Lutowy ranking cen ładowania

Nowe stawki operatorów ładowania, czyli cenowa żonglerka

Rynek wchodzi w etap późnej polaryzacji. Część firm decyduje się na podwyżki, argumentując je rosnącymi kosztami inwestycji i enegii, podczas gdy inni próbują przyciągnąć kierowców bardziej konkurencyjnymi stawkami
Źródło zdjęcia: EPL

Najnowsze, lutowe zestawienie przygotowane przez EV Klub Polska oraz elektromobilni.pl jasno wskazuje, że operatorzy ponownie zaczynają zmieniać cenniki na swoich stacjach ładowania. O ile niektórzy stabilizują ofertę, to inni przeprowadzają rewolucje. Moya Energia i Enefit podnoszą ceny, podczas gdy IONITY decyduje się na obniżki.

W skrócie:

  • Operatorzy ponownie zaczynają zmieniać cenniki na swoich stacjach ładowania
  • Moya Energia i Enefit z wyższymi stawkami
  • IONITY poszedł pod prąd i postawił na obniżki
  • Rosnąca liczba stacji ładowania nie prowadzi do stabilizacji cen
  • Warto planować trasy z uwzględnieniem cen ładowania – podpowiadają eksperci

Nowe stawki

Kolejny miesiąc, czyli luty przyniósł kolejne zmiany w cennikach operatorów stacji ładowania. Analiza przeprowadzona przez EV Klub Polska i elektromobilni.pl pokazuje, że rynek wchodzi w etap późnej polaryzacji. Część firm decyduje się na podwyżki, argumentując je rosnącymi kosztami inwestycji i enegii, podczas gdy inni próbują przyciągnąć kierowców bardziej konkurencyjnymi stawkami. W efekcie różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi sieciami ponownie się pogłębiają, co bezpośrednio przekłada się na koszty codziennego użytkowania samochodów elektrycznych.

Ceny w górę

Moya Energia bardzo dynamicznie rozwija sieć infrastruktury ładowania w ostatnich miesiącach. Okazjonalnie pojawiają się promocje na ładowanie, jednak w lutym operator postawił uaktualnić swój cennik. Korzystanie z wolnego ładowania (złącze AC) w godzinach nocnych (22:00-8:00), które dotychczas kosztowało atrakcyjne 0,99 zł/kWh, po podwyżce wynosi już 1,29 zł/kWh na stacjach o mocy 60 kW i 1,89 zł/kWh na stacjach 120 kW.

Ten duży wzrost cen najbardziej uderza w kierowców ładujących się nocą. Ładowanie DC do 150 kW podrożało o 10 gr/kWh (1,89-2,49 zł/kWh w zależności od mocy stacji i lokalizacji), a na stacjach HPC ceny wzrosły do przedziału 2,49-2,79 zł/kWh – również o 10 gr na kilowatogodzinie.

Z kolei Enefit postawił od lutego zunifikować ceny względem mocy stacji ładowania, a przy okazji podniósł stawki za ładowanie. Cena za wolne ładowanie AC wzrosła z 1,80 do 1,99 zł/kWh. W przypadku ładowania DC do 100 kW nastąpiła zmiana z 2,00 zł na 2,25 zł/kWh, a powyżej 100 kW do 2,40 zł/kWh (poprzednio 2,00 zł/kWh). Jako formę rekompensaty operator oferuje 20% rabat przez pierwszy miesiąc od uruchomienia nowych lokalizacji.

IONITY jedzie pod prąd

Pozytywnym zaskoczeniem jest sieć IONITY, która zdecydowała się na obniżki cen. Operator wprowadził nowy cennik w zależności od typu abonamentu:

  • IONITY Direct (bez abonamentu, bez aplikacji): 3,26 zł/kWh (było 3,5 zł/kWh)
  • IONITY Go (autoryzacja przez aplikację IONITY, bez abonamentu): 3,1 zł/kWh (było 3,33 zł/kWh)
  • IONITY Motion (abonament 28,5 zł/miesiąc): 2,33 zł/kWh (było 2,5 zł/kWh)
  • IONITY Power (abonament 51,5 zł/miesiąc): 1,86 zł/kWh (było 2,05 zł/kWh)

To bardzo dobra wiadomość dla użytkowników wybierających się w długie trasy, gdzie IONITY ma dominującą pozycję, zwłaszcza przy autostradach. Rynek ultraszybkich hubów ładowania zaczyna wchodzić w kolejną fazę. Po otwarciu kilkudziesięciu hubów ładowania w ubiegłym roku (głównie przez GreenWay Polska, Tesla Supercharger, ORLEN Charge), teraz operatorzy zaczynają konkurować ceną. Tesla cały czas posiada najniższe stawki ładowania na swoich hubach, ale teraz oferta IONITY robi się coraz ciekawsza. Kolejne miesiące mogą przynieść reakcję następnych największych graczy – GreenWay Polska i ORLEN Charge.

Zaawansowane zarządzanie popytem

– To, co obserwujemy w lutym, to nic innego jak wchodzenie polskiego rynku infrastruktury ładowania w kolejną fazę rozwoju i konkurencji. Rynek przechodzi od prostego wyścigu na liczbę stacji do bardziej zaawansowanego zarządzania popytem. Poszczególni operatorzy są na różnych etapach rozwoju biznesu – z jednej strony obserwujemy więc podwyżki stawek za ładowanie, z drugiej strony konkurencja wywiera presję cenową, skutkując obniżkami, jak w przypadku IONITY.

Dla użytkowników oznacza to rosnącą konieczność planowania tras z uwzględnieniem aktualnych cenników, ale jednocześnie otwiera możliwość realnych oszczędności – elastyczne podejście do czasu i miejsca ładowania może przełożyć się nawet na różnicę rzędu 40–50% na jednym ładowaniu – powiedział ŁukaszLewandowski, Prezes EV Klub Polska. 

 Problem z transparentnością cen

– Paradoksem obecnej sytuacji jest fakt, że rosnąca liczba stacji ładowania wcale nie prowadzi do stabilizacji cen. Wręcz przeciwnie – mamy do czynienia z fragmentacją rynku, gdzie każdy operator gra według własnych reguł. Poziom rentowności inwestycji znacząco się przesunął, a operatorzy muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami budowy infrastruktury ładowania.

Z drugiej strony jest natomiast presja rozwoju sieci ładowania i jej zagęszczania w miejscach najbardziej tego potrzebujących. To na koniec przyczynia się do zmiany polityki cenowej dla użytkowników. Z każdym miesiącem zaczyna brakować transparentności w cennikach. Bez tego trudno będzie zbudować zrozumienie i zaufanie do publicznego ładowania, które jest kluczowe zwłaszcza dla osób dużo podróżujących czy nie posiadających własnego punktu ładowania” – wskazał Maciej Gis, Dyrektor Komunikacji i PR PSNM oraz Redaktor Naczelny elektromobilni.pl.

W lutowym rankingu uwzględniono stawki następujących operatorów: Tesla Supercharger, ChargeEuropa, Polenergia eMobility, ChargeIn, Horyzont EV, Enefit, ScreenCharge, Lidl, eleport, ChargeIn+, Budimex Mobility, Tauron, MOYA energia, power dot, Greenway Polska, Shell Recharge, NOXO, IONITY, Ekoen, Enefit, Elomoto.

Elektromobilni.pl, EV Klub Polska

REKLAMA