Najtańszy elektryk z Ingolstadt

Zdjęcia Audi A2 e-tron wyciekły tuż przed premierą. Teraz czekamy na cennik

A2 e-tron korzysta z rozwiązań rozwijanych w Grupie Volkswagen dla kompaktowych elektryków
Źródło zdjęcia: cochespias.net

Audi zaplanowało światową premierę nowego A2 e-tron na 7 września, Ktoś popsuł Niemcom niespodziankę, albo to kontrolowany przeciek. Do sieci przed oficjalnym pokazem trafiły zdjęcia produkcyjnej wersji samochodu. Sam model nie jest tajemnicą – Audi od miesięcy ujawnia jego technikę – jednak dopiero wyciek pokazuje auto bez maskowania.

W skrócie:

  • Audi szykuje się do światowego debiutu modelu A2 e-tron
  • Właśnie wyciekły zdjęcia auta w wersji produkcyjnej bez zamaskowania
  • To ma być najtańszy elektryk niemieckiej marki
  • I najbardziej efektywny. Zużycie energii ma wynieść 12,8 kWh/100 km

Audi w pełnej krasie

Audi A2 e-tron miało zostać oficjalnie pokazane 7 września. I formalnie nadal tak jest – w kalendarzu Audi właśnie na ten dzień wpisano światową premierę. Tyle że wygląd samochodu przestał być tajemnicą nieco wcześniej. Do Internetu trafiły zdjęcia przedstawiające A2 e-tron już bez charakterystycznej folii, w której Audi pokazywało wcześniej prototypy.

W chwili pisania tego tekstu pełny materiał z oficjalnej premiery nie został jeszcze opublikowany, dlatego trzeba rozdzielić dwie grupy informacji: dane wcześniej potwierdzone przez Audi i szczegóły gamy pojawiające się w przedpremierowym wycieku.

A2 wraca po ponad 20 latach

Sama nazwa nie jest przypadkowa. Audi już w marcu oficjalnie potwierdziło, że jego nowy podstawowy elektryk będzie nosił oznaczenie A2 e-tron. Samochód powstaje w Ingolstadt i ma otwierać elektryczną gamę marki niżej niż Q4 e-tron.

Oryginalne A2 było produkowane w latach 2000-2005 i nawet ćwierć wieku później pozostaje jednym z bardziej nietypowych modeli Audi. Miało aluminiową konstrukcję, nietypowe jednobryłowe nadwozie i zostało zaprojektowane przede wszystkim z myślą o niskiej masie oraz zużyciu paliwa.

Najbardziej ekstremalna odmiana 1.2 TDI ważyła zaledwie 855 kg i zużywała oficjalnie 2,99 l oleju napędowego na 100 km. Jej współczynnik oporu powietrza wynosił 0,25. Audi sprzedało łącznie 176 377 egzemplarzy A2, po czym zakończyło jego produkcję w 2005 r.

Nowy samochód nie próbuje odtwarzać tamtego modelu jeden do jednego, ale powtarza jego najważniejszą ideę: ma być przede wszystkim oszczędny, a dodatkiem jest oryginalny wygląd.
12,8 kWh na 100 km.

Część danych technicznych Audi podało już oficjalnie w sierpniu. Producent skupił się wtedy na wersji o mocy 190 KM, wyposażonej w opcjonalny pakiet poprawiający efektywność.

Jej wstępnie homologowane zużycie energii wynosi 12,8 kWh/100 km WLTP. Audi określa A2 e-tron jako najbardziej efektywny samochód elektryczny w swojej dotychczasowej historii.

Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,24. Pomagają w tym niemal płaskie podwozie, kanały kierujące powietrzem wokół kół i aktywny wlot powietrza z przodu. Ten ostatni przez większość czasu pozostaje zamknięty, a otwiera się dopiero wtedy, gdy bateria i układ napędowy potrzebują dodatkowego chłodzenia. Według Audi same zmiany aerodynamiczne mogą obniżać zużycie o maksymalnie 0,9 kWh/100 km.

Do tego dochodzi przeprojektowany silnik elektryczny z półprzewodnikami z węglika krzemu oraz zmienioną przekładnią. Audi podaje, że cały napęd może pracować nawet o 10% efektywniej.

Bateria LFP 61 kWh została już potwierdzona

Oficjalnie wiadomo także, że odmiana 190 KM korzysta z baterii LFP o pojemności 61 kWh brutto i około 58 kWh pojemności użytkowej. Zastosowano konstrukcję cell-to-pack, czyli bez klasycznych modułów pośrednich. Ogniwa są bezpośrednio integrowane z pakietem, co pozwala lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń.

Zdjęcia Audi A2 e-tron wyciekły tuż przed premierą. Teraz czekamy na cennik - Audi A2 e tron 33

Audi podkreśla również możliwość regularnego ładowania baterii LFP do 100%. Samochód obsługuje ponadto dwukierunkowy przepływ energii – funkcja V2L pozwoli zasilać zewnętrzne urządzenia, a V2H ma umożliwić wykorzystanie auta jako magazynu energii dla domu. Ta druga funkcja na początku będzie dostępna w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.

Wyciek zdradza znacznie szerszą gamę

Dalsze szczegóły trzeba już traktować ostrożniej, ponieważ pochodzą z informacji krążących przed oficjalną prezentacją całej gamy. Według wycieku A2 e-tron ma być dostępne w czterech wariantach mocy: 170, 190, 231 i 326 KM.

Pojawić mają się również trzy pojemności użytkowe akumulatorów: 50, 58 i 79 kWh. Najmniejszy pakiet miałby trafić do bazowej odmiany 170 KM, natomiast największy otwierałby drogę do zasięgu przekraczającego 600 km.

Zdjęcia Audi A2 e-tron wyciekły tuż przed premierą. Teraz czekamy na cennik - Audi A2 e tron 4
Fot. Audi

Podobne informacje pojawiały się już wcześniej w niemieckich publikacjach przedpremierowych, ale nie wszystkie warianty zostały dotąd oficjalnie opisane przez Audi. Dlatego szczególnie dane dotyczące baterii 50 i 79 kWh oraz najmocniejszej wersji 326 KM należy na razie traktować jako przedpremierowe.

Technicznie blisko Volkswagena

Samochód korzysta z rozwiązań rozwijanych w Grupie Volkswagen dla kompaktowych elektryków. W przedpremierowych materiałach i doniesieniach jest łączony z rozwiniętą architekturą MEB oraz techniką znaną z nowego Volkswagena ID.3.

To pozwala Audi obniżyć koszty opracowania najmniejszego elektryka zamiast budować dla niego osobną platformę. Jednocześnie marka rozwija własne rozwiązania związane z aerodynamiką, sterowaniem napędem i pozycjonowaniem modelu.

Wygląd znamy z wycieku, resztę poznamy oficjalnie

Zdjęcia, które pojawiły się przed premierą, pokazują samochód o wysokim, mocno aerodynamicznym nadwoziu. Nawiązania do pierwszego A2 widać przede wszystkim w proporcjach, wysoko poprowadzonej linii dachu i sposobie zakończenia tylnej części nadwozia.

Nie jest to jednak retroprojekt. Przód korzysta ze stylistyki obecnych elektrycznych Audi, z zamkniętą osłoną i rozdzielonym oświetleniem, a sylwetka jest bardziej dynamiczna niż w mocno jednobryłowym poprzedniku.

Czekamy na oficjalne szczegóły – zwłaszcza na wyjątkowo istotne liczby: dokładny zasięg wszystkich wersji oraz ceny.

Piotr Sobczyk

REKLAMA