Ceny energii – luty kontra styczeń
Na początku warto przyjrzeć się zmianom cen energii na giełdzie. Luty był zdecydowanie droższym miesiącem na rynku energii od stycznia. Widać to bardzo dobrze na poniższym wykresie:
- Początek lutego: Ceny prądu były znacznie wyższe niż w styczniu
- Środek miesiąca: Sytuacja się ustabilizowała, a ceny zaczęły się wyrównywać
- Koniec lutego: Ponowny wzrost cen, przekraczający styczniowe poziomy

Moje zużycie energii w lutym
Przed analizą kosztów warto przedstawić, jak kształtowało się moje zużycie energii w lutym. Dla przypomnienia, prąd kupuję na giełdzie u sprzedawcy Pstryk, z kolei moja taryfa dystrybucyjna to G12w (PGE):
- Łączne zużycie: 352 kWh
- Strefa szczytowa: 49 kWh
- Strefa pozaszczytowa: 303 kWh
Około 86% energii pobrałem poza godzinami szczytu, co umożliwiło mi korzystanie z niższych stawek. Dzienny wykres zużycia za cały luty wyraźnie pokazuje, że oprócz stałego poboru energii przez dom, występowały wyraźne skoki związane z ładowaniem samochodów elektrycznych.

Kiedy energia była najtańsza?
Analizując godziny zużycia, widać, że najkorzystniejsze stawki w lutym obowiązywały głównie nocą. To właśnie wtedy ładowałem swoje elektryki, wykorzystując niższe ceny. Dodatkowo, w słoneczne weekendy cena energii była niższa w ciągu dnia, a taryfa dystrybucyjna G12 oferowała korzystniejsze opłaty, stąd ładowanie miało miejsce również w godzinach między 10:00 a 14:00.


Większość ładowań odbywała się w nocy lub w weekendy, kiedy system elektroenergetyczny jest mniej obciążony, a ceny niższe. Mimo wszystko zdarzały się sytuacje, kiedy musiałem doładować jedno z moich aut (Nissan Leaf) w środku tygodnia – ze względu na mniejszy akumulator i realny zasięg zimą w okolicach 150 km.

Analiza kosztów energii


Porównanie z innymi taryfami regulowanymi
Aby lepiej ocenić konkurencyjność taryfy dynamicznej, porównałem moje koszty z ofertami innych taryf:

Podsumowanie
Mimo wysokich cen na giełdzie, dzięki świadomemu zarządzaniu zużyciem udało mi się osiągnąć wynik, który na koniec miesiąca był tylko o niespełna 5 zł wyższy niż przy najkorzystniejszej, zamrożonej taryfie regulowanej (G12w). Warto zaznaczyć, że tylko ta jedna taryfa była korzystniejsza – pozostałe okazały się droższe. Biorąc pod uwagę, że mówimy o naprawdę trudnym miesiącu na rynku energii, daje to cenne wnioski. Nawet przy wysokich cenach i przy dobrze przemyślanym zarządzaniu zużyciem można osiągnąć wyniki porównywalne, a nawet lepsze od większości taryf regulowanych. To podsumowanie piszę już w marcu i patrząc na obecne ceny energii, jestem przekonany, że najdroższy okres mamy już za sobą. Pełen potencjał taryfy dynamicznej oraz możliwości obniżania kosztów za prąd dopiero przede mną.
Jeśli dotarliście do tego miejsca, to z dużym prawdopodobieństwem naprawdę poważnie zastanawiacie się nad przejściem na taryfę dynamiczną, zatem jeśli chcecie spróbować czy u Was się sprawdzi kupowanie energii po stawkach giełdowych to przechodząc do Pstryk i korzystając z naszego klubowego kodu polecającego: EVKLUB50, Wasz pierwszy rachunek za energię dodatkowo zostanie pomniejszony o 50 zł. Więcej szczegółów znajdziecie na www.pstryk.pl.
Łukasz Lewandowski, EV Klub Polska