Wybór ma znaczenie

Czym różni się taryfa G11 od G12 i czy zmienia koszt ładowania „elektryka”?

EV dobrze pasuje do taryfy dwustrefowej, ponieważ zwykle auto stoi podłączone do ładowarki przez kilka lub kilkanaście godzin
Źródło zdjęcia: Wallbox

W taryfie G11 prąd kosztuje tyle samo przez całą dobę. G12 dzieli dzień na dwie strefy: tańszą poza godzinami największego zapotrzebowania i droższą w pozostałym czasie. Dla właściciela samochodu elektrycznego wybór może wyraźnie zmienić koszt domowego ładowania.

G11 jest taryfą jednostrefową. Energia pobierana rano, po południu i w środku nocy jest rozliczana według tej samej stawki. Licznik nie musi dzielić zużycia na poszczególne pory, ponieważ wszystkie kilowatogodziny trafiają do jednego rejestru.

To najprostszy sposób rozliczania energii w gospodarstwie domowym. Nie trzeba sprawdzać, o której godzinie uruchamia się pralkę, zmywarkę, bojler albo wallbox. Koszt jednostkowy pozostaje taki sam niezależnie od pory poboru.

Według danych URE z G11 korzysta blisko 90% gospodarstw domowych w Polsce. Jej popularność wynika przede wszystkim z przewidywalności oraz z tego, że większość domów zużywa energię przez cały dzień, bez wyraźnej możliwości przesunięcia dużej części poboru na noc.

Stała cena nie oznacza jednak, że cały rachunek zależy wyłącznie od liczby kilowatogodzin. Nadal występują opłaty dystrybucyjne, stałe i ustawowe. Określenie „jedna strefa” dotyczy sposobu rozliczania zużycia, a nie całkowitego uproszczenia faktury.

G12 dzieli dobę na dwie strefy

G12 jest taryfą dwustrefową. Licznik osobno rejestruje energię pobraną w strefie dziennej lub szczytowej oraz w strefie nocnej, nazywanej również pozaszczytową.

W tańszej strefie obowiązuje niższa cena energii oraz zazwyczaj niższa zmienna stawka dystrybucyjna. W droższej części doby stawki mogą być natomiast wyższe niż w G11. G12 nie oznacza więc, że cały prąd staje się tańszy. Odbiorca otrzymuje możliwość oszczędzania w zamian za przeniesienie zużycia na określone godziny. URE opisuje G11 jako taryfę ze stałą ceną przez całą dobę, a G12 jako rozwiązanie, w którym poza szczytem płaci się mniej, a w okresach większego zapotrzebowania więcej.

Godziny nie są dowolnie wybierane przez klienta. Ustala je operator systemu dystrybucyjnego i zapisuje w swojej taryfie. Często tańszy okres przypada między 22:00 a 6:00, ale na części obszarów obejmuje również krótki przedział w ciągu dnia. Dokładny harmonogram należy sprawdzić u swojego operatora, ponieważ może różnić się zależnie od regionu i rodzaju grupy taryfowej.

Kiedy G11 jest lepszym wyborem?

G11 sprawdzi się przede wszystkim wtedy, gdy duża część energii jest zużywana rano, po południu i wieczorem. Dotyczy to między innymi mieszkańców pracujących z domu, rodzin korzystających przez cały dzień z urządzeń elektrycznych oraz budynków, w których ogrzewanie, przygotowanie ciepłej wody lub klimatyzacja działają niezależnie od godzin taryfowych.

Jeżeli większość poboru przypada na droższą strefę G12, oszczędności z nocnego zużycia mogą zostać zniwelowane przez wyższy koszt energii pobieranej w dzień. G11 jest też wygodniejsza dla osób, które nie chcą planować pracy urządzeń ani analizować godzin na rachunkach.

Jej zaletą jest przewidywalność. Każda dodatkowa kilowatogodzina kosztuje tyle samo bez względu na porę. Łatwiej więc ocenić wpływ nowego urządzenia, klimatyzacji czy samochodu elektrycznego na domowy budżet.

Kiedy może opłacić się G12?

G12 ma sens, gdy znaczną część zużycia można regularnie przenieść do tańszej strefy. Najłatwiej zrobić to w domu wyposażonym w urządzenia z programatorem albo systemem automatycznego zarządzania energią.

Nocą mogą pracować zmywarka, pralka, suszarka, bojler, pompa ciepła lub magazyn energii. Największym pojedynczym odbiornikiem może jednak zostać samochód elektryczny. Kierowca podłącza auto po powrocie do domu, ale wallbox rozpoczyna ładowanie dopiero po wejściu w tańszą strefę.

Nie istnieje jeden udział nocnego zużycia, od którego G12 zawsze staje się korzystniejsza. Zależy to od różnic między stawkami konkretnego sprzedawcy i operatora. Im droższa jest energia w strefie dziennej i im mniejsza różnica między G11 a nocną stawką G12, tym więcej poboru trzeba przesunąć, aby zmiana się opłaciła.

Najlepszą odpowiedź daje porównanie rocznego zużycia z aktualnymi cenami. Trzeba policzyć osobno energię pobieraną w obu strefach i uwzględnić zarówno sprzedaż prądu, jak i zmienne opłaty dystrybucyjne.

G12 może obniżyć koszt ładowania elektryka

Samochód elektryczny wyjątkowo dobrze pasuje do taryfy dwustrefowej, ponieważ zwykle stoi podłączony do ładowarki przez kilka lub kilkanaście godzin. Nie musi jednak pobierać energii natychmiast po włożeniu przewodu.

