Kalkulacja wycelowana na popyt

Tesla tnie ceny Cybertrucka. Najtańsza wersja w przeliczeniu za ok. 243 tys. zł

Tesla nie proponuje nowych modeli. Proponuje wciąż nowe odmiany istniejących i nieustannie żongluje cenami. Czy to wystarczy by poprawić sprzedaż?
Źródło zdjęcia: Maciej Gis

Tesla wprowadza najtańszą w historii wersję Cybertrucka i jednocześnie obniża cenę topowego Cyberbeasta. Ruch ma pobudzić popyt na elektrycznego pickupa, którego sprzedaż w 2025 roku spadła o niemal połowę. Nowa odmiana AWD kosztuje w USA 59 990 USD, czyli około 243 tys. zł według obecnego kursu amerykańskiej waluty względem złotego.

W skrócie:

  • Tesla wprowadza najtańszą w historii wersję Cybertrucka
  • Nowa odmiana AWD kosztuje w USA 59 990 USD, czyli około 243 tys. zł
  • Równolegle amerykański producent obniżył cenę najmocniejszego Cyberbeasta do 99 990 USD
  • W 2025 roku Tesla sprzedała 20 237 egzemplarzy Cybertrucka. To o niemal 50 % mniej niż w roku 2024

Tesla tnie ceny

Nowa odmiana z napędem na obie osie została wyceniona na 59 990 dolarów. Przy obecnym kursie dolara, oscylującym w okolicach 4,05 zł, oznacza to kwotę około 243 tys. zł. To wyraźny spadek względem wcześniejszych poziomów cenowych i ruch, który ma pobudzić popyt. Wcześniej Tesla oferowała bazową wersję z napędem na tył za około 70 tys. dolarów, ale ten wariant został wycofany jesienią ubiegłego roku.

Nowy Cybertruck AWD oferuje dwa silniki, zasięg szacowany na około 325 mil według EPA, czyli blisko 523 km, adaptacyjne zawieszenie oparte na sprężynach śrubowych oraz możliwość holowania przyczep o masie do około 3,4 tony. Przyspieszenie do 60 mp/h (96 km/h) zajmuje około 4,1 sekundy, co przekłada się na około 4,4 sekundy do 100 km/h. W praktyce to poziom osiągów, który jeszcze kilka lat temu był zarezerwowany dla sportowych sedanów, a nie gigantycznych pickupów.

Skromniejsze wyposażenie

Tańsza wersja jest skromniejsza niż ta, która wcześniej otwierała cennik. Tesla zrezygnowała z pneumatycznego zawieszenia, zastosowała mniejsze, 18-calowe koła zamiast 20-calowych oraz ograniczyła część wyposażenia wnętrza. Nie ma wentylowanych foteli, tylnego ekranu dla pasażerów ani rozbudowanego systemu audio z aktywną redukcją hałasu. W standardzie pozostaje siedem głośników oraz kompatybilność z najnowszym oprogramowaniem producenta.

Najmocniejszy też tańszy

Równolegle Tesla obniżyła cenę najmocniejszego Cyberbeasta do 99 990 dolarów, czyli do około 405 tys. zł. To powrót do poziomu sprzed zeszłorocznej podwyżki, kiedy cena wzrosła aż o 15 tys. dolarów. W praktyce oznacza to cofnięcie się z agresywnej polityki cenowej i próbę przyciągnięcia klientów, którzy dotąd odkładali decyzję o zakupie.

To musiało się tak skończyć

Obniżki nie wydarzają się w przypadkowym momencie. Według danych Kelley Blue Book w 2025 roku Tesla sprzedała 20 237 egzemplarzy Cybertrucka. To wynik o 48 procent gorszy niż rok wcześniej, kiedy sprzedaż sięgnęła niemal 39 tys. sztuk. Wcześniejsze zapowiedzi mówiły o potencjale przekraczającym 250 tys. aut rocznie, a przed premierą Elon Musk sugerował, że bazowa cena może spaść poniżej 40 tys. dolarów. Rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza.

Sporo problemów

Problemy z jakością, akcje serwisowe oraz kontrowersje wokół samej stylistyki modelu sprawiły, że Cybertruck nie stał się popularnym samochodem. Dodatkowo cały rynek aut elektrycznych w USA wyraźnie wyhamował po zakończeniu federalnych dopłat w wysokości 7 500 dolarów (27 000 zł). Widać, że Tesla, która w ostatnich latach wprowadzała niewiele nowych modeli (Cybertruck jest akurat wyjątkiem), zaczęła tracić część udziałów rynkowych na rzecz konkurencji.

Strategia nakierowana na obniżki

Obniżki cen wpisują się w szerszą strategię na 2026 rok. Tesla próbuje zwiększyć wolumen sprzedaży poprzez oferowanie aut z niższym progiem wejścia, nawet kosztem niższych marż. Analitycy zwracają uwagę, że większy udział tańszych wersji w strukturze sprzedaży może obniżać rentowność, o ile producent nie zrekompensuje tego oszczędnościami produkcyjnymi lub przychodami z oprogramowania i usług.

Więcej robotyki i autonomii

W tle zachodzą także zmiany strategiczne. Elon Musk coraz częściej mówi o przyszłości Tesli jako firmy skupionej na robotyce i autonomii, a nie wyłącznie produkcji samochodów. Zapowiedziano nawet zakończenie produkcji modeli S i X, by zrobić miejsce w kalifornijskiej fabryce dla nowych projektów.

Test elastyczności Tesli

Cybertruck miał być symbolem nowej ery w segmencie pickupów. Dziś staje się testem elastyczności Tesli i jej zdolności do reagowania na rynek. Zmiany w cenniku pokazują, że producent jest gotów korygować kurs. Pytanie, czy to wystarczy, by pickup, który miał zrewolucjonizować segment, wreszcie zaczął sprzedawać się na poziomie zapowiadanym przed premierą.

Piotr Sobczyk

REKLAMA