Premiera

Porsche Cayenne Electric na żywo w nowym salonie marki. 1156 KM i osiągi supersamochodu w SUV-ie

Porsche otworzyło nowy salon w Warszawie. Przy tej okazji odbyła się też premiera elektrycznego Cayenne
Źródło zdjęcia: Błażej Buliński

Do nowego Porsche Centrum Warszawa Wawer przybyliśmy, by zobaczyć ważny, zaprojektowany zgodnie z najświeższymi standardami marki obiekt: ale przede wszystkim po to, by po raz pierwszy z bliska zobaczyć elektryczne Porsche Cayenne. Polska premiera tego modelu to ważny moment dla firmy z Zuffenhausen, bo pokazuje, jak Porsche wyobraża sobie przyszłość dużego, luksusowego SUV-a bez silnika spalinowego, ale wciąż z osiągami i charakterem, do których przyzwyczaiło swoich klientów.

W skrócie:

  • Nowy salon i premiera Cayenne Electric – Porsche Centrum Warszawa Wawer (4200 m2, 18 stanowisk) to pierwszy salon w Polsce w nowych globalnych standardach, podczas otwarcia pokazano Cayenne Electric: 408/442 KM w wersji podstawowej, 1156 KM w Turbo (najmocniejsze produkcyjne Porsche, 0-100 w 2,5s, 0-200 w 7,4s)
  • 113 kWh i architektura 800V – akumulator zapewnia >600 km zasięgu WLTP, ładowanie DC do 400 kW (10-80% w 16 min, 10 min = >315 km zasięgu), trwałość baterii: min. 300 tys. km, w przyszłości indukcyjne ładowanie bezprzewodowe 11 kW, stały napęd 4×4 we wszystkich wersjach
  • Nowoczesne wnętrze i aerodynamika – zakrzywiony ekran Flow Display, minimum fizycznych przycisków, wersja Turbo z aktywną aerodynamiką (ruchome klapy, adaptacyjny spojler, aeropanele zwiększające zasięg o 20 km przy 120 km/h), opcjonalne Porsche Active Ride eliminujące przechyły, rekuperacja do 97%
  • Ceny od 446 tys. zł, najem od 3199 zł netto – podstawowa wersja tańsza od bazowej spalinowej, Turbo od 727 tys. zł, zamówienia przyjmowane, pierwsze dostawy pod koniec kwietnia, oferowany równolegle ze spalinowymi (podejście dwutorowe), konkurencja: BMW iX/iX5, Audi, Mercedes EQS SUV, Maserati Grecale Folgore

4200 metrów kwadratowych, 18 stanowisk serwisowych, dwunasty w Polsce i czwarty w Warszawie. Oto parametry najnowszego salonu Porsche Centrum Warszawa Wawer, czyli najnowszego obiektu tej marki, zbudowanego przy ul. Wał Miedzeszyński 245. Jest zaprojektowany zgodnie z najnowszymi globalnymi standardami Porsche, łącząc ekspozycję, strefy spotkań oraz zaplecze techniczne w jednej, otwartej przestrzeni. To oznacza, że jeśli niedawno ktoś z czytelników miał okazję być w innym salonie Porsche, widział nieco inny budynek. Ten jest pierwszy w kraju.

Premiera w salonie

Podczas spotkania w salonie pokazano m.in. wyjątkowe samochody historyczne dostarczone przez Porsche Museum w Zuffenhausen – mowa np. o Carrerze GT oraz o hybrydowym 918 Spyder. Wrażenie robiła także przeszklona ściana serwisu, dzięki której klienci mogą obserwować pracę mechaników, co wpisuje się – zdaniem przedstawicieli firmy – w ideę transparentności i budowania relacji z marką.

Powodem wizyty w najnowszym salonie nie było jednak wyłącznie świętowanie tego, że rozpoczął już działanie. Pokazano tu także „najgorętszą” nowość marki, czyli Porsche Cayenne Electric.

Nowy Cayenne nie zastępuje wersji spalinowych i hybrydowych – jest oferowany równolegle, co dobrze oddaje ostrożne, ale konsekwentne podejście Porsche do elektryfikacji. Przypomnijmy: z oferty europejskiej wycofano spalinowego Macana, ale ze względu na spadające wyniki finansowe firmy, taki model ma powrócić i będzie oferowany razem z elektrycznym. Porsche obecnie działa więc dwutorowo.

Cayenne Electric został zaprojektowany od podstaw jako samochód elektryczny. To duży SUV, mierzący 4,96 metra długości, z rozstawem osi wynoszącym 3,02 metra, co przekłada się na bardzo przestronne wnętrze, szczególnie w drugim rzędzie. Konstrukcja z dwoma silnikami elektrycznymi oznacza stały napęd na cztery koła we wszystkich wersjach, a praktyczności dopełniają dwa bagażniki: przedni o pojemności 90 litrów oraz tylny, mieszczący 781 litrów.

Wnętrze nowe dla Porsche

Wnętrze podporządkowano nowej filozofii cyfrowego kokpitu Porsche. Przed kierowcą znajdują się trzy ekrany, z charakterystycznym zakrzywionym centralnym wyświetlaczem Flow Display, wtopionym w deskę rozdzielczą. Zrezygnowano z klasycznych analogowych wskaźników, pozostawiając jedynie minimum fizycznych przycisków – głównie do obsługi klimatyzacji, głośności i funkcji na kierownicy. Komfort podnoszą elementy takie, jak podgrzewane panele drzwi, rozbudowane oświetlenie ambientowe oraz elektrycznie regulowana tylna kanapa.

