W skrócie:
- PKO Leasing rozpoczął współpracę z Elocity
- O co chodzi? O kompleksową obsługę fot elektrycznych. Od finansowania leasingu po ładowanie służbowego auta w domu
- Klient flotowy otrzyma jeden spójny model obejmujący różne miejsca uzupełniania energii
- Elektryfikacja floty ma być sprzedawana jako cały system, a nie wyłącznie finansowanie samochodu
Elocity z kompleksową ofertą
Wymiana aut spalinowych na elektryczne nie kończy się na wyborze modeli i podpisaniu umowy leasingowej. Firma musi jeszcze ustalić, gdzie pracownicy będą je ładować, kto zapłaci za energię i jak oddzielić przejazdy służbowe od prywatnych.
PKO Leasing i Elocity chcą przygotować rozwiązania obejmujące oba etapy elektryfikacji floty. Pierwsza firma ma odpowiadać za finansowanie pojazdów oraz infrastruktury, druga za oprogramowanie, dostęp do ładowarek i rozliczanie pobranej energii.

Na razie nie jest to jednak gotowy produkt, który można zamówić z konkretną ratą i cennikiem. Partnerzy rozpoczęli analizę potrzeb klientów oraz pracę nad integracją swoich systemów. Nie podali jeszcze terminu uruchomienia oferty ani jej szczegółowego zakresu.
Ładowanie w biurze, trasie i domu pracownika
Docelowo klient flotowy miałby otrzymać jeden spójny model obejmujący różne miejsca ładowania. Samochód mógłby być zasilany na firmowym parkingu, ogólnodostępnej stacji albo w domu pracownika, a wszystkie sesje i koszty byłyby widoczne w jednym systemie.
Szczególnie istotne jest ładowanie domowe. Zwykle kosztuje mniej niż korzystanie z szybkich stacji publicznych, ale dla firm oznacza konieczność ustalenia, ile energii faktycznie trafiło do służbowego auta i jak zwrócić pracownikowi poniesione wydatki. Elocity rozwija rozwiązania wykorzystujące zarówno wallboxy, jak i inteligentne przewody podłączane do gniazd siłowych. System rejestruje zużycie energii i pozwala automatyzować rozliczenia.

Takie narzędzia są już wykorzystywane między innymi przez Hilti Polska. Firma korzysta z systemu obejmującego ładowarki w biurach i domach pracowników, a dane o kosztach oraz pobranej energii trafiają do jednego panelu. Elocity współpracuje także z Play, gdzie ponad 70% ładowań samochodów służbowych odbywa się w siedzibach firmy lub przy domach użytkowników.
Elocity ma już sporą skalę na polskim rynku
Elocity nie jest właścicielem wszystkich stacji widocznych w swojej aplikacji. Firma działa przede wszystkim jako dostawca oprogramowania, systemów rozliczeniowych i platformy łączącej różnych operatorów.
Z aplikacji korzysta obecnie 180 tys. kierowców, a technologia spółki obsługuje ponad 600 operatorów oraz przeszło 300 klientów flotowych. Po niedawnym dodaniu sieci ORLEN Charge użytkownicy mogą znaleźć w niej około 80% ogólnodostępnych stacji działających w Polsce.

W 2025 roku za pośrednictwem aplikacji przeprowadzono ponad milion sesji ładowania, podczas których dostarczono 22 GWh energii. Pod koniec ubiegłego roku system dawał dostęp do 8330 publicznych punktów, a własne oprogramowanie Elocity obsługiwało dodatkowo ponad 4 tys. punktów ogólnodostępnych oraz blisko 2,6 tys. prywatnych.
Firma dostarcza również technologię dla flot Play, Hilti, PepsiCo i Holcim. Jej system działa ponadto przy części stacji sieci Enefit, na ładowarkach wykorzystujących dynamiczne ceny Taurona oraz w około 15 polskich parkach narodowych.
Chodzi o jedną umowę zamiast kilku osobnych usług
Największą wartością przyszłej współpracy może być uproszczenie całego procesu. Firma zainteresowana elektrykami nie musiałaby osobno szukać leasingu, dostawcy ładowarek, wykonawcy instalacji, aplikacji dla kierowców i systemu do rozliczania energii.
PKO Leasing i Elocity chcą stopniowo połączyć te elementy. Finansowanie mogłoby obejmować samochody oraz potrzebną infrastrukturę, natomiast platforma Elocity zapewniałaby kierowcom dostęp do stacji, a zarządcy floty – dane o kosztach, zużyciu energii i miejscu ładowania.
Obecny komunikat jest przede wszystkim zapowiedzią kierunku: elektryfikacja floty ma być sprzedawana jako cały system, a nie wyłącznie finansowanie samochodu.
Oprac. PS
Źródło: Elocity