W skrócie:
- W styczniu liczba rejestracji BEV I PHEV spadła – wynika z najnowszego raportu CleanTechnica
- Najpopularniejszym elektrykiem pozostaje Model Y. W styczniu sprzedano ponad 53 tys. egzemplarzy auta
- Model 3 zanotował najgorszy wynik od 5 lat
- To, o ok. 15 tys. więcej niż drugiego w zestawieniu Xiaomi SU7
- Najchętniej wybieraną marką na świecie był BYD
Wzrost i spadek
Na pierwszy rzut oka dane z początku roku mogą wyglądać niepokojąco. Według raportu „Top Selling Electric Vehicles in the World – January 2026”, opublikowanego przez serwis CleanTechnica, globalne rejestracje zelektryfikowanych aut wyniosły nieco poniżej 1,2 mln sztuk samochodów. Plug-iny (PHEV) spadły w styczniu o 6 proc. r/r i. Spadki objęły również auta w pełni elektryczne (BEV), których sprzedaż zmniejszyła się o 4 proc.
Koniec subsydiów zaważył
Według analityka José Pontesa z CleanTechnica powód spadków w obu segmentach jest stosunkowo prosty – to wygasanie systemów dopłat. Największy wpływ miało zakończenie amerykańskich subsydiów w październiku 2025 roku oraz częściowe ograniczenie dopłat w Chinach pod koniec ubiegłego roku. A to właśnie te dwa kraje są największymi rynkami elektromobilności na świecie – przekonuje ekspert.
Rynek bez USA rośnie
Jeśli jednak wyłączyć z globalnego zestawienia Stany Zjednoczone i Chiny, to obraz rynku zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. W pozostałej części świata sprzedaż aut elektrycznych wzrosła aż o 36 proc. rok do roku. Wzrost dotyczył zarówno samochodów w pełni elektrycznych (37 proc.), jak i hybryd plug-in (34 proc.). To pokazuje, że elektromobilność wciąż rozwija się dynamicznie, tylko ciężar wzrostu zaczyna się przesuwać w inne regiony świata – komentują amerykańscy eksperci.
Chiny opanowały Brazylię
W styczniu samochody z napędem plug-in odpowiadały za 18 proc. globalnego rynku nowych aut, z czego 12 proc. stanowiły pojazdy w pełni elektryczne. Wzrost napędzają przede wszystkim rynki, które jeszcze kilka lat temu znajdowały się na marginesie elektromobilności.
Tu CleanTechnica wskazuje, że ponad stuprocentowe wzrosty sprzedaży pojazdów elektrycznych notują m.in. Indie, Indonezja, Malezja, Filipiny, Singapur i Korea Południowa. Dynamiczny rozwój widać także poza Azją, m.in. w Azerbejdżanie, Białorusi, Polsce czy Urugwaju.
Jednocześnie chińscy producenci coraz agresywniej wychodzą z eksportem na rynki zagraniczne. Dla wielu z nich to sposób na utrzymanie rentowności w sytuacji, gdy konkurencja na rynku krajowym drastycznie obniżyła marże. Efektem jest większa dostępność modeli elektrycznych i spadające ceny (przyp. red.).
W niektórych krajach zmiana jest już bardzo wyraźna, bowiem w Brazylii ponad 90 proc. rynku aut elektrycznych należy dziś do chińskich producentów!
Tesla wciąż na szczycie, ale …
Mimo rosnącej konkurencji, najpopularniejszym elektrykiem świata pozostaje Tesla Model Y. W styczniu sprzedano 53 074 egzemplarze tego modelu. To wynik o 7 proc. niższy niż rok wcześniej, ale nadal zapewniający sporą przewagę nad konkurencją – ponad 15 tys. samochodów nad kolejnym modelem w zestawieniu.
Najlepiej sprzedające się modele w styczniu 2026 roku

Drugie miejsce w globalnym rankingu zajęła niespodziewanie chińska nowość – Xiaomi YU7. Na podium znalazł się także Geely Xingyuan, który w styczniu osiągnął blisko 31 tys. rejestracji, notując wzrost o 9 proc. rok do roku.
Zdaniem autorów raportu dominacja Tesli wciąż jest bezpieczna, przynajmniej na razie. Xiaomi YU7 sprzedawany jest głównie w Chinach, a Geely dopiero rozpoczyna eksport swojego modelu na większą skalę. Realna walka o pozycję lidera może więc rozpocząć się dopiero w kolejnych latach.
Kłopoty Modelu 3
Znacznie gorzej wygląda sytuacja drugiego z popularnych modeli Tesli. Dostawy Modelu 3 spadły w styczniu aż o 47 proc. rok do roku i wyniosły mniej niż 15 tys. egzemplarzy. To najgorszy wynik tego samochodu od kwietnia 2020 roku, czyli okresu pandemicznych zawirowań na rynku motoryzacyjnym.
W efekcie sedan rozpoczął rok dopiero na 10. miejscu globalnego rankingu sprzedaży. Jak zauważają analitycy CleanTechnica, Model 3 jest już na rynku dziewiąty rok, a brak większych zmian w gamie Tesli zaczyna być coraz bardziej widoczny.
Chińskie startupy zmieniają układ sił
Jednym z najciekawszych trendów widocznych w styczniowym zestawieniu jest rosnąca rola nowych producentów z Chin. W pierwszej połowie tabeli znalazło się aż pięć modeli firm uznawanych za startupy – rok wcześniej był tylko jeden.
Szczególnie spektakularne wyniki notują marki AITO i Xiaomi. Według danych CleanTechnica sprzedaż AITO wzrosła w styczniu o 82 proc. rok do roku, głównie dzięki dużemu SUV-owi M7. Xiaomi zwiększyło sprzedaż o 70 proc., korzystając z popularności nowego modelu YU7.
Co ważne, obie firmy działają dziś niemal wyłącznie na rynku chińskim. Jeśli zdecydują się na szeroką ekspansję zagraniczną, układ sił na globalnym rynku aut elektrycznych może się zmienić jeszcze szybciej.
Tradycyjni producenci w odwrocie
Styczeń nie był udanym miesiącem dla większości dużych producentów samochodów. Wśród największych marek spadki sprzedaży zanotowali m.in. BYD i Tesla (po 21 proc.), Geely (-12 proc.), Volkswagen (-14 proc.) czy BMW (-13 proc.).

Jednocześnie Tesla traci udział w globalnym rynku producentów aut elektrycznych. Jeszcze rok temu firma zajmowała trzecie miejsce z około 8-procentowym udziałem w rynku. Na początku 2026 roku spadła na piątą pozycję z udziałem wynoszącym około 6 proc., ustępując m.in. koncernom Volkswagen Group i SAIC.

Elektromobilność wchodzi w nową fazę
Aktualne dane to obraz tego, że rynek samochodów elektrycznych wchodzi w bardziej złożony etap rozwoju. Dopłaty państwowe przestają być głównym motorem sprzedaży, a coraz większe znaczenie mają konkurencja cenowa, ekspansja producentów z Chin oraz rozwój nowych rynków.

Jak czytamy w podsumowaniu raportu, mimo chwilowego spowolnienia udział aut elektrycznych w globalnym rynku wciąż rośnie. A pojawienie się nowych graczy może w najbliższych latach jeszcze bardziej przyspieszyć tempo zmian w światowej motoryzacji.
Oskar Włostowski






