wychodzi naprzeciw oczekiwaniom. Dzięki optymalizacji procesu ładowania prądem stałym (DC) o mocy do 125 kW, naładowanie baterii z 10 do 80 proc. zajmie teraz około 30 minut. To o dobrych dziesięć minut krócej niż wcześniej. A dla tych, którzy nie mają czasu na postoje? Wystarczy dosłownie dziesięć minut przy szybkiej ładowarce, aby „dolać” energii na około 100 kilometrów jazdy. Czyli tyle, ile z centrum Warszawy do Łodzi, a w międzyczasie można wypić kawę.

4Motion na różne warunki drogowe

Największą rewelacją jest jednak coś, na co wielu polskich użytkowników czekało od lat, czyli elektryczny napęd na cztery koła 4Motion dla e-Transportera. To nie jest klasyczny, mechaniczny napęd 4×4. To inteligentny system z osobnymi silnikami elektrycznymi na każdej osi. Działa w ułamku sekundy, precyzyjnie rozdzielając moc tam, gdzie koło ma przyczepność. To rozwiązanie stworzone jakby z myślą o nas, tzn. o śliskich ulicach, o zabłoconym placu budowy czy o nieodśnieżonej drodze powiatowej.

System ściśle współpracuje z ESP, aktywnie pomagając utrzymać pojazd na torze jazdy. Będzie dostępny w trzech wariantach mocy, z najsilniejszym o mocy 286 KM – taki elektryczny van z napędem 4×4 to zupełnie nowa jakość na naszym rynku.

Duma z fabryki w Poznaniu

Te innowacje mają na celu maksymalne zwiększenie codziennej przydatności naszych elektrycznych vanów – mówią przedstawiciele koncernu. Fakt, że kluczowe prace rozwojowe i produkcja dla tych modeli są silnie powiązane z polskimi zakładami w Poznaniu i Wrześni, to powód do dumy dla całej polskiej motoryzacji. To nie jest tylko importowana nowinka. To produkt, w który polscy inżynierowie i robotnicy włożyli swoją wiedzę i pracę”czytamy w komunikacie.

Ikoniczny VW Bus, który zaczynał jako symbol niemieckiego powojennego cudu gospodarczego, dziś pisze kolejny rozdział swojej historii. A w tym rozdziale, polskie fabryki odgrywają jedną z głównych ról. Nowy e-Transporter z większym zasięgiem, szybszym ładowaniem i „polskimi” napędem 4Motion, to nie tylko van. To konkretna, technologiczna deklaracja: elektryfikacja transportu w Polsce jest możliwa, praktyczna i… częściowo nasza.

OW

REKLAMA