Nowe inwestycje w centrum

Nowe inwestycje w centrum. Bliżej końca S7 pod Warszawą i rozbudowy DK60

Odcinek Czosnów - Kiełpin jest częścią większego projektu budowy drogi ekspresowej S7 na północ od Warszawy
Źródło zdjęcia: GDDKiA

W centrum Polski rozpoczną się kolejne duże inwestycje drogowe. Pojawiło się zielone światło dla przebudowy północnego wlotu drogi krajowej nr 7 do Warszawy do standardu trasy ekspresowej, a oprócz tego podpisano umowę na rozbudowę 20-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 60 między Topolą Królewską a Kutnem. Oba projekty mają poprawić płynność ruchu i bezpieczeństwo, a ich łączna wartość przekracza 760 mln zł.

W skrócie:

  • STRABAG rozbuduje 20-kilometrowy odcinek DK60 między Topolą Królewską a Kutnem
  • Firma złożyła ofertę o wartości około 226 mln zł
  • Równolegle rusza przebudowa północnego wlotu drogi krajowej nr 7 do Warszawy
  • Chodzi o odcinek między Czosnowem a Kiełpinem
  • Najbliższy stolicy fragment od Kiełpina do Warszawy jest jeszcze na etapie przygotowania dokumentacji projektowej
  • Z kilka lat północny wlot S7 do Warszawy zyska pełny standard drogi ekspresowej, co znacząco poprawi przepustowość i skróci czas dojazdu do stolicy

Inwestycje w centrum kraju

W regionie centralnej Polski ruszają dwie duże inwestycje drogowe, które mają poprawić zarówno lokalną komunikację, jak i jeden z kluczowych wjazdów do Warszawy od strony północnej. Jedna dotyczy modernizacji drogi krajowej nr 60 w województwie łódzkim, druga – rozbudowy fragmentu drogi krajowej nr 7 na Mazowszu do standardu ekspresowego.

Pierwszy z projektów obejmuje rozbudowę około 20-kilometrowego odcinka DK60 między Topolą Królewską a Kutnem. Umowę na realizację inwestycji podpisano z firmą STRABAG, która złożyła ofertę o wartości około 226 mln zł.

Odcinek ten pełni ważną rolę w regionalnym układzie komunikacyjnym – korzystają z niego zarówno mieszkańcy okolicznych miejscowości dojeżdżający do pracy czy szkół w Kutnie i Łęczycy, jak i kierowcy wykorzystujący tę trasę jako skrót między drogą krajową nr 91 a Płockiem.

Modernizacja ma przede wszystkim poprawić parametry techniczne drogi i dostosować ją do rosnącego natężenia ruchu. Planowane jest wzmocnienie konstrukcji nawierzchni, tak aby spełniała aktualne standardy nośności dla ruchu ciężkiego. Oprócz przebudowy samej jezdni inwestycja obejmuje również elementy infrastruktury zwiększające bezpieczeństwo i komfort użytkowników.

Udogodnienia nie tylko dla kierowców

Wzdłuż modernizowanego odcinka powstaną nowe chodniki oraz trasy pieszo-rowerowe o łącznej długości kilku kilometrów, a także zatoki autobusowe poprawiające dostęp do transportu publicznego. Istotną zmianą będzie także budowa siedmiu rond, s mają usprawnić ruch na skrzyżowaniach i ograniczyć ryzyko kolizji.

Jednym z najważniejszych obiektów inżynieryjnych będzie wiadukt o długości około 90 metrów w Lesznie, który poprowadzi ruch nad linią kolejową oraz drogą powiatową. W rejonie Witoni droga zostanie z kolei poprowadzona nowym śladem, co pozwoli wyeliminować dwa niebezpieczne zakręty. Całość ma przełożyć się na skrócenie czasu przejazdu i poprawę płynności ruchu.

Projekt obejmuje także działania środowiskowe – wzdłuż modernizowanego odcinka ma zostać posadzonych ponad sześć tysięcy nowych drzew, co ma częściowo zrekompensować ingerencję w otoczenie podczas budowy.

Zgodnie z podpisaną umową wykonawca będzie miał 22 miesiące na realizację inwestycji, przy czym do harmonogramu nie wlicza się okresów zimowych od połowy grudnia do połowy marca. Przekazanie placu budowy ma nastąpić w najbliższych dniach.

Upragnione S7 coraz bliżej

Równolegle rusza kolejny ważny projekt drogowy – przebudowa północnego wlotu drogi krajowej nr 7 do Warszawy. Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla odcinka między Czosnowem a Kiełpinem. Oznacza to formalne zielone światło dla rozpoczęcia budowy.

Obecna dwujezdniowa droga krajowa nr 7 zostanie przebudowana do standardu trasy ekspresowej z trzema pasami ruchu w każdym kierunku. Odcinek ma około dziewięciu kilometrów długości i stanowi ważny fragment północnego dojazdu do stolicy.

W ramach inwestycji powstaną trzy węzły drogowe – Czosnów, Palmiry i Sadowa – które mają poprawić dostępność okolicznych miejscowości oraz rozdzielić ruch lokalny od tranzytowego. Zaplanowano również budowę dróg równoległych, które przejmą część ruchu lokalnego, a także elementów ochrony środowiska i systemów bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Po przekazaniu placu budowy wykonawca rozpocznie prace przygotowawcze. W pierwszej kolejności przeprowadzone zostanie rozpoznanie saperskie terenu, inwentaryzacja oraz wytyczenie geodezyjne inwestycji. Następnie ruszą roboty związane z wycinką drzew i krzewów, przygotowaniem terenu oraz pierwsze prace ziemne i rozbiórkowe.

Odszkodowania dla właścicieli ziem

Decyzja ZRID uruchamia również procedurę przejmowania gruntów pod budowę drogi. Nieruchomości przechodzą na własność Skarbu Państwa, a ich właścicielom przysługują odszkodowania. Wysokość rekompensaty będą ustalać niezależni rzeczoznawcy majątkowi powołani przez wojewodę.

Budowę tego odcinka zrealizuje konsorcjum firm Fabe Polska, SP Sine Midas Stroy z Kazachstanu oraz Yörük Yapi İnşaat z Turcji. Wartość kontraktu wynosi około 536,3 mln zł. Na wykonanie inwestycji przewidziano 36 miesięcy, również z wyłączeniem okresów zimowych. Zakończenie prac planowane jest na wiosnę 2028 roku.

Odcinek Czosnów – Kiełpin jest częścią większego projektu budowy drogi ekspresowej S7 na północ od Warszawy. Obecnie kierowcy mają do dyspozycji już ponad 340 kilometrów tej trasy, prowadzącej od Pomorza w kierunku Mazowsza. Najbliższy stolicy fragment od Kiełpina do Warszawy jest jeszcze na etapie przygotowania dokumentacji projektowej, która ma być gotowa w drugim kwartale 2026 roku.

Dopiero po jej zakończeniu ogłoszony zostanie przetarg na wykonawcę tego ostatniego odcinka. Po jego realizacji północny wlot S7 do Warszawy ma zyskać pełny standard drogi ekspresowej, co znacząco poprawi przepustowość i skróci czas dojazdu do stolicy. Dziś ten odcinek „słynie” z korków. Kierowcy mogą na szczęście mieć nadzieję, że w relatywnie nieodległej przyszłości sytuacja się poprawi.

Piotr Sobczyk

REKLAMA