Kontrolowana zadyszka w Stuttgarcie

Porsche sprzedaje mniej. BEV-y lekko wyhamowały. Cayenne przejmie rolę lidera?

Rdzeń biznesu marki nadal opiera się na modelach wysokomarżowych, pożądanych i dobrze rozpoznawalnych
Źródło zdjęcia: elektromobilni.pl

Porsche zakończyło pierwszy kwartał 2026 roku z wynikiem 60 991 dostarczonych samochodów, czyli o 15% słabszym niż rok wcześniej. Jeśli chodzi o auta elektryczne: Taycan dalej traci, a elektryczny Macan nie utrzymał tempa z momentu rynkowego debiutu. Dla marki to ważny czas. Najbliższe miesiące pokażą, czy elektryczny Cayenne potrafi przejąć rolę modelu, który ustabilizuje sprzedaż i nada sens dalszej elektryfikacji gamy.

W skrócie:

  • Porsche zakończyło I kw. 2026 r. z wynikiem 60 991 dostarczonych samochodów
  • To o 15% mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku
  • Do końca marca producent ze Stuttgartu dostarczył 11,5 tys. aut bateryjnych
  • Firma kładzie większy nacisk na wartość sprzedaży niż na sam wolumen – podkreśla producent
  • Kultowa 911 sprzedaje się znakomicie
  • Czy elektryczny Cayenne poprawi wyniki firmy w kolejnych miesiącach?

Porsche sprzedaż nie zaskoczyła

Porsche dostarczyło w pierwszym kwartale 2026 roku dokładnie 60 991 samochodów, podczas gdy rok wcześniej było to 71 470 egzemplarzy. Spadek o 15% nie był dla producenta zaskoczeniem, bo firma sama wcześniej sygnalizowała, że 2026 rok zacznie się słabiej z powodu ograniczonej dostępności części gamy modelowej.

W tle są trzy konkretne czynniki: zakończenie produkcji spalinowego 718, bardzo mocny efekt startowy elektrycznego Macana w analogicznym okresie poprzedniego roku oraz wygaśnięcie ulg podatkowych dla aut elektrycznych i hybrydowych w Stanach Zjednoczonych. Porsche podkreśla przy tym, że wynik jest zgodny z planem, a priorytetem pozostaje strategia „value over volume”, czyli większy nacisk na wartość sprzedaży niż na sam wolumen.

Najmocniej ten obraz widać po samochodach elektrycznych

W pierwszym kwartale 2026 roku Porsche dostarczyło 11 499 aut bateryjnych. Złożyło się na to 8 079 egzemplarzy elektrycznego Macana oraz 3 420 sztuk Taycana. Rok wcześniej było to łącznie 18 388 samochodów elektrycznych, z czego 14 185 stanowił Macan Electric, a 4 203 Taycan.

Innymi słowy, sprzedaż elektryków spadła rok do roku o 6 889 aut, czyli o 37,5% Udział samochodów elektrycznych w całkowitych dostawach marki obniżył się z 25,7% w pierwszym kwartale 2025 roku do 18,9% w pierwszym kwartale 2026 roku. To wyraźna zmiana i trudna do zignorowania, zwłaszcza w marce, która jeszcze niedawno miała ambicję szybciej przesuwać się w stronę napędów bezemisyjnych.

Sama sytuacja elektrycznego Macana jest zresztą bardziej złożona, niż sugeruje sam spadek. Cała rodzina Macana znalazła 18 209 nabywców, ale tylko 8 079 z nich wybrało wersję elektryczną. Spalinowy Macan, który Porsche nadal oferuje na większości rynków poza Unią Europejską i będzie produkować do lata 2026 roku, odpowiadał za 10 130 dostaw. Oznacza to, że nawet dziś, po premierze nowego elektrycznego SUV-a, wersja spalinowa sprzedaje się lepiej.

Porsche tłumaczy spadek całej linii modelowej o 23% wygasaniem efektu premiery elektrycznego Macana, wolniejszym tempem wzrostu elektromobilności oraz zmianami podatkowymi w USA. To istotne, bo pokazuje, że nowy elektryczny Macan nie przejął jeszcze pozycji „oczywistego lidera” w swojej rodzinie modelowej.

