MENU
Ostatni etap subsydialnego wsparcia

Program NaszEauto 2026: 1,2 mld zł wypłacone, 500 umów czeka

Pieniądze z programu NaszEauto będą wypłacone po spełnieniu wszystkich wymagań formalnych
Źródło zdjęcia: EPL

Program NaszEauto jest na finiszu. NFOŚiGW wypłacił blisko 1,2 mld zł, a ok. 500 beneficjentów wciąż musi dosłać dokumenty zabezpieczenia.

W skrócie:

  • Podpisano ponad 39 tys. umów z beneficjentami na kwotę blisko 1,25 mld zł
  • Wypłacono blisko 1,2 mld zł wsparcia dla ponad 38 tys. beneficjentów
  • 1 października 2026 r. budżet programu zwiększono o ponad 82 mln zł, z 1,18 mld zł do 1,26 mld zł
  • Dla ok. 500 umów nie wpłynęły dokumenty zabezpieczenia, bez których NFOŚiGW nie może wypłacić pieniędzy
  • Osoby czekające na umowę lub wypłatę powinny sprawdzić skrzynkę e-mail i status sprawy w Generatorze Wniosków o Dofinansowanie (GWD)

Program NaszEauto wchodzi w ostatni etap

Według Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podpisano ponad 39 tys. umów na kwotę blisko 1,25 mld zł, a ponad 38 tys. beneficjentów otrzymało już łącznie blisko 1,2 mld zł. Budżet zwiększono do 1,26 mld zł. Dzięki temu pieniądze wystarczą na wszystkie pozytywnie ocenione wnioski, także te złożone warunkowo po wyczerpaniu pierwotnej puli.

Czym jest program NaszEauto i kto mógł z niego skorzystać

NaszEauto to rządowy program dopłat do nowych samochodów elektrycznych. NFOŚiGW uruchomił go 3 lutego 2025 r. Pieniądze pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), czyli z unijnego funduszu odbudowy gospodarek po pandemii. Wsparcie obejmowało zakup, leasing oraz wynajem długoterminowy nowych, zeroemisyjnych pojazdów elektrycznych kategorii M1, M2 i N1. W praktyce chodzi o samochody osobowe, małe autobusy oraz lekkie auta dostawcze. Z dopłat mogły korzystać m.in. osoby fizyczne.

Na stronie programu NFOŚiGW podaje, że alokacja na bezzwrotne dofinansowanie wynosi do 1 264 035 950 zł ze środków KPO. W sieci można jeszcze trafić na informacje o budżecie przekraczającym 1,6 mld zł, ale są one nieaktualne. Wiążące są dane z oficjalnego serwisu naszeauto.gov.pl i komunikatów funduszu.

Budżet wyczerpany w styczniu, wnioski przyjmowane warunkowo

Zainteresowanie dopłatami okazało się bardzo duże. Pierwotny budżet w wysokości 1,18 mld zł skończył się 27 stycznia 2026 r., ponad trzy miesiące przed planowanym końcem naboru. NFOŚiGW nie zamknął jednak programu. Od 27 stycznia aż do zakończenia naboru 30 kwietnia 2026 r. wnioski były przyjmowane w trybie warunkowym.

Tryb warunkowy oznaczał, że złożenie wniosku nie dawało gwarancji pieniędzy. Podpisanie umowy i wypłata dofinansowania zależały od tego, czy pojawią się dodatkowe środki. Dla kierowców, którzy w tym okresie kupili lub wzięli w leasing elektryka, była to spora niepewność.

Pula zwiększona o ponad 82 mln zł

Rozstrzygnięcie przyszło jesienią. Według NFOŚiGW 10 września 2026 r. wszystkie wnioski złożone w naborze były już w weryfikacji. 1 października 2026 r. fundusz zwiększył budżet programu o ponad 82 mln zł, z 1,18 mld zł do 1,26 mld zł. Jak podkreśla NFOŚiGW, ta zmiana zabezpieczyła pieniądze na wszystkie pozytywnie ocenione wnioski spełniające warunki programu, w tym na wnioski warunkowe.

