W skrócie:
- BMW pokazało jeden z najważniejszych modeli ostatnich lat – i3 50 xDrive
- Nowe i3 to samochód, który łączy najnowszą technologię napędową z nowoczesną elektroniką
- Czteronapędowy układ rozwija 469 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 645 Nm
- Model ma obsługiwać ładowanie prądem stałym z mocą do 400 kW
- Deklarowany zasięg do 900 km według WLTP robi największe wrażenie
- Produkcja i3 ruszy w sierpniu 2026 roku w Monachium
BMW i3 – środek premium
Od dziesiątek lat segment klasy średniej premium opiera się na kilku stałych punktach odniesienia. BMW Serii 3, Audi A4 i Mercedes Klasy C przez dekady określały środek europejskiego rynku premium. To między nimi rozgrywała się najważniejsza walka o klienta, który oczekiwał czegoś więcej niż samochodu popularnego, ale nie chciał jeszcze wchodzić w pełnowymiarowe limuzyny klasy wyższej.

Seria 3 miała szczególną pozycję. To właśnie ona najczęściej była traktowana jako model najbardziej skupiony na kierowcy, najbardziej zwarty i najbardziej sportowy w charakterze. Niektórzy mówili, że to w tym modelu najlepiej skupiał się „duch” całej bawarskiej marki.
Ale świat się zmienia
Dziś jednak ten segment wygląda inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Obok klasycznych rywali z Niemiec coraz mocniej weszła do niego Tesla z Modelem 3, która przekonuje klientów na przesiadkę na elektromobilność Mercedes rozwija równolegle rodzinę EQ, Audi rozbudowuje gamę e-tronów, a chińscy producenci coraz śmielej wchodzą do Europy z samochodami elektrycznymi, które próbują konkurować wyposażeniem, technologią i ceną.
W tym nowym układzie BMW nie może już polegać wyłącznie na reputacji i prowadzeniu. Musi pokazać, że potrafi przełożyć DNA Serii 3 na realia samochodu elektrycznego nowej generacji. Właśnie temu ma służyć nowe i3.
Drugi model z linii Neue Klasse
Model otwiera dla marki nowy etap jako drugi samochód z rodziny Neue Klasse i jednocześnie pierwszy w pełni elektryczny odpowiednik Serii 3. W wariancie zapowiedzianym przez producenta przy okazji dzisiejszej premiery, czyli BMW i3 50 xDrive, samochód otrzymuje dwa silniki elektryczne – po jednym na każdej osi – oraz napęd na cztery koła. Układ rozwija 469 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 645 Nm.
Nowe i3 korzysta z szóstej generacji technologii eDrive, a więc z całkowicie nowego zespołu napędowego, nowego akumulatora i nowej architektury 800 V. Deklarowany zasięg do 900 km według WLTP robi oczywiście największe wrażenie, choć BMW podkreśla, że na tym etapie są to jeszcze wartości orientacyjne. Bateria będzie prawdopodobnie taka jak w iX3: 108,7 kWh pojemności użytecznej, ale producent nie podał konkretnego parametru.
Równie istotna jest jednak wydajność ładowania. Nowe i3 ma obsługiwać ładowanie prądem stałym z mocą do 400 kW, co według producenta pozwoli odzyskać energię na nawet 400 km jazdy w 10 minut. W warunkach codziennej eksploatacji równie istotne będzie ładowanie prądem przemiennym do 22 kW oraz możliwość korzystania z funkcji ładowania dwukierunkowego.
Akumulator z ogniwami cylindrycznymi
W porównaniu z dotychczas stosowanymi ogniwami pryzmatycznymi mają one zapewniać około 20% wyższą gęstość energii. BMW zastosowało przy tym architekturę cell-to-pack, rezygnując z klasycznej modułowej budowy pośredniej, oraz rozwiązanie pack-to-open-body, w którym obudowa akumulatora jest zarazem elementem strukturalnym samochodu. Daje to kilka korzyści naraz: niższą masę, większą sztywność, bardziej płaską podłogę i lepsze warunki do zoptymalizowania aerodynamiki.