Elektryczny SUV z ambicjami supersamochodu

Podstawowa wersja Cayenne Electric oferuje 408 KM mocy, chwilowo podnoszonej do 442 KM, oraz 835 Nm momentu obrotowego dostępnego z funkcją Launch Control. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,5 sekundy, a adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z systemem PASM jest wyposażeniem standardowym.

Prawdziwym pokazem możliwości legendarnej marki jest jednak odmiana Turbo. W trybie overboost generuje ona 1156 KM oraz 1500 Nm momentu obrotowego (standardowo: 857 KM), co pozwala rozpędzić ten niemal pięciometrowy samochód do 100 km/h w 2,5 sekundy i do 200 km/h w 7,4 sekundy, przy prędkości maksymalnej 260 km/h. To najmocniejsze produkcyjne Porsche – również biorąc pod uwagę wersje modelu 911, a jego osiągi są na poziomie pokazywanego w salonie, wspomnianego 918 Spyder.

Wersja Turbo otrzymała zaawansowaną aktywną aerodynamikę, obejmującą ruchome klapy wlotów powietrza, adaptacyjny spojler dachowy oraz specjalne aeropanele, które przy prędkościach autostradowych poprawiają efektywność i mogą zwiększyć zasięg nawet o 20 km przy 120 km/h.

Nowością technologiczną jest opcjonalne zawieszenie Porsche Active Ride, niemal całkowicie eliminujące przechyły nadwozia, oraz wyjątkowo wydajna rekuperacja – producent deklaruje, że w codziennej jeździe nawet 97 procent hamowań może odbywać się bez użycia tradycyjnych hamulców.

Akumulator i ładowanie

Obydwie wersje Cayenne Electric korzystają z akumulatora o pojemności 113 kWh, który zapewnia ponad 600 km zasięgu w cyklu WLTP. Dzięki architekturze 800 V możliwe jest ładowanie prądem stałym z mocą do 400 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent trwa wtedy 16 minut, a 10 minut ładowania pozwala odzyskać ponad 315 km zasięgu. Standardem jest także ładowanie AC, a w późniejszym terminie Porsche planuje wprowadzenie indukcyjnego systemu ładowania bezprzewodowego o mocy do 11 kW – będzie można więc ładować auto np. w garażu bez użycia kabli, które dla wielu osób przesiadających się z pojazdów spalinowych stanowią pewną niedogodność.

Producent deklaruje trwałość akumulatora na poziomie co najmniej 300 tysięcy kilometrów, a klienci otrzymują kartę umożliwiającą korzystanie z publicznych stacji ładowania bez konieczności instalowania wielu aplikacji.

Ceny i pozycjonowanie

Ceny Porsche Cayenne Electric w Polsce startują od 446 tysięcy złotych, co czyni go tańszym od bazowej wersji spalinowej. Odmiana Turbo została wyceniona na co najmniej 727 tysięcy złotych. Zamówienia są już przyjmowane, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów pod koniec kwietnia.

Na żywo Porsche Cayenne Electric zaskakuje stylistyką, mocno różniącą się od innych modeli marki i od spalinowego Cayenne. Widać, że to masywny samochód, a jego wygląd w udany sposób łączy cechy zarówno sportowe, jak i delikatny charakter offroadowy.

Wewnątrz to samochód o pokolenie nowszy od innych Porsche, głównie za sprawą dużego, zagiętego ekranu. Wyświetlacz przed pasażerem i efektowny ekran za kierownicą nie robią już takiego wrażenia, bo zdążyliśmy do tego przywyknąć: ale zagięty ekran główny to coś nowego. Wygląda na to, że ma świetną jakość jest wygodny w obsłudze, a system mutlimedialny działa bardzo szybko. Cayenne Electric starannie wykończono materiałami, które przypominają o tym, że siedzimy w samochodzie za około lub ponad pół miliona złotych (kwotę bazową można łatwo zwiększyć, dobierając dodatki z obfitego konfiguratora). Wewnątrz jest znacznie przestronniejszy od wersji spalinowej, oferuje też niską, sportową pozycję za kierownicą.

Czy to materiał na przebój? Cayenne Electric ma pewną konkurencję, a w blokach startowych czekają już nowi rywale (m.in. BMW iX i nadchodzące IX5, nowe, większe od Q6 Audi, a także Mercedes EQS SUV, Maserati Grecale Folgore czy elektryczny Range Rover i Alpine A390, w przyszłości być może również elektryczne Ferrari, Bentley czy Aston Martin i Lamborghini), ale jak na razie jest na rynku elektrycznych super-SUV-ów świeże i wydaje się z nich najnowocześniejsze. Cena wcale nie jest bardzo wysoka, w odniesieniu do osiągów i możliwości, a Porsche oferuje także korzystny najem operacyjny, w cenie od 3199 zł netto, co jeszcze niedawno było w tej firmie niemożliwe.

Za Cayenne stoi legenda marki, można spodziewać się również wysokiego dopracowania właściwości jezdnych. Nowy, efektowny salon też może pomóc firmie. Porsche potrzebuje sukcesu, ponieważ obecnie wyniki koncernu spadają. Cayenne Electric jednak nie rozczarowuje i sprawia, że fani marki mogą mieć nadzieje, że marka wyjdzie z tarapatów.

Piotr Sobczyk/ fot. Błażej Buliński

REKLAMA