W skrócie:
- Audi szykuje się do światowego debiutu modelu A2 e-tron
- Właśnie wyciekły zdjęcia auta w wersji produkcyjnej bez zamaskowania
- To ma być najtańszy elektryk niemieckiej marki
- I najbardziej efektywny. Zużycie energii ma wynieść 12,8 kWh/100 km
Audi w pełnej krasie
Audi A2 e-tron miało zostać oficjalnie pokazane 7 września. I formalnie nadal tak jest – w kalendarzu Audi właśnie na ten dzień wpisano światową premierę. Tyle że wygląd samochodu przestał być tajemnicą nieco wcześniej. Do Internetu trafiły zdjęcia przedstawiające A2 e-tron już bez charakterystycznej folii, w której Audi pokazywało wcześniej prototypy.

W chwili pisania tego tekstu pełny materiał z oficjalnej premiery nie został jeszcze opublikowany, dlatego trzeba rozdzielić dwie grupy informacji: dane wcześniej potwierdzone przez Audi i szczegóły gamy pojawiające się w przedpremierowym wycieku.
A2 wraca po ponad 20 latach
Sama nazwa nie jest przypadkowa. Audi już w marcu oficjalnie potwierdziło, że jego nowy podstawowy elektryk będzie nosił oznaczenie A2 e-tron. Samochód powstaje w Ingolstadt i ma otwierać elektryczną gamę marki niżej niż Q4 e-tron.
Oryginalne A2 było produkowane w latach 2000-2005 i nawet ćwierć wieku później pozostaje jednym z bardziej nietypowych modeli Audi. Miało aluminiową konstrukcję, nietypowe jednobryłowe nadwozie i zostało zaprojektowane przede wszystkim z myślą o niskiej masie oraz zużyciu paliwa.
Najbardziej ekstremalna odmiana 1.2 TDI ważyła zaledwie 855 kg i zużywała oficjalnie 2,99 l oleju napędowego na 100 km. Jej współczynnik oporu powietrza wynosił 0,25. Audi sprzedało łącznie 176 377 egzemplarzy A2, po czym zakończyło jego produkcję w 2005 r.

Nowy samochód nie próbuje odtwarzać tamtego modelu jeden do jednego, ale powtarza jego najważniejszą ideę: ma być przede wszystkim oszczędny, a dodatkiem jest oryginalny wygląd.
12,8 kWh na 100 km.
Część danych technicznych Audi podało już oficjalnie w sierpniu. Producent skupił się wtedy na wersji o mocy 190 KM, wyposażonej w opcjonalny pakiet poprawiający efektywność.
Jej wstępnie homologowane zużycie energii wynosi 12,8 kWh/100 km WLTP. Audi określa A2 e-tron jako najbardziej efektywny samochód elektryczny w swojej dotychczasowej historii.
Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,24. Pomagają w tym niemal płaskie podwozie, kanały kierujące powietrzem wokół kół i aktywny wlot powietrza z przodu. Ten ostatni przez większość czasu pozostaje zamknięty, a otwiera się dopiero wtedy, gdy bateria i układ napędowy potrzebują dodatkowego chłodzenia. Według Audi same zmiany aerodynamiczne mogą obniżać zużycie o maksymalnie 0,9 kWh/100 km.
Do tego dochodzi przeprojektowany silnik elektryczny z półprzewodnikami z węglika krzemu oraz zmienioną przekładnią. Audi podaje, że cały napęd może pracować nawet o 10% efektywniej.
Bateria LFP 61 kWh została już potwierdzona
Oficjalnie wiadomo także, że odmiana 190 KM korzysta z baterii LFP o pojemności 61 kWh brutto i około 58 kWh pojemności użytkowej. Zastosowano konstrukcję cell-to-pack, czyli bez klasycznych modułów pośrednich. Ogniwa są bezpośrednio integrowane z pakietem, co pozwala lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń.

Audi podkreśla również możliwość regularnego ładowania baterii LFP do 100%. Samochód obsługuje ponadto dwukierunkowy przepływ energii – funkcja V2L pozwoli zasilać zewnętrzne urządzenia, a V2H ma umożliwić wykorzystanie auta jako magazynu energii dla domu. Ta druga funkcja na początku będzie dostępna w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.
Wyciek zdradza znacznie szerszą gamę
Dalsze szczegóły trzeba już traktować ostrożniej, ponieważ pochodzą z informacji krążących przed oficjalną prezentacją całej gamy. Według wycieku A2 e-tron ma być dostępne w czterech wariantach mocy: 170, 190, 231 i 326 KM.
Pojawić mają się również trzy pojemności użytkowe akumulatorów: 50, 58 i 79 kWh. Najmniejszy pakiet miałby trafić do bazowej odmiany 170 KM, natomiast największy otwierałby drogę do zasięgu przekraczającego 600 km.

Podobne informacje pojawiały się już wcześniej w niemieckich publikacjach przedpremierowych, ale nie wszystkie warianty zostały dotąd oficjalnie opisane przez Audi. Dlatego szczególnie dane dotyczące baterii 50 i 79 kWh oraz najmocniejszej wersji 326 KM należy na razie traktować jako przedpremierowe.
Technicznie blisko Volkswagena
Samochód korzysta z rozwiązań rozwijanych w Grupie Volkswagen dla kompaktowych elektryków. W przedpremierowych materiałach i doniesieniach jest łączony z rozwiniętą architekturą MEB oraz techniką znaną z nowego Volkswagena ID.3.

To pozwala Audi obniżyć koszty opracowania najmniejszego elektryka zamiast budować dla niego osobną platformę. Jednocześnie marka rozwija własne rozwiązania związane z aerodynamiką, sterowaniem napędem i pozycjonowaniem modelu.
Wygląd znamy z wycieku, resztę poznamy oficjalnie
Zdjęcia, które pojawiły się przed premierą, pokazują samochód o wysokim, mocno aerodynamicznym nadwoziu. Nawiązania do pierwszego A2 widać przede wszystkim w proporcjach, wysoko poprowadzonej linii dachu i sposobie zakończenia tylnej części nadwozia.
Nie jest to jednak retroprojekt. Przód korzysta ze stylistyki obecnych elektrycznych Audi, z zamkniętą osłoną i rozdzielonym oświetleniem, a sylwetka jest bardziej dynamiczna niż w mocno jednobryłowym poprzedniku.
Czekamy na oficjalne szczegóły – zwłaszcza na wyjątkowo istotne liczby: dokładny zasięg wszystkich wersji oraz ceny.
Piotr Sobczyk







