Transport publiczny

Nowe przepisy obligują miasta do zakupu zeroemisyjnych autobusów. Warszawski ZTM „rzutem na taśmę” zakontraktował do 220 sztuk…diesli!

Przetarg w Warszawie wygrał Solaris, a dostawy diesli mają rozpocząć się w drugiej połowie 2026 roku
Źródło zdjęcia: Solaris

Nowelizacja Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, formalnie zamyka etap przejściowy w polskim transporcie publicznym. Zgodnie z nowymi przepisami miasta liczące powyżej 100 tys. mieszkańców będą mogły kupować wyłącznie autobusy zeroemisyjne – elektryczne lub wodorowe. Zmieniające się regulacje stały się bodźcem do działań, które z zeroemisyjnością mają niewiele wspólnego. Część miast postanowiła  „rzutem na taśmę” zakontraktować autobusy spalinowe. Przykład? Warszawa i złożone przez Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) zamówienie pod koniec ubiegłego roku na 120 przegubowych autobusów od Solarisa z napędem… diesla z opcją zamówienia 100 kolejnych.  

  • Wielu operatorów miejskich od dawna podąża elektromobilną ścieżką, transport publiczny jest w fazie głębokiej transformacji
  • Od 1 stycznia br. miasta powyżej 100 tys. mieszkańców zobligowane są do zakupów wyłącznie autobusów zeroemisyjnych
  • Warszawski ZTM zdążył zamówić w grudniu 2025 roku 120 autobusów spalinowych z opcją zakupu kolejnych 100
  • Na koniec grudnia 2025 roku w Polsce zarejestrowanych było dokładnie 1 689 autobusów elektrycznych

Zmiany, które się dzieją

W związku z nowymi realiami obowiązującymi od początku roku, de facto napęd spalinowy przestaje być opcją w nowych zamówieniach taborowych dla największych operatorów komunikacji miejskiej. Dla wielu samorządów nie jest to jednak nagła zmiana kursu, lecz potwierdzenie strategii realizowanej już od kilku lat. W ostatniej dekadzie miasta konsekwentnie inwestowały w autobusy elektryczne, korzystając z programów wsparcia krajowego i unijnego, a także przygotowując zaplecze techniczne i organizacyjne do ich obsługi.

Nowe przepisy obligują miasta

Nowelizacja ustawy z 21 listopada 2024 roku jasno wskazuje, że od 2026 roku nowe zamówienia autobusów miejskich w dużych miastach muszą dotyczyć wyłącznie pojazdów zeroemisyjnych. Celem regulacji jest ograniczenie emisji tlenków azotu i pyłów w obszarach zurbanizowanych, poprawa jakości powietrza oraz dalsza elektryfikacja transportu zbiorowego. Dla samorządów oznacza to konieczność podejmowania decyzji zakupowych w oparciu o dojrzałość technologii, certyfikację i doświadczenia z eksploatacji, a nie wyłącznie o kryterium ceny.

Rosnące zainteresowanie tymi autobusami wynika w dużej mierze z danych eksploatacyjnych. Operatorzy analizują dostępność techniczną pojazdów, rzeczywiste przebiegi, stabilność pracy baterii trakcyjnych oraz przewidywalność kosztów utrzymania. W transporcie publicznym, gdzie autobus wykonuje codziennie wielogodzinne kursy, właśnie te parametry decydują o opłacalności inwestycji.

Rynek autobusowy w Polsce: liczby rosną

Dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców pokazują, że elektryfikacja autobusów w Polsce wyraźnie przyspiesza. Na koniec grudnia 2025 roku w Polsce zarejestrowanych było dokładnie 1 689 elektrycznych autobusów, co oznacza 22-procentowy wzrost rok do roku. Sam grudzień przyniósł przyrost 57 nowych pojazdów, z największymi wzrostami w województwach wielkopolskim, małopolskim i mazowieckim.

Jeszcze wcześniej, pod koniec sierpnia 2025 roku, park autobusów zeroemisyjnych liczył 1 633 pojazdy, z czego 1 525 stanowiły autobusy całkowicie elektryczne, a 108 – autobusy wodorowe. Dane te pokazują, że napęd bateryjny pozostaje dominującą technologią zeroemisyjną w transporcie zbiorowym, natomiast wodór pełni na razie rolę uzupełniającą – co nie zmienia faktu, że rok 2025 będzie rekordowy także pod względem liczby nowych rejestracji autobusów wodorowych. Powoli powiększa się infrastruktura do tankowania wodoru – zarówno jeśli chodzi o stacje ogólnodostępne, na które mogą wjechać autobusy, jak i stacje wewnętrzne, na terenie baz lokalnych zakładów autobusowych.