Problematyczna sprzedaż Taycana

W pierwszym kwartale 2026 roku Porsche dostarczyło 3 420 egzemplarzy tego modelu, czyli o 19% mniej niż rok wcześniej. W skali całej marki to zaledwie 5,6% wszystkich dostaw. Taycan pozostaje technologicznie ważnym samochodem, ale handlowo już dawno przestał być dla Porsche lokomotywą wzrostu. To szczególnie wyraźne na tle roku 2021, gdy w pierwszym kwartale Taycan niemal dorównywał 911. Dziś elektryczna sportowa limuzyna jest jednym z najsłabszych wolumenowo modeli w gamie.

Z drugiej strony Porsche nie jest w całościowym kryzysie. 911 pozostaje bardzo mocne i w pierwszym kwartale „urosło” o 22%, osiągając 13 889 dostaw. Cayenne było z kolei najlepiej sprzedającym się Porsche w ogóle, z wynikiem 19 183 samochodów, notując jedynie 4-procentowy spadek.

Rdzeń biznesu marki nadal opiera się na modelach wysokomarżowych, pożądanych i dobrze rozpoznawalnych. Porsche samo zaznacza, że udział odmian GTS, Turbo i GT pozostaje wysoki, co jest korzystne dla rentowności. Marka sprzedaje więc mniej – ale wciąż sprzedaje to, na czym zarabia najlepiej.

Różne rynki różnie

Geograficznie również nie jest to jednolity obraz. Największym regionem pozostaje Ameryka Północna z wynikiem 18 344 aut, mimo spadku o 11%. Niemcy były jedynym dużym rynkiem na plusie, z wynikiem 7 778 samochodów i wzrostem o 4%.

Europa bez Niemiec spadła do 14 710 aut, czyli o 18%, a Chiny do 7 519 aut, co oznacza spadek o 21% W przypadku Chin Porsche nadal mówi o trudnym otoczeniu rynkowym i konsekwentnym trzymaniu się podejścia zorientowanego na wartość, a nie na rabatową walkę o wolumen. Problem marki nie sprowadza się tylko do elektromobilności. Chodzi również o osłabienie rynku premium w Chinach i o rosnącą presję konkurentów lokalnych.

Co z Cayenne Electric?

Porsche oficjalnie potwierdza, że pierwsze egzemplarze elektrycznego Cayenne trafią do klientów już latem 2026 roku. To nie jest zamiennik istniejącego Cayenne, lecz rozszerzenie oferty obok wersji spalinowych i hybrydowych. Porsche najwyraźniej uznało, że lepiej nie powtarzać strategii zastosowanej przy Macanie.

Jeśli Cayenne Electric okaże się sukcesem, będzie to dla marki znacznie ważniejszy sygnał niż wyniki Taycana, bo Cayenne już dziś jest największym wolumenowo modelem firmy. Jeżeli ten samochód zdoła przełożyć popularność klasycznego Cayenne na napęd elektryczny, Porsche dostanie realny dowód, że elektryfikacja może działać także w najbardziej dochodowej części oferty.

Z perspektywy przyszłości równie ważny pozostaje temat elektrycznych następców Boxstera i Caymana. Tu jednak sytuacja jest mniej klarowna. Produkcja obecnej serii 718 zakończyła się w październiku 2025 roku, a dostawy w pierwszym kwartale 2026 spadły do 1 792 sztuk, czyli o 60% Porsche nie zrezygnowało z elektrycznych aut sportowych zastępujących znane nam modele, ale ich wdrożenie jest opóźnione i sprawa wytraciła nieco dynamiki.

Pewna zmiana kursu firmy

W raporcie rocznym za 2025 Porsche wprost pisało o dostosowaniu strategii produktowej do nowych realiów rynkowych poprzez dalsze oferowanie modeli spalinowych i hybrydowych oraz korektę tempa elektryfikacji. Reuters opisywał dodatkowo, że firma wycofała się z planów rozszerzania własnej produkcji wysoko wydajnych akumulatorów przez Cellforce, uznając, że przy obecnym popycie i kosztach nie ma to ekonomicznego sensu.

Porsche nie porzuca więc elektromobilności, ale odchodzi od wcześniejszej narracji, w której elektryfikacja miała przebiegać szybko i niemal liniowo. Dziś strategia jest mieszana, bardziej pragmatyczna i wyraźnie mocniej oparta na ochronie marży.

Co dalej? Zobaczymy, jak na rynku przyjmie się Cayenne Electric. Pewną ulgą może być też premiera spalinowego SUV-a, który będzie czymś na kształt następcy Macana ICE. Z pewnością korzystnie wpłynie na wyniki firmy, ale na to musimy jeszcze poczekać.

Piotr Sobczyk

REKLAMA