Pokaz technologicznej mocy

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych!

Bugatti traktuje ten projekt dokładnie tak, jak swoje samochody - jako demonstrację możliwości technologicznych
Źródło zdjęcia: Bugatti

Luksus w motoryzacji od dawna zdaje się już nie mieć granic, ale Bugatti przesuwa kolejną granicę. Marka, która przez dekady budowała swoją legendę na hipersamochodach, przenosi swoją filozofię do świata rowerów – i robi to w typowy dla siebie sposób. Efekt? Jednoślad, który kosztuje więcej niż nowy samochód.

W skrócie:

  • Bugatti przesuwa kolejną granicę
  • Kultowy producent zaprezentował luksusowy…rower Bugatti Factor One
  • Cudo technologiczne nie jest tanie. Ile kosztuje? Równowartość 87 tys. złotych!
  • To niewiele mniej niż trzeba dziś zapłacić za Toyotę Yaris

Bugatti nie bierze jeńców

Model nazwany Bugatti Factor One powstał we współpracy z brytyjską firmą Factor Bikes, specjalizującą się w wyczynowych konstrukcjach kolarskich. Już sama cena ustawia go w zupełnie innej lidze – to równowartość ok. 87 tys. zł. To więcej niż kosztuje nowa Corolla na wielu rynkach, a w Polsce oznacza poziom bardzo bliski bazowej i bestsellerowej Toyocie Yaris Hybrid (89 400 zł).

Pokaz technologicznej mocy

Bugatti traktuje ten projekt dokładnie tak, jak swoje samochody – jako demonstrację możliwości technologicznych. Rama wykonana jest w całości z włókna węglowego i zaprojektowana pod kątem maksymalnej aerodynamiki. Carbon znajdziemy zresztą praktycznie wszędzie: w kołach, korbie, elementach napędu czy nawet w konstrukcji tarcz hamulcowych. Same koła ważą zaledwie 1298 gramów, co pokazuje, jak bardzo projekt skupia się na redukcji masy i osiągach.

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych! - Rower Bugatti drozszy niz Toyota 3
Fot. Bugatti

Do tego dochodzą komponenty opracowane specjalnie dla tego modelu. Opony przygotował Continental, a całość została zestrojona jako wyczynowy zestaw. To nie jest więc „rower z logo”, który stworzyła jakaś budżetowa marka, a droga firma nakleiła później na niego swój znaczek, tylko pełnoprawna, zaawansowana konstrukcja sportowa. Jak samochody legendarnej marki.

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych! - Rower Bugatti drozszy niz Toyota 2
Fot. Bugatti


Równie istotny jest design

Dwukolorowe malowanie z dominującym kolorem znanym jako Bugatti Blue nie pozostawia wątpliwości, z jaką marką mamy do czynienia, a duże logo na ramie jest sygnałem dla innych rowerzystów, że właśnie wyprzedził ich… naprawdę kosztowny sprzęt. Ten rower nie próbuje być dyskretny – przeciwnie, jest manifestem statusu, dokładnie tak jak samochody z Molsheim.

Bugatti nie jest jedyne

Rynek high-endowych rowerów od kilku lat dynamicznie rośnie, a ceny najlepszych modeli coraz częściej wchodzą w obszar kilkudziesięciu tysięcy złotych. Bugatti idzie jednak dalej, przenosząc do tej kategorii logikę znaną z segmentu hiper samochodów: limitowana produkcja (zaledwie 250 egzemplarzy), ekskluzywność i nacisk na dopracowane detale.

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych! - Rower Bugatti drozszy niz Toyota 5
Fot. Bugatti

To także ciekawy sygnał zmiany w postrzeganiu mobilności premium. Dla części klientów rower przestaje być tylko środkiem transportu czy sportowym narzędziem, a zaczyna pełnić rolę luksusowego produktu lifestyle’owego – podobnie jak zegarki czy jachty. W takim świecie cena staje się elementem budowania prestiżu.

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych! - Rower Bugatti drozszy niz Toyota 4
Fot. Bugatti

Na siłę mięśni

Bugatti Factor One jest więc czymś więcej niż tylko drogim rowerem. Warto jednak zauważyć, że nie mówimy tu o sprzęcie z elektrycznym wspomaganiem. Wbrew obecnym trendom, tutaj rowerzysta jest „skazany” na siłę własnych mięśni – choć oczywiście lekka konstrukcja i aerodynamika sprawiają, że szybka jazda ma być łatwa i przyjemna.

Rower Bugatti w cenie Toyoty. Ile za Factor One? 87 tys. złotych! - Bugatti rower fot Porsche 7
Fot. Porsche

Rowery z elektrycznym wsparciem firmują swoim znaczkiem m.in. Porsche i Lamborghini. Tutaj postawiono na „naturę”. Taki rower dobrze pasowałby do samochodu Bugatti – tylko czy da się tam zamontować bagażnik dachowy?

Piotr Sobczyk

REKLAMA