Chiński producent przyspiesza

NIO celebruje milionowe auto. Siedem nowych europejskich rynków w planach. Polska na celowniku

Milionowy samochód nie trafił do klienta. Firma przekazała go fundacji Micius Quantum Foundation
Źródło zdjęcia: NIO

Dekadę temu był start-upem z ambitną wizją. Dziś NIO świętuje wyprodukowanie milionowego samochodu elektrycznego i zapowiada wejście do Polski. Historia marki to opowieść o technologii, skali i zupełnie innym spojrzeniu na elektromobilność.

  • Z fabryki NIO w Chinach zjechał właśnie milionowy egzemplarz auta marki
  • Producent w 2025 roku dysponował ponad 3200 stacjami wymiany baterii na świecie
  • W roku 2030 chce ich mieć 10 tys. i tyle samo punktów ładowania
  • Na celowniku NIO jest siedem nowych europejskich rynków w tym Polska
  • Kiedy? Jeszcze w tym roku

NIO celebruje milionowe auto

Azjatycki producent samochodów elektrycznych NIO przekroczył symboliczną granicę, która jeszcze kilka lat temu wydawała się zarezerwowana wyłącznie dla największych graczy motoryzacji. Z fabryki NIO Factory Two w Hefei w Chinach zjechał właśnie milionowy egzemplarz auta tej marki – to nowy ES8 w kolorze Nebula Green. I to jest moment, który firma traktuje nie tylko jako sukces produkcyjny, ale też potwierdzenie, że jej model biznesowy i technologiczny rzeczywiście działa – czytamy w komunikacie producenta.

Przypomnijmy – NIO powstało pod koniec 2014 roku i od początku pozycjonowało się jako marka „pełnego pakietu”, tzn. od badań i rozwoju, przez projektowanie i produkcję, po sprzedaż oraz obsługę użytkownika. Pierwszym seryjnym autem był ES8 w edycji Founders’ Edition, pokazany w 2018 roku. Dziś portfolio producenta obejmuje… aż trzy marki – NIO, bardziej przystępne Firefly oraz Onvo, pozycjonowane jako rywal Tesli Model Y – i do tego pełen przekrój segmentów od sedanów klasy średniej po duże, luksusowe SUV-y.

Milionowy samochód nie trafił do klienta. Firma przekazała go fundacji Micius Quantum Foundation z prowincji Anhui, wspierającej naukowców zajmujących się technologiami kwantowymi. Symboliczny i PR-wy gest wpisuje się w narrację NIO, które od lat podkreśla swoje przywiązanie do innowacji wykraczających poza samą motoryzację. Przy okazji jubileuszu pokazano także specjalną wersję modelu ET9, przygotowaną z myślą o liderach i innowatorach z różnych branż.

Za wzrostem stoją inwestycje

Sukces NIO jest częścią znacznie szerszego zjawiska. Otóż chiński rynek pojazdów elektrycznych rośnie w tempie, które niedawno wydawało się nierealne. Według danych w 2025 roku w Chinach powstało ponad 15 milionów samochodów typu NEV, a lokalni producenci po raz pierwszy wyprzedzili japońskie marki pod względem globalnej sprzedaży. W tym kontekście milion aut NIO to nie tylko liczba, ale też dowód, że Chiny przestają być wyłącznie „fabryką świata”, a stają się pełnoprawnym centrum technologii motoryzacyjnych – zwracają uwagę branżowi analitycy.

Za tym wzrostem stoją ogromne inwestycje. NIO deklaruje, że przeznaczyło około 65 mld juanów na badania i rozwój, budując kompetencje w 12 kluczowych obszarach technologii pojazdów elektrycznych. Kolejne 18 mld juanów pochłonęła infrastruktura ładowania i wymiany baterii. To właśnie ten ostatni element wyróżnia markę na tle konkurencji – chwali się producent z Kraju Środka.

Infrastruktura

To co odróżnia markę od innych producentów to technologia wymiany baterii trakcyjnych w pojazdach. Można je ładować, ale można je także podmieniać w kilka minut na naładowane ogniwo w jednym z kilku tysięcy takich punktów na świcie. I tu garść danych.

Na początku 2025 roku NIO dysponowało ponad 3200 stacjami wymiany baterii na świecie, z czego zdecydowana większość działa w Chinach. W samej Europie funkcjonuje 59 takich punktów w pięciu krajach, tj. Norwegii, Niemczech, Niderlandach, Szwecji i Danii.

Sieć objęła także Bliski Wschód – pierwsza stacja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ruszyła w Abu Zabi w lutym 2025 roku. Do października 2025 roku użytkownicy NIO wykonali łącznie ponad 90 milionów wymian akumulatorów, a według danych spółki liczba ta przekroczyła już 96 milionów. Docelowo do 2030 roku firma chce mieć ponad 10 tysięcy stacji ładowania i tyle samo punktów wymiany baterii.

Równolegle NIO rozwija ofertę modelową. W gamie sedanów znajdują się flagowy ET9, duży ET7 oraz średniej wielkości ET5, dostępny także jako praktyczne kombi ET5 Touring. Segment SUV-ów reprezentują m.in. ES8 (w Europie znany jako EL8), ES7/EL7, popularny ES6/EL6 oraz bardziej stylowe EC6 i EC7 o sylwetce coupe. Zasięgi – w zależności od wersji i norm pomiarowych – sięgają nawet około 1000 kilometrów w cyklu chińskim, a w europejskich realiach plasują się na poziomie charakterystycznym dla klasy premium – czytamy na stronie producenta.

Kiedy nad Wisłą?

Ceny samochodów NIO różnią się w zależności od rynku i konfiguracji, ale marka od początku pozycjonuje się w wyższym segmencie. To auta konkurujące raczej z BMW, Mercedesem czy Teslą niż z masowymi producentami, co widać zarówno w wykończeniu, jak i w zaawansowaniu technologicznym.

Dla polskich kierowców najważniejsza informacja brzmi jednak inaczej, otóż NIO potwierdziło, że w latach 2025-2026 rozpocznie sprzedaż na siedmiu nowych rynkach europejskich, w tym w Polsce. Czyli już niebawem. Producent mówi o obecności „wielu marek” i wymienia NIO oraz Firefly. Onvo, czyli tańsza linia celująca w środek rynku, na razie nie została oficjalnie zapowiedziana.

OW

REKLAMA