Skala wdrożeń w największych miastach rośnie bardzo szybko. Przykładem są Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie, które jesienią 2025 roku dysponowały już 169 autobusami elektrycznymi, w tym 129 pojazdami marki Solaris oraz 30 autobusami Yutong U12 dostarczonymi przez Busnex Poland. Po realizacji zakontraktowanych dostaw autobusy zeroemisyjne mają stanowić ponad 30 procent całego taboru stołecznego przewoźnika.

Zakupy na zapas

Jest jednak pewne „ale”. Jednocześnie Warszawa (a konkretnie ZTM- przyp. red.) podjęła decyzję o zamówieniu – dosłownie „rzutem na taśmę” – 120 nowych przegubowych autobusów z napędem diesla. Przetarg wygrał Solaris, a dostawy mają rozpocząć się w drugiej połowie 2026 roku i potrwać do 2027 roku, przy czym zamawiający zastrzegł możliwość rozszerzenia kontraktu o kolejne 100 pojazdów.

Nowe przepisy obligują miasta do zakupu zeroemisyjnych autobusów. Warszawski ZTM "rzutem na taśmę" zakontraktował do 220 sztuk…diesli! - Solaris ZTM Warszawa
Moment podpisania umowy. Od lewej: Agata Stańda, Prezes Solaris Bus & Coach, Katarzyna Strzegowska, Dyrektor ZTM w Warszawie. Fot. Solaris

Autobusy mają nowoczesne wyposażenie, panele fotowoltaiczne na dachu i systemy bezpieczeństwa, ale pozostają klasycznymi pojazdami spalinowymi. Wysłaliśmy pytania do miasta dotyczące motywacji tej decyzji w kontekście nowych regulacji – do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeśli się pojawią, poinformujemy o tym Czytelników.

Podobny ruch, choć oficjalnie uzasadniany innymi potrzebami, wykonała Łódź. MPK Łódź ogłosiło przetarg na maksymalnie 27 nowych autobusów dieslowskich, mimo wcześniejszych zapowiedzi, że dostawy realizowane w 2025 roku miały zamknąć historię napędu spalinowego w tej spółce.

Diesel z noszami na pokładzie

Zamówienie dotyczy 12-metrowych, w pełni niskopodłogowych autobusów spełniających normę Euro 6, bez układów mild hybrid. Kluczowym elementem specyfikacji jest jednak możliwość adaptacji wnętrza do przewozu osób na noszach. Miasto wprost wskazuje, że pojazdy mają pełnić także funkcje ewakuacyjne i być elementem infrastruktury ochrony ludności, finansowanej w ramach rządowego programu. Wygląda więc na to, że część samorządów traktuje zakup diesli jako zabezpieczenie operacyjne i narzędzie „podwójnego zastosowania”, a nie wyłącznie element codziennej komunikacji miejskiej. Choć taka decyzja wciąż może wzbudzać wątpliwości.

Nowe przepisy rozwiną rynek?

Z perspektywy rynku autobusowego kluczowe znaczenie ma fakt, że regulacje prawne oraz systemy wsparcia finansowego jednoznacznie premiują zeroemisyjność. Nowe przepisy obowiązujące od 2026 roku sprawiają, że autobusy elektryczne przestają być alternatywą, a stają się standardem w dużych miastach. Należy spodziewać się dalszych wzrostów „zielonych” liczb w miastach – mimo ostatnich, „dieslowskich” zamówień.

Producenci autobusów elektrycznych

Oprócz Solarisa i Yutonga producentami autobusów BEV jeżdżących po polskich drogach są m.in. Irizar e-mobility (Hiszpański producent, którego autobusy elektryczne trafiają do polskich miast, np. w rejonie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i Nowym Sączu), Scania czy Volvo. Takie pojazdy ma w swojej ofercie także m.in. Mercedes, BYD czy Man.

Jeśli chodzi o autobusy wodorowe, liczą się realnie producenci Solaris i Neso Bus – ostatnio upadłość ogłosiła za to spółka Arthur Bus, która miała dostarczyć 20 autobusów wodorowych do Lublina.

PMA

REKLAMA