Sam samochód ma 4760 mm długości, 1865 mm szerokości i 1480 mm wysokości, przy rozstawie osi 2897 mm. Jego proporcje zostały wyraźnie dostosowane do elektrycznej architektury. BMW mówi o nadwoziu 2,5-bryłowym, z długim rozstawem osi, krótkimi zwisami i mocno zaznaczonymi nadkolami.
Widać też próbę zachowania rozpoznawalności Serii 3 mimo zmiany technologii. To nowoczesna reinterpretacja „Trójki”. Klienci, którzy dotychczas nieco narzekali na zbyt odważną stylistykę nowych modeli – z 5 i 7 na czele – powinni być zadowoleni z lekkiego klimatu „retro” w wypadku i3.
Wnętrze: wciąż skupione na kierowcy
Wnętrze podporządkowano temu samemu założeniu. Z jednej strony jest wyraźnie cyfrowe, z drugiej – nadal mocno zorientowane na kierowcę. Najbardziej charakterystycznym elementem nowej koncepcji jest BMW Panoramic Vision, czyli wyświetlacz na dolnej części przedniej szyby, uzupełniony opcjonalnym wyświetlaczem 3D Head-Up i centralnym ekranem o przekątnej 17,9 cala i rozdzielczości 3340 × 1440 pikseli.
Całość działa pod kontrolą nowego BMW Operating System X, opartego na Android Open Source Project, z dużym naciskiem na zdalne aktualizacje i rozbudowę funkcji po zakupie samochodu.

Jednocześnie, producent mocno podkreśla ergonomię i to, że nie chce dekoncentrować kierowcy technologią. Także sama kierownica została całkowicie przeprojektowana i ma współpracować z systemem wyświetlania oraz przyciskami Shy Tech, które podświetlają się tylko wtedy, gdy dana funkcja jest aktywna.


Heart of Joy i nowa architektura
Za cyfrową stronę samochodu odpowiada nie tylko interfejs, ale też zupełnie nowa architektura elektroniczna. BMW zastosowało cztery wyspecjalizowane komputery wysokiej wydajności, z których najważniejszy, nazwany Heart of Joy, steruje dynamiką jazdy, napędem, hamowaniem, rekuperacją i wybranymi funkcjami układu kierowniczego. Producent twierdzi, że działa on nawet dziesięciokrotnie szybciej niż wcześniejsze systemy.
Uzupełnieniem tego układu jest zawieszenie. Z przodu zastosowano układ dwuprzegubowy, z tyłu nową oś pięciowahaczową, a w opcji dostępne będzie adaptacyjne zawieszenie M. W połączeniu z nisko położonym środkiem ciężkości i sztywną strukturą nadwozia ma to utrzymać to, co dla BMW najważniejsze – poczucie, że mimo elektrycznego napędu, to wciąż świetnie jeżdżąca „Trójka”.

Poza tym, oprócz funkcji Vehicle-to-Load umożliwiającej zasilanie urządzeń zewnętrznych z mocą do 3,7 kW, auto ma obsługiwać także Vehicle-to-Home i Vehicle-to-Grid. To oznacza, że samochód może działać jako magazyn energii dla domu lub element współpracujący z siecią energetyczną.
Produkcja w „sercu marki”
Produkcja nowego i3 ruszy w sierpniu 2026 roku w Monachium, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów jesienią. BMW przenosi więc przyszłość swojego kluczowego modelu do macierzystego zakładu i jednocześnie przygotowuje go do pełnego przejścia na produkcję samochodów elektrycznych Neue Klasse.

Jak na razie, klientów na SUV-a iX3 jest tylu, że fabryka musi wciąż zwiększać możliwości produkcyjne. Sedan – oraz kombi, które wkrótce uzupełni gamę – powinny także przekonać chętnych. BMW ma bardzo mocne argumenty technologiczne, które uzupełnia udaną stylizacją. W dobie starzejącej się Tesli i braku (obecnie, bo są w planach) rywali tej wielkości ze strony Audi i Mercedesa, Bawarczyków czeka czas doskonałych wyników.
Piotr Sobczyk
Fot. BMW






