- Straż miejska sprawdzi poziom emisji autem… bezemisyjnym
- Laboratorium mobilne zainstalowano na elektrycznym Transicie Forda
- Inwestycja przełoży się na skuteczniejszą walkę z nielegalnym spalaniem – twierdzi Straż Miejska
- 200 mundurowych funkcjonariuszy w stolicy ma uprawnienia do kontroli posesji
Nowy smogowóz we flocie
„Smogowóz” – pod taką nazwą, używaną przez Straż Miejską m. st. Warszawy, kryje się najnowszy nabytek tej służby i postrach osób zatruwających miejskie powietrze. Nie jest zwykłym samochodem patrolowym z dodatkowym wyposażeniem. To zaawansowane technologicznie laboratorium na kołach, które pozwala badać skład powietrza bezpośrednio w terenie, w pobliżu domów jednorodzinnych i budynków, z których może pochodzić podejrzenie nielegalnego spalania.

Kluczowym elementem wyposażenia jest czujnik pyłów zawieszonych, umożliwiający szybkie wykrywanie podwyższonych stężeń PM10 i PM2,5. Uzupełniają go kamera termowizyjna na wysięgniku, pozwalająca zajrzeć „z góry” na dachy i kominy, oraz przenośne detektory wielogazowe, dzięki którym strażnicy mogą precyzyjniej ocenić źródło emisji.
Jeśli chodzi o bardziej motoryzacyjne kwestie: smogowóz jest nowym Fordem E-Transitem. Taki samochód może mieć 184 lub 269 KM i akumulator 68 lub 89 kWh. Napęd trafia na tył, a zasięg sięga 298 km. Nie wiadomo dokładnie, na którą odmianę zdecydowała się warszawska SM.
Coraz więcej kontroli
W praktyce zakup nowego pojazdu oznacza, że kontrole będą nie tylko częstsze, ale też bardziej skuteczne. Straż Miejska w Warszawie już dziś dysponuje zespołem około 200 funkcjonariuszy uprawnionych do kontroli posesji pod kątem zanieczyszczania środowiska. Każdego roku przeprowadzają oni kilka tysięcy takich interwencji. Nowy pojazd ma skrócić czas reakcji, ułatwić identyfikację problematycznych lokalizacji i dostarczyć twardych danych, które mogą być podstawą do dalszych działań administracyjnych lub mandatowych.

– To kolejny krok w konsekwentnie realizowanej strategii miasta, zmierzającej do ograniczenia zanieczyszczeń powietrza. Inwestycja w praktyce przełoży się na skuteczniejszą walkę z nielegalnym spalaniem i lepszą ochronę zdrowia mieszkańców – powiedział Grzegorz Staniszewski, p.o. II Zastępcy Komendanta Straży Miejskiej.
Nie tylko Warszawa
Warto jednak spojrzeć na warszawski smogowóz w szerszym kontekście. Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych polskich miastach, m.in. w Krakowie, Wrocławiu czy Katowicach, gdzie mobilne laboratoria od kilku lat wspierają kontrole palenisk. W Krakowie smogowozy stały się jednym z symboli walki o czystsze powietrze, szczególnie w okresie grzewczym, a zebrane dane posłużyły m.in. do uzasadnienia wprowadzenia uchwały antysmogowej.
Również za granicą takie pojazdy nie są nowością – w Niemczech czy we Włoszech mobilne stacje pomiarowe są wykorzystywane zarówno przez służby miejskie, jak i regionalne agencje ochrony środowiska, często w połączeniu z siecią stałych czujników.
Istotne jest także to, że warszawski smogowóz jest pojazdem elektrycznym. Ten fakt ma znaczenie nie tylko symboliczne. Miasto, które walczy z zanieczyszczeniem powietrza, samo ogranicza emisje generowane przez swoje służby. Elektryczny napęd oznacza cichszą pracę, brak lokalnych emisji spalin i możliwość wykorzystywania pojazdu również w strefach o zaostrzonych normach środowiskowych. Zakup był możliwy dzięki wsparciu środków unijnych.
PMA
