MENU
Małe auta, wielki biznes

Renault zwiększa inwestycje o 10 mld euro. Francuski leasing społeczny rozkręca rynek EV

Jednym z najciekawszych elementów francuskiej polityki transportowej pozostaje tzw. leasing społeczny
Źródło zdjęcia: EPL

Rekordowy udział aut na prąd w rejestracjach, państwowy program leasingu społecznego i wysyp przystępnych cenowo modeli sprawiają, że elektromobilność przestaje być produktem dla zamożnych. Renault chce wykorzystać ten moment, zapowiadając kolejne ponad 10 mld euro inwestycji we Francji.

W skrócie:

  • Elektromobilność przestaje być dostępna tylko dla zamożnych
  • Nad Sekwaną odnotowuje się rekordowy udział aut na prąd w rejestracjach, działa państwowy program leasingu społecznego i przybywa przystępnych cenowo modeli
  • Renault chce wykorzystać koniunkturę i zapowiada ponad 10 mld euro inwestycji we Francji – zapowiada François Provost, szef koncernu
  • Cel? Więcej przystępnych cenowo modeli elektrycznych
  • Francja dopłaca dziś do zakupu BEV 6,5 tys. euro, a w określonych przypadkach wsparcie może wzrosnąć do 9 tys. euro.

Renault – elektryki dla „dla zwykłych ludzi”

Renault zamierza zainwestować we Francji ponad 10 mld euro w ciągu najbliższych pięciu lat. Środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na rozwój e-samochodów oraz modeli bardziej przystępnych cenowo. Zapowiedź padła z ust prezesa koncernu, François Provost, w rozmowie z radiem France Inter – to kontynuacja strategii realizowanej już od kilku lat. Z kolei, jak przypomniał szef Renault, tylko w ostatnim pięcioleciu producent przeznaczył we Francji 13 mld euro na przebudowę swojego zaplecza przemysłowego pod produkcję pojazdów elektrycznych.

„W ciągu ostatnich pięciu lat zainwestowaliśmy we Francji 13 miliardów euro, aby całkowicie przekształcić naszą bazę przemysłową i postawić na elektromobilność. W ciągu kolejnych pięciu lat, jeśli pozwolą na to warunki społeczne i polityczne, ponownie zainwestujemy ponad 10 miliardów euro, aby dalej rozwijać samochody elektryczne i czynić auta bardziej przystępnymi cenowo” – powiedział Provost, cytowany przez Reutersa.

Szczególnie istotny jest drugi element tej deklaracji. Renault nie mówi już wyłącznie o elektryfikacji, ale coraz częściej o dostępności cenowej. To znak, że największy potencjał wzrostu producenci dostrzegają dziś nie w drogich SUV-ach, lecz w mniejszych samochodach segmentów A i B.

Rekordowy udział EV we Francji

Decyzja Renault nie jest przypadkowa. Według danych przytoczonych przez Reuters samochody elektryczne odpowiadały we wrześniu za rekordowe 42 proc. wszystkich nowych rejestracji we Francji. To najwyższy wynik od początku transformacji rynku. Według agencji wzrost napędzały m.in. wysokie ceny paliw. Jednak równie ważnym czynnikiem okazują się działania administracyjne oraz pojawianie się coraz większej liczby przystępnych modeli.

Provost podkreśla, że elektryczna rewolucja już przekłada się na produkcję krajową. „Rzeczywistość jest taka, że dziś produkujemy we Francji więcej samochodów niż wcześniej. W 2025 roku wyprodukowaliśmy we Francji 500 tys. aut. W 2026 roku wyprodukujemy co najmniej o 25 proc. więcej dzięki wzrostowi popularności samochodów elektrycznych” – stwierdził szef Renault.

To ważny argument w debacie o kosztach transformacji energetycznej, bowiem w przypadku Renault elektromobilność nie oznacza ograniczania produkcji, ale jej zwiększanie.

Leasing społeczny zmienia zasady gry

Jednym z najciekawszych elementów francuskiej polityki transportowej pozostaje tzw. leasing społeczny. Program został uruchomiony z myślą o gospodarstwach domowych o niższych dochodach i właśnie doczekał się kolejnej edycji. Jak informuje francuski serwis administracji publicznej Service Public, od 16 lipca 2026 r. ponownie można korzystać z programu umożliwiającego wynajem samochodu elektrycznego w formule leasingu długoterminowego bez konieczności jego późniejszego wykupu.

Program skierowany jest do osób spełniających określone kryteria dochodowe i wykorzystujących samochód do codziennych dojazdów do pracy lub działalności zawodowej. Umowa musi trwać co najmniej trzy lata.

Najbardziej przemawia jednak ekonomia. W ramach tegorocznej edycji miesięczna rata leasingowa ma wynosić mniej niż 200 euro miesięcznie przy przebiegu minimum 15 tys. km rocznie. Państwo dopłaca do zakupu pojazdu kwotę sięgającą 6500 euro, a w określonych przypadkach wsparcie może wzrosnąć nawet do 9000 euro.

To właśnie takie instrumenty, czyli finansowe sprawiają, że elektromobilność przestaje być rozwiązaniem przeznaczonym głównie dla najbogatszych kierowców.

Znaczenie programu potwierdzają również analitycy rynku. Cytowana przez Global Banking & Finance Review Marie-Laure Nivot z firmy AAA DATA oceniła, że leasing społeczny „tworzy środowisko przyspieszające transformację” w kierunku elektromobilności.

Małe auta napędzają rynek

Historia francuskiego rynku pokazuje, że elektryczna transformacja nabiera tempa wtedy, gdy producenci schodzą z ceną do poziomu akceptowalnego dla przeciętnego kierowcy. I nie przypadkiem Renault zapowiada jednocześnie inwestycje w elektromobilność i „bardziej przystępne cenowo samochody”. Te dwa cele są dziś ze sobą nierozerwalnie związane.

Jeszcze kilka lat temu rozwój rynku EV opierał się głównie na większych i droższych modelach. Dziś coraz większą rolę odgrywają mniejsze konstrukcje miejskie. To one najlepiej odpowiadają na potrzeby użytkowników korzystających z programów wsparcia, takich jak leasing społeczny. Niższa cena zakupu oznacza niższe raty leasingowe, a tym samym możliwość objęcia programem szerszej grupy odbiorców.

Tym bardziej, że dane przywołane przez Global Banking & Finance Review (GBRF) pokazują skalę zjawiska. W okresie dwunastu miesięcy do lipca 2026 r. samochody elektryczne odpowiadały za 29 proc. nowych rejestracji we Francji, natomiast w samym lipcu ich udział wzrósł do rekordowych 35 proc., wobec 17 proc. rok wcześniej.
W raporcie GBRF wskazano, że istotnym czynnikiem napędzającym ten wzrost był właśnie program leasingu społecznego.

Oskar Włostowski

REKLAMA