W skrócie:
- Daniel Craig, doniedawna tytułowy James Bond, został twarzą DENZA – luksusowej submarki BYD
- Odtwórca Jamesa Bonda „łączy w sobie siłę, elegancję i autentyczność” – przekonują przedstawiciele producenta
- Pierwszym modelem firmy prezentowanym w Europie będzie flagowy Z9GT
Auto i 007 uosabiają siłę i elegancję
Kiedy marka premium chce wejść na globalną scenę, potrzebuje czegoś więcej niż dopracowanego produktu. Potrzebuje twarzy. Twarzy, która potrafi opowiedzieć historię. DENZA, należąca do Grupy BYD, to marka samochodów elektrycznych i hybryd plug‑in, która postawiła na Daniela Craiga. Wybór jest nieprzypadkowy, bowiem aktor (odtwórca roli James Bonda) siłą rzeczy kojarzony jest z elegancją, siłą i chłodną precyzją.
I taki właśnie wizerunek ma pomóc wprowadzić markę na rynki Europy, Ameryki Łacińskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Jak podkreśla Stella Li, wiceprezes wykonawcza BYD, Craig „łączy w sobie siłę, elegancję i autentyczność – wartości, które są fundamentem DENZA”, czytamy w oficjalnym komunikacie marki.
Współpraca startuje w momencie, gdy DENZA przygotowuje się do globalnej ekspansji zaplanowanej na ten rok. To wtedy marka oficjalnie pojawi się w Europie, zaczynając od trzech modeli, z flagowym Z9GT na czele. Ten ostatni, w sportowej odmianie shooting brake, zadebiutuje 8 kwietnia w paryskiej Operze Garnier.

Podobnie jak ambasador marki, to miejsce nieprzypadkowe, bowiem DENZA od lat podkreśla inspiracje europejskim designem, a sama marka powstała w 2010 roku jako wspólne przedsięwzięcie BYD i Daimlera. Co prawda pierwszy model trafił na rynek w 2014 roku, ale dopiero teraz Chińczycy chcą zagrać w najwyższej lidze.
James Bond i inni
Wybór Craiga wpisuje się w długą tradycję angażowania gwiazd do promocji marek motoryzacyjnych. Jak przypomina magazyn Hello, celebryci potrafią „tworzyć świadomość nowych modeli i generować sprzedaż”, a jeśli wizerunek ambasadora dobrze współgra z marką, inwestycja zwraca się wielokrotnie. Historia zna wiele takich przykładów.
Na przykład David Beckham współpracujący z Maserati, Victoria Beckham projektująca limitowaną edycję Range Rovera Evoque, will.i.am rozwijający technologie audio dla Mercedes‑AMG czy Margot Robbie promująca elektryczne modele Nissana, m.in. futurystyczny BladeGlider podczas przejazdu ulicami Monako.
Aktorzy – ambasadorzy
Podobne ruchy obserwowaliśmy także w Polsce. Bogusław Linda przez lata był twarzą Renault, Maciej Stuhr i Anna Cieślak promowali Mitsubishi, Małgorzata Szumowska została ambasadorką BMW, a Marcin Dorociński współpracował z Mercedes‑Benz, podkreślając kwestie bezpieczeństwa i ekologii. Alicja Bachleda‑Curuś reprezentowała z kolei luksusowe Infiniti. To pokazuje, że także na naszym rynku wizerunek aktora potrafi nadać marce charakter i wiarygodność.

Czy Craig pomoże chińskiej marce?
DENZA liczy na podobny efekt. Craig pojawi się w kampaniach telewizyjnych, materiałach marketingowych i globalnych działaniach wizerunkowych. Wybór jest o tyle ciekawy, że marka chce pozycjonować się jako premium, ale technologiczne, bo już niekoniecznie tradycyjnie, czyli luksusowo.
To segment, w którym konkurencja rośnie, a europejscy producenci muszą mierzyć się z coraz silniejszymi graczami z Chin. DENZA stawia na zaawansowane platformy, hybrydy plug‑in i „elektryki”, a także stylistykę, która ma być bardziej „europejska” niż stereotypowe wyobrażenia o chińskich samochodach – czytamy w komunikacie.
Czy Daniel Craig pomoże marce wejść do świadomości europejskich klientów? Historia pokazuje, że odpowiednio dobrany ambasador potrafi zrobić różnicę. Matthew McConaughey zbudował nowy wizerunek Lincolna, Benedict Cumberbatch pomógł MG w Azji, a Patrick Dempsey – prywatnie kierowca wyścigowy – od lat wzmacnia sportowy charakter Porsche. Jeśli więc DENZA chce, by jej Z9GT stał się czymś więcej niż kolejnym elektrycznym shooting brake’em, Craig może być właściwym przewodnikiem.
Oskar Włostowski






