Elektromobilny absolut

Norwegia niemal na pełnym prądzie. 97,6 proc. „elektryków” w grudniowych rejestracjach

Podatkowe ulgi napedziły jeszcze bardziej i tak dobrą koniunkturę na auta bezemisyjne w Norwegii w ubiegłym roku
Źródło zdjęcia: PSNM

Norwegia znów wyznacza kierunek Europie. W 2025 roku niemal wszystkie nowe samochody sprzedane w tym kraju były bezemisyjne, a końcówka roku przyniosła prawdziwy zakupowy sprint. Dane norweskiego OFV pokazują, że cel postawiony dekadę temu jest już właściwie osiągnięty,  choć przed rynkiem wciąż stoją poważne wyzwania.

  • W Norwegii w 2025 roku niemal wszystkie nowe auta osobowe były bezemisyjne
  • Norwegowie kochają Tesle. Model Y zdominował grudzień i cały poprzedni rok
  • W grudniu udział „elektryków” w nowych rejestracjach sięgnął aż 97,6 proc.
  • W ostatnim miesiącu roku odnotowano 35 tys. rejestracji, czyli wzrost o blisko 160 proc. r/r
  • Kluczową rolę w sukcesie odegrały decyzje podatkowe – twierdzi OFV

Norwegia niemal na pełnym prądzie

Jeszcze kilka lat temu wydawało się to polityczną ambicją, dziś jest faktem statystycznym. W 2025 roku aż 95,9 proc. nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w Norwegii stanowiły auta elektryczne. Jak informuje norweska federacja drogowa OFV, to wynik, który de facto oznacza spełnienie celu wyznaczonego przez rząd na 2025 rok: tj. całkowicie bezemisyjny rynek nowych aut osobowych.

Według AFP, cytowanej przez France24, Norwegia znalazła się o włos od symbolicznej granicy 100 proc., a grudzień był tego najlepszym dowodem. W ostatnim miesiącu roku udział „elektryków” w nowych rejestracjach sięgnął aż 97,6 proc. To nie tylko rekord, ale też sygnał, jak bardzo zmieniły się preferencje norweskich kierowców.

10 najlepiej sprzedających się modeli samochodów w grudniu 2025

Rekordowy rok i podatkowy impuls

Miniony rok zapisał się w norweskiej historii motoryzacji również pod względem wolumenu. OFV podaje, że zarejestrowano 179 550 nowych samochodów osobowych, czyli więcej niż kiedykolwiek wcześniej, bijąc rekord z 2021 roku. Sam grudzień przyniósł ponad 35 tys. rejestracji, co oznacza wzrost o blisko 160 proc. rok do roku.

Podział według paliwa w latach 2025 i 2024

To był absolutnie wyjątkowy rok dla rynku samochodowego – komentował dyrektor OFV Geir Inge Stokke, cytowany przez norweskie media. Jak podkreślił, kluczową rolę odegrały decyzje podatkowe. Od 1 stycznia 2026 roku rząd obniżył limit ceny auta objętej pełnym zwolnieniem z VAT z 500 tys. do 300 tys. koron norweskich. To skłoniło wielu klientów do przyspieszenia decyzji zakupowych i „zabezpieczenia” nowego elektryka jeszcze przed końcem roku. Co istotne, całkowite zniesienie zwolnienia z VAT – pierwotnie planowane na 2027 rok – zostało przesunięte na 2028, co według ekspertów ma pozwolić rynkowi na łagodniejsze dostosowanie się do nowych realiów.

Tesla na czele, Chiny coraz bliżej

Norweski rynek po raz kolejny potwierdził dominację Tesli. Amerykańska marka odpowiadała w 2025 roku za 19,1 proc. wszystkich nowych rejestracji, co oznacza, że niemal co piąty nowy samochód w kraju nosił logo producenta z Teksasu. OFV wylicza, że zarejestrowano rekordowe 34 285 Tesli, a Model Y ustanowił absolutny rekord modelowy w historii Norwegii.

AFP zwraca uwagę, że Tesla utrzymała silną pozycję mimo spadków sprzedaży obserwowanych w innych częściach Europy i kontrowersji wokół Elona Muska. Norwegia okazała się dla marki rynkiem wyjątkowo odpornym na te zawirowania.

10 najlepiej sprzedających się marek w grudniu 2025 r.

Norwegia niemal na pełnym prądzie. 97,6 proc. „elektryków” w grudniowych rejestracjach - tesla y fot epl 1

Coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność także producenci z Chin. Ich udział w rynku wzrósł z 10,4 proc. w 2024 roku do 13,7 proc. w 2025. Jak podaje OFV, największym graczem w tej grupie był BYD, który dzięki nowym modelom, takim jak Sealion 7, awansował do czołówki miesięcznych zestawień. Choć w skali całego roku dominują nadal marki europejskie, amerykańskie i japońskie, konkurencja stała się wyraźnie bardziej zróżnicowana.

Nie wszędzie i nie dla wszystkich

Choć politycy mogą mówić o sukcesie, norweskie dane pokazują też mniej oczywistą stronę transformacji. Elektryki dominują w nowych rejestracjach we wszystkich regionach, ale różnice pozostają widoczne. W Finnmarku udział aut elektrycznych w ubiegłym roku wyniósł około 86 proc., wyraźnie mniej niż w południowych częściach kraju, gdzie w wielu okręgach przekraczał 97 proc.

Jeszcze większe wyzwania widać w segmencie pojazdów użytkowych. O ile niemal połowa nowych vanów i ponad połowa autobusów była elektryczna, o tyle w przypadku ciężarówek elektryfikacja postępuje znacznie wolniej. Zaledwie 17,3 proc. nowych ciężkich pojazdów powyżej 3,5 tony miało napęd elektryczny, a ponad 70 proc. wciąż korzystało z diesla.

To ważny kamień milowy, ale nie koniec drogi – podkreślał Stokke w komunikacie OFV. Jak przypomina, około dwie trzecie samochodów jeżdżących dziś po norweskich drogach nadal korzysta z paliw kopalnych.

Symboliczny cel osiągnięty, prawdziwa praca dopiero przed nami

Z perspektywy Europy Norwegia pozostaje laboratorium elektromobilności. Kraj, który jest jednym z największych eksporterów ropy naftowej w Europie Zachodniej, wyprzedził Unię Europejską o lata w realizacji celów klimatycznych w motoryzacji – co podkreśla branżowi dziennikarze

Rok 2025 bez wątpienia zapisze się jako przełomowy w historii norweskiej motoryzacji. Pytanie, które coraz częściej zadają eksperci, brzmi nie „czy”, lecz „jak dalej”. Utrzymanie tempa elektryfikacji, rozwój infrastruktury i objęcie transformacją ciężkiego transportu będą znacznie trudniejsze niż przekonanie klientów do zakupu elektrycznego auta osobowego.

OW

REKLAMA