Godzinę rozpoczęcia sesji można ustawić w samochodzie, aplikacji producenta albo wallboksie. Jeżeli tańsza strefa zaczyna się o 22:00, auto może czekać do tej godziny, a następnie rozpocząć ładowanie bez udziału kierowcy.

Załóżmy, że samochód pokonuje 15 000 km rocznie i wraz ze stratami ładowania zużywa średnio 20 kWh/100 km. Oznacza to pobór około 3000 kWh rocznie. Jeżeli każda kilowatogodzina ładowania w tańszej strefie kosztowałaby 20 gr mniej niż w G11, oszczędność na samym samochodzie wyniosłaby około 600 zł rocznie.

To jedynie przykład pokazujący skalę. Rzeczywisty wynik zależy od aktualnych stawek, zużycia auta i tego, jaka część ładowania odbywa się poza szczytem. Trzeba również uwzględnić droższą energię pobieraną w ciągu dnia przez pozostałe urządzenia.

Noc może nie wystarczyć do pełnego naładowania

Typowa nocna strefa trwająca osiem godzin pozwala przekazać do samochodu dużo energii. Wallbox o mocy 11 kW teoretycznie może w tym czasie pobrać 88 kWh, choć rzeczywista wartość będzie niższa z powodu strat oraz ograniczeń samochodu.

Dla większości użytkowników jest to znacznie więcej, niż potrzeba do uzupełnienia energii zużytej podczas jednego dnia. Auto przejeżdżające 50 km i zużywające 20 kWh/100 km potrzebuje około 10 kWh, które wallbox 11 kW może dostarczyć w mniej więcej godzinę.

Problem może pojawić się przy ładowaniu z gniazdka lub jednofazowego urządzenia o małej mocy. Jeżeli akumulator jest mocno rozładowany, sesja może wyjść poza tańszą strefę. Rozwiązaniem jest ograniczenie ładowania do godzin nocnych i uzupełnienie pozostałej energii kolejnej nocy, o ile codzienny przebieg na to pozwala.

G12 nie przyspiesza ładowania

Zmiana grupy taryfowej wpływa na rozliczenie, ale nie zwiększa mocy przyłączeniowej. Samochód nie zacznie ładować się szybciej tylko dlatego, że użytkownik przeszedł z G11 na G12.

Maksymalna moc zależy od przyłącza, zabezpieczeń, instalacji, wallboxa oraz ładowarki pokładowej auta. Jeżeli dom ma za małą moc przyłączeniową, trzeba osobno wystąpić do operatora o jej zwiększenie albo zastosować system dynamicznego zarządzania obciążeniem.

Taryfa odpowiada więc na pytanie, ile kosztuje pobierana energia. Parametry techniczne instalacji decydują natomiast, jak szybko może ona trafić do akumulatora.

Do G12 potrzebny jest licznik dwustrefowy

W G11 całe zużycie może być zapisane w jednym rejestrze. G12 wymaga rozdzielania energii między dwie strefy. Licznik zapisuje więc osobno pobór dzienny i nocny, a następnie przekazuje te wartości do rozliczenia. Operatorzy stosują oddzielne oznaczenia rejestrów dla strefy dziennej i nocnej.

Zmiana taryfy może wymagać przeprogramowania licznika albo wymiany urządzenia, jeżeli obecny model nie obsługuje rozliczeń dwustrefowych. Szczegóły zależą od operatora i posiadanego układu pomiarowego.

Odbiorca może wystąpić o zmianę grupy taryfowej, ale co do zasady nie powinien robić tego częściej niż raz na 12 miesięcy. Wyjątkiem jest okres po zmianie stawek, gdy przepisy przewidują dodatkową możliwość złożenia wniosku.

G12 i G12w to nie to samo

G12 dzieli dobę na droższą i tańszą strefę przede wszystkim według godzin. G12w dodatkowo rozszerza korzystniejsze rozliczenie na weekendy oraz dni ustawowo wolne od pracy.

Dla kierowcy, który ładuje auto głównie nocą w dni robocze, zwykła G12 może być wystarczająca. Jeżeli samochód intensywnie korzysta z domowej ładowarki również w soboty i niedziele, warto osobno sprawdzić wariant weekendowy. Nie należy jednak zakładać, że G12w zawsze będzie tańsza – jej stawki i godziny także zależą od operatora oraz sprzedawcy.

Jak wybrać między G11 a G12?

Najpierw trzeba sprawdzić roczne zużycie energii oraz godziny, w których powstaje największy pobór. Jeżeli licznik zdalnego odczytu udostępnia historię godzinową, można dokładnie zobaczyć, ile prądu jest zużywane nocą, a ile w ciągu dnia.

Następnie należy dodać planowane zużycie samochodu elektrycznego. Jeżeli niemal całe ładowanie może odbywać się w tańszej strefie, G12 zyskuje mocny argument. Jeśli auto musi być ładowane od razu po powrocie, a dom pobiera dużo energii w drogich godzinach, bezpieczniejszym rozwiązaniem może pozostać G11.

G11 oferuje prostotę i stałą cenę przez całą dobę. G12 wymaga większej dyscypliny, ale pozwala płacić mniej za energię zużywaną nocą. Dla właściciela elektryka kluczowa różnica nie polega więc na samym posiadaniu samochodu, lecz na tym, czy jego ładowanie da się regularnie przesunąć poza godziny szczytu.

PS

REKLAMA