Rewolucja na rynku pracy  

Wyścig z czasem o kompetencje. Europejska motoryzacja potrzebuje ludzi szybciej niż technologii

Do 2035 roku motoryzacja w Europie będzie coraz bardziej domeną wysoko wykwalifikowanych inżynierów. Na zdjęciu powyżej zajęcia w ramach studiów podyplomowych "Nowa Mobiloność"
Źródło zdjęcia: PSNM

Elektryfikacja i cyfryzacja zmieniają europejską motoryzację szybciej, niż rynek pracy jest w stanie za nimi nadążyć. Nowy raport ACEA i Grupy Adecco pokazuje, że największym problemem branży nie jest dziś brak strategii, lecz brak sprawnego wdrażania zmian tam, gdzie naprawdę się one dzieją, czyli w fabrykach i na rynku pracy.

  • Do 2035 roku motoryzacja w Europie będzie coraz bardziej domeną wysoko wykwalifikowanych pracowników
  • Jakich specjalności? Inżynierów, specjalistów IT, menedżerów projektów, ekspertów od oprogramowania, baterii i analizy danych
  • Z rynku stopniowo znikać będą tradycyjne zawody o średnich i niższych kwalifikacjach   
  • Remedium jest m.in. inwestowanie w planowanie zatrudnienia z wyprzedzeniem – podkreślają ACEA i Adecco w najnowszym raporcie

Wyścig z czasem o kompetencje

Transformacja europejskiego przemysłu motoryzacyjnego coraz wyraźniej przypomina sprint, a nie długodystansowy bieg. Z opublikowanego właśnie raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) i Grupy Adecco wynika, że przejście na elektromobilność i rozwiązania cyfrowe fundamentalnie zmienia zapotrzebowanie na kompetencje i dzieje się to w tempie, które zaskakuje nawet samą branżę.

Wyścig z czasem o kompetencje. Europejska motoryzacja potrzebuje ludzi szybciej niż technologii - NSU1749e
Fabryka w Tychach. Fot. Stellantis

Autorzy analizy  „The race to reskill: Speeding up the European automotive workforce transition” nie mają wątpliwości, iż do 2035 roku motoryzacja w Europie będzie coraz bardziej domeną wysoko wykwalifikowanych inżynierów, specjalistów IT, menedżerów projektów, ekspertów od oprogramowania, baterii i analizy danych. Jednocześnie z rynku stopniowo znikać będą tradycyjne zawody o średnich i niższych kwalifikacjach, tzn. od pracowników fizycznych w fabrykach po pracowników administracyjnych.

Paradoks polega na tym, że właśnie w tych „znikających” profesjach już dziś brakuje rąk do pracy. Starzenie się kadr i potrzeba zastępowania odchodzących pracowników powodują, że firmy zmagają się z niedoborami kompetencji tu i teraz, czyli zanim jeszcze transformacja technologiczna na dobre się rozpędzi – czytamy na stronach ACEA.

Brak „kuchni operacyjnej”

Raport punktuje m.in. słaby punkt europejskiej motoryzacji, a mianowicie brak przełożenia ambitnych strategii kompetencyjnych na konkretne, lokalne plany działania. W wielu regionach (czytaj: krajach) zarządzanie zasobami ludzkimi pozostaje reaktywne, co prowadzi do chaosu organizacyjnego, niepotrzebnych kosztów i ryzyka wypychania pracowników poza rynek pracy zamiast ich płynnego przekwalifikowania i włączania do bieżących zadań.

Eksperci zwracają też uwagę , że firmy często koncentrują się na tworzeniu nowych programów szkoleniowych, zapominając o tzw. „kuchni operacyjnej” transformacji. Chodzi o niewykorzystane przestoje produkcyjne, które mogłyby stać się naturalnym momentem na szkolenia, a brak współpracy między pracodawcami, instytucjami edukacyjnymi i władzami regionalnymi czy opór kulturowy wobec zmiany ról zawodowych sprawiają, że pracownicy zostają z poczuciem niepewności zamiast jasnej ścieżki rozwoju – argumentują eksperci.