Liczby pokazują, że program NaszEauto jest bliski zamknięcia. Umowy opiewają na blisko 1,25 mld zł, a budżet wynosi 1,26 mld zł. Wypłacono już blisko 1,2 mld zł, więc do przelania zostało niewiele.

Zabezpieczenie umowy – warunek wypłaty dopłaty

Najważniejsza informacja dotyczy kilkuset osób. Według NFOŚiGW dla ok. 500 zawartych umów beneficjenci nie dostarczyli dokumentów dotyczących zabezpieczenia. Bez nich fundusz nie może wypłacić pieniędzy.

Problem dotyczy przede wszystkim osób, które jako zabezpieczenie wybrały:

  • weksel in blanco – dokument podpisany bez wpisanej kwoty, który instytucja może uzupełnić, jeśli beneficjent nie wywiąże się z umowy,
  • cesję praw z polisy AC – przeniesienie na NFOŚiGW prawa do odszkodowania z ubezpieczenia autocasco, na przykład w razie kradzieży lub całkowitego zniszczenia auta.

W ostatnich tygodniach NFOŚiGW wysłał do tej grupy wiadomości e-mail z propozycją zmiany zabezpieczenia na świadczenie gwarancyjne. Według funduszu jest to rozwiązanie prostsze pod względem formalnym i nie wpływa na wysokość dofinansowania. Beneficjent nie wpłaca żadnych pieniędzy na rachunek NFOŚiGW. Świadczenie gwarancyjne ma zastosowanie wyłącznie w sytuacjach określonych w umowie.

Jak sprawdzić status wniosku w programie NaszEauto

Osoby, które wciąż czekają na podpisanie umowy lub przelew, powinny przede wszystkim:

  • sprawdzić skrzynkę e-mail podaną we wniosku, także folder spam,
  • zalogować się do Generatora Wniosków o Dofinansowanie (GWD), czyli systemu, w którym składano wnioski, i sprawdzić status sprawy,
  • poszukać wezwania do uzupełnienia dokumentacji lub informacji o zmianie formy zabezpieczenia.

NFOŚiGW przypomina, że pieniądze z programu NaszEauto mogą być wypłacone dopiero po spełnieniu wszystkich wymagań formalnych, w tym po prawidłowym ustanowieniu zabezpieczenia umowy. Szybkie przesłanie dokumentów przyspiesza zakończenie sprawy. Aktualne komunikaty są publikowane na stronie naszeauto.gov.pl.

Dlaczego to ma znaczenie dla rynku elektryków?

Ponad 39 tys. umów w programie, który działał niewiele ponad rok, to wynik znaczący dla polskiego rynku samochodów elektrycznych. Dopłaty z KPO pomogły części kierowców zmniejszyć różnicę w cenie między elektrykiem a autem spalinowym. Budżet skończył się jednak szybciej, niż zakładano, a zwiększenie puli przyszło dopiero kilka miesięcy po zamknięciu naboru.

Dla osób, które składały wnioski warunkowo, to dobra wiadomość: pieniądze są zabezpieczone. Pozostaje dopilnować formalności, bo w praktyce to brakujący weksel lub nieprzesłana cesja polisy AC, a nie brak środków, może dziś opóźnić wypłatę.

Program NaszEauto na finiszu – wnioski

Program NaszEauto kończy się bez dramatu, którego obawiało się wielu wnioskodawców po wyczerpaniu budżetu w styczniu 2026 r. Dodatkowe 82 mln zł pozwoliły objąć wsparciem wszystkich uprawnionych. Kto jeszcze nie dostał pieniędzy, powinien sprawdzić pocztę i GWD, bo według NFOŚiGW na dosłanie dokumentów czeka ok. 500 umów.

Cyprian Nowak

REKLAMA