W skrócie:
- W III kwartale Tesla dostarczyła na rynek ponad 486 tys. aut
- To wynik powyżej szacunków analityków, choć jednocześnie był to wynik o 2,1 proc. niższy niż rok wcześniej
- W trzecim kwartale 2025 roku, dostawy sięgnęły rekordowych 497 099 aut
- Tesla w Europie notuje wyraźne odbicie. Szczególnie mocne wzrosty odnotowano we Francji, Portugalii, Hiszpanii i Szwecji
- W USA i Chinach sprzedaż motoryzacyjnych produktów Muska idzie zdecydowanie słabiej
- W trzecim kwartale 2026 r. Model 3 i Model Y odpowiadały za około 98 proc. całkowitego wolumenu firmy
Tesla wraca do gry, ale nie do rekordów
Wynik 486 532 dostarczonych samochodów w trzecim kwartale 2026 r. został przez rynek przyjęty bardzo pozytywnie. Tesla nie tylko przekroczyła prognozy analityków, ale także wysłała sygnał, że po dwóch latach spadków może ponownie myśleć o wzroście sprzedaży. Według Reutersa dostawy były o blisko 30 tys. aut wyższe od średniego konsensusu tzw. Visible Alpha, a akcje spółki wzrosły po publikacji danych o ponad 5 proc. – czytamy w komunikacie marki.

Jednak sama liczba przeszło 480 tys. pojazdów nie odpowiada na najważniejsze pytanie, które brzmi: czy Tesla rzeczywiście wróciła do formy? No właśnie! Dlatego najlepiej spojrzeć na dane w szerszej perspektywie, bo o ile w trzecim kwartale 2023 roku Tesla dostarczyła klientom 435 059 samochodów, o tyle rok później wynik wzrósł do 462 890 pojazdów, co oznaczało wzrost o 6,4 proc. rok do roku.
Jeszcze lepszy rezultat firma osiągnęła w trzecim kwartale 2025 roku, kiedy dostawy sięgnęły rekordowych 497 099 aut, notując kolejny wzrost, tym razem o 7,4 proc. W trzecim kwartale 2026 roku Tesla dostarczyła 486 532 pojazdy.
Choć wynik okazał się wyższy od oczekiwań analityków i potwierdził poprawę sytuacji na części rynków, był jednocześnie o 2,1 proc. niższy niż rok wcześniej. Oznacza to, że po trzech latach wzrostów amerykański producent nie zdołał pobić rekordu ustanowionego w 2025 roku, choć nadal pozostaje wyraźnie powyżej poziomów notowanych w latach 2023 i 2024.
Dostawy Tesli w III kwartale na przestrzeni lat:
| Rok | Dostawy w III kwartale | Zmiana r/r |
| 2023 | 435 059 | – |
| 2024 | 462 890 | 6,40% |
| 2025 | 497 099 | 7,40% |
| 2026 | 486 532 | -2,10% |
Toteż z historycznego punktu widzenia trudno więc mówić o rekordzie. Wynik z 2026 r. jest lepszy niż w latach 2023 i 2024, ale pozostaje niższy od rezultatu osiągniętego rok wcześniej. Oznacza to, że obecne odbicie jest raczej powrotem do mocnych wolumenów niż wejściem na nowy poziom wzrostu. Jeszcze ciekawiej wygląda szersza perspektywa. Tesla sprzedała globalnie około 1,81 mln samochodów w rekordowym 2023 r., następnie 1,79 mln w 2024 r., a w 2025 r. już tylko 1,64 mln pojazdów. Był to drugi z rzędu rok spadków. Dopiero tegoroczne wyniki sugerują możliwość odwrócenia trendu – wylicza serwis Electric Cars Report.
Europa znowu ciągnie Teslę
Największą zmianą względem ubiegłego roku jest sytuacja na rynku europejskim. Reuters zwraca uwagę, że po załamaniu sprzedaży w Europie w 2025 r., wywołanym między innymi rosnącą konkurencją chińskich producentów oraz kontrowersjami wokół aktywności politycznej Elona Muska, Tesla notuje wyraźne odbicie. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) rejestracje marki w Unii Europejskiej wzrosły w okresie styczeń-sierpień 2026 r. o około dwie trzecie względem analogicznego okresu poprzedniego roku.
Szczególnie mocne wzrosty odnotowano we Francji, Portugalii, Hiszpanii i Szwecji. Model Y ponownie stał się jednym z motorów sprzedaży, a na rynku francuskim był nawet najlepiej sprzedającym się samochodem niezależnie od rodzaju napędu – podają branżowe media.
Reuters ocenia, że „ożywienie sprzedaży Tesli w Europie przyspieszyło w trzecim kwartale”, czemu sprzyjały zachęty rządowe, korzystna baza porównawcza oraz rosnące zainteresowanie samochodami elektrycznymi. W materiale wskazano również, że wdrażanie systemu Full Self-Driving na kolejnych europejskich rynkach może dodatkowo wspierać popyt.

USA i Chiny pozostają problemem
Optymistyczny obraz Europy nie oznacza jednak, że Tesla rozwiązała wszystkie swoje problemy. W Stanach Zjednoczonych wygaszenie federalnej ulgi podatkowej dla nabywców aut elektrycznych o wartości 7500 dolarów osłabiło popyt. Reuters przypomina, że rekordowy trzeci kwartał 2025 r. był częściowo efektem zakupów przyspieszanych przez klientów chcących skorzystać z kończącego się programu wsparcia.
Jeszcze trudniejsza pozostaje sytuacja w Chinach. BYD, Geely i inni lokalni producenci skutecznie konkurują z Teslą ceną, tempem wprowadzania nowych modeli oraz technologiami pokładowymi. Firma Elona Muska zmuszona była reagować promocjami i obniżkami cen modeli 3 i Y.
Tesla nadal opiera się na dwóch modelach
Najnowsze dane pokazują też, że biznes motoryzacyjny Tesli jest bardziej skoncentrowany niż kiedykolwiek. W trzecim kwartale 2026 r. Model 3 i Model Y odpowiadały za 478 237 dostaw, czyli około 98 proc. całkowitego wolumenu firmy. Pozostałe modele, wliczając Cybertrucka, wygenerowały jedynie 8295 dostaw. To pokazuje, że mimo ogromnego zainteresowania projektami takimi jak Cybercab, robotaksówki czy humanoidalne roboty Optimus, obecna kondycja finansowa firmy nadal zależy przede wszystkim od dwóch modeli osobowych.

Czy to już trwały powrót?
Na razie odpowiedź brzmi: jeszcze nie. Reuters cytuje analityka Morningstar, Setha Goldsteina, który ocenił: „Mocne wyniki stawiają Teslę na drodze do wzrostu dostaw w całym roku po dwóch latach spadków. Wskazuję na FSD (Full Self-Driving) jako element wyróżniający, który skłania klientów do wyboru Tesli zamiast innych producentów”. Jednocześnie liczby pokazują, że tegoroczny trzeci kwartał nie pobił wyniku z 2025 r. i nadal pozostaje poniżej historycznego maksimum kwartalnego. Odbicie jest więc faktem, ale bardziej w stosunku do słabego 2025 r. niż do rekordowych ambicji, które jeszcze kilka lat temu definiowały rozwój marki.
Oskar Włostowski