Różnice regionalne tylko pogłębiają problem. Z raportu wynika, że zatrudnienie w motoryzacji może spaść m.in. w południowych Niemczech, zachodniej Słowacji, Czechach czy w Szwecji, podczas gdy północna Hiszpania ma szansę na wzrost. Bez skoordynowanej polityki oznacza to realne ryzyko powstawania „białych plam” na przemysłowej mapie Europy.

Transformacja motoryzacji to wyzwanie przemysłowe

Przejście z silników spalinowych na elektryczne nie jest ewolucją, lecz pełną transformacją siły roboczej, i to w zawrotnym tempie – podkreśla Denis Machuel, prezes Grupy Adecco. Jego zdaniem problemem nie jest brak wiedzy czy programów szkoleniowych, ale sposób ich wdrażania. Bez odejścia od doraźnego reagowania na braki kadrowe na rzecz długofalowego, regionalnego planowania Europa może stracić zarówno zdolności produkcyjne, jak i miliony wykwalifikowanych pracowników.

Podobnie sytuację ocenia ACEA. – Transformacja motoryzacji to wyzwanie przemysłowe, kompetencyjne i konkurencyjne jednocześnie – mówi Sigrid de Vries, dyrektor generalna organizacji. Jej zdaniem utrzymanie łańcuchów wartości i miejsc pracy w Europie wymaga ścisłego powiązania przemysłu, regionów i edukacji oraz skalowania inicjatyw sektorowych, takich jak Automotive Skills Alliance.

Remedium

Odpowiedzią na te wyzwania ma być Automotive Skills Implementation Toolkit, czyli zestaw praktycznych narzędzi dla firm, regionów i decydentów publicznych. Autorzy raportu apelują o inwestowanie w planowanie zatrudnienia z wyprzedzeniem, elastyczne formy nauki, szkolenia w okresach przestojów produkcyjnych oraz realne wsparcie mobilności wewnętrznej pracowników. Równie istotna jest stabilna polityka na poziomie krajowym i unijnym, która da firmom pewność inwestowania w kompetencje długoterminowo – zapewniają eksperci.

Stawka jest wysoka. Europejska motoryzacja zatrudnia dziś około 13 milionów osób. To, czy będą one gotowe na zeroemisyjną i cyfrową przyszłość, zadecyduje nie tylko o losie całej branży, ale i o konkurencyjności europejskiego przemysłu jako całości.

Polskie deficyty kompetencyjne i jak im zaradzić

Wnioski z raportu ACEA i Adecco znajdują niestety potwierdzenie także na polskim rynku. Deficyty kompetencyjne w obszarze elektromobilności, infrastruktury ładowania czy regulacji prawnych związanych z transformacją transportu były widoczne w Polsce już kilka lat temu.

Dostrzegając tę lukę, Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności wspólnie z Politechniką Warszawską uruchomiło kierunek studiów podyplomowych „Nowa Mobilność”, którego hasło nie pozostawia wątpliwości co do ambicji projektu, tj. kształcenia ekspertów nowej mobilności i kreowanie liderów zrównoważonego transportu. Toteż program (rusza właśnie IV edycja – przyp. red.) powstał jako odpowiedź na realne potrzeby rynku pracy, napędzane przez rozwój pojazdów elektrycznych, zeroemisyjnych technologii oraz głębokie zmiany organizacyjne w całym sektorze transportu.

Kierunek realizowany na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej, we współpracy z PSNM, od początku był projektowany pod kątem praktyki i oczekiwań pracodawców. Adresowany jest zarówno do kadry menedżerskiej, która musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości regulacyjnej i technologicznej, jak i do specjalistów budujących kompetencje w obszarze elektromobilności i zrównoważonego transportu. Studia to jeden z modelowych przykładów inicjatyw, które pokazuje, że przejście od diagnozy problemów kadrowych do konkretnych, lokalnych rozwiązań – silnie postulowane w raporcie ACEA – w Polsce już działa.

OW

REKLAMA