- 1 636 129 – tyle Tesla dostarczyła samochodów elektrycznych w 2025 roku
- To spadek o około 8,4% rok do roku
- Produkcja była niewiele wyższa – 1 654 667 sztuk
- IV kw. 2025 zamknął się wynikiem 418 227 dostarczonych aut
- 97% całkowitego wolumenu stanowiły modele 3 i Y
Tesla w IV kw. nie odrobiła strat
W zasadzie potwierdziły się prognozy obserwatorów rynku. W całym 2025 roku Tesla dostarczyła 1 636 129 samochodów elektrycznych, podczas gdy produkcja wyniosła 1 654 667 sztuk. Oznacza to spadek dostaw o około 8,4% rok do roku. Dla porównania, w 2024 roku firma przekazała klientom niemal 1,79 mln pojazdów, co już wtedy oznaczało pierwszy od lat regres – spadek o około 1,1% względem rekordowego 2023 roku, kiedy globalne dostawy Tesli przekroczyły poziom 1,8 mln egzemplarzy. Tym samym 2025 był drugim kolejnym rokiem, w którym wolumen sprzedaży nie tylko nie rósł, ale wyraźnie się kurczył.
Gorzej od szacunków
Czwarty kwartał 2025 zamknął się wynikiem 418 227 dostarczonych aut przy produkcji na poziomie 434 358 sztuk. Był to rezultat istotnie niższy niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy Tesla dostarczyła 495 570 pojazdów. Oznacza to spadek kwartalny rok do roku o około 16% w obszarze dostaw oraz około 5,5% w produkcji, która w Q4 2024 wynosiła 459 445 egzemplarzy. Jednocześnie wynik za Q4 2025 okazał się słabszy od rynkowych oczekiwań, które oscylowały wokół 422-426 tys. dostaw.

W samych danych operacyjnych zwraca uwagę rozjazd pomiędzy produkcją a dostawami w Q4. Tesla wyprodukowała 434 358 samochodów, ale dostarczyła 418 227, co oznacza, że część aut pozostała w systemie na koniec kwartału jako zapas lub pojazdy w tranzycie. Taki mechanizm nie jest niczym niezwykłym w branży, ale wpływa na interpretację kolejnych okresów: część wolumenu może „przechodzić” na następny kwartał, a sama różnica produkcja-dostawy świadczy o płynności logistyki i dopasowaniu produkcji do realnego popytu.
Dobrze znana struktura sprzedaży
Struktura sprzedaży pozostaje niemal niezmieniona. W czwartym kwartale 2025 Tesla dostarczyła 406 585 egzemplarzy Modelu 3 i Modelu Y, co odpowiadało za około 97% całkowitego wolumenu. Pozostałe modele – Model S, Model X, Cybertruck oraz Semi – wygenerowały łącznie 11 642 dostawy. W ujęciu rocznym proporcje były bardzo podobne: 1 585 279 egzemplarzy przypadło na Model 3 i Model Y, natomiast pozostałe modele odpowiadały za 50 850 sztuk. Dane te potwierdzają, że mimo poszerzania gamy produktowej Tesla wciąż jest w ogromnym stopniu uzależniona od dwóch kluczowych modeli, które już się starzeją.

Na tle słabszych wyników sprzedaży samochodów relatywnie stabilnie prezentuje się segment magazynowania energii. W czwartym kwartale 2025 Tesla wdrożyła 14,2 GWh systemów energy storage, a w całym roku 46,7 GWh. To wynik wyższy niż w 2024 roku i jeden z obszarów, które częściowo równoważą presję widoczną w motoryzacyjnej części biznesu.
Skąd spadki?
Spadki sprzedaży w 2025 roku mają kilka nakładających się przyczyn. Jedną z nich było zakończenie w USA federalnej ulgi podatkowej do 7 500 dolarów (równowartość 27 000 zł) na zakup samochodu elektrycznego, co przesunęło część popytu na wcześniejsze kwartały i osłabiło sprzedaż w drugiej połowie roku. Równocześnie Tesla musiała mierzyć się z rosnącą presją konkurencyjną – zarówno w Europie, jak i globalnie – ze strony producentów takich jak BYD, który w 2025 roku wyprzedził Teslę pod względem liczby sprzedanych aut elektrycznych na świecie. Dodatkowym czynnikiem była erozja wizerunku marki na części rynków, związana z kontrowersyjną aktywnością polityczną Elona Muska.
Dane za 2024 i 2025 rok rysują spójny obraz: Tesla pozostaje jednym z największych producentów aut elektrycznych na świecie, ale okres dynamicznego wzrostu wolumenów ma za sobą. Kolejne kwartały pokażą, czy do ponownego powrotu na szlak wzrostu nie potrzeba mocniejszych zmian w gamie modelowej – zwłaszcza w przypadku dwóch modeli, które odpowiadają za niemal całą sprzedaż.
PMA
