Home Magazyn Najtańsze samochody elektryczne nie zrujnują portfela

BEV TOP 5

Najtańsze samochody elektryczne nie zrujnują portfela

BEV TOP 5

Najtańsze samochody elektryczne nie zrujnują portfela

Fot. Mercedes-Benz
Oferta przystępnych cenowo, miejskich samochodów elektrycznych będzie rosła w najbliższych latach
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

Według danych opublikowanych przez IBRM Samar, wartość Indeksu cen samochodów wyniosła na koniec czerwca +6,32%. Największą wartość indeksu cenowego zanotowano w przypadku marek „popularnych”. Dla tej grupy osiągnęła ona poziom +7,98%. Dla marek „premium” indeks wyniósł +3,69%. Jednocześnie średnia cena samochodu elektrycznego w maju to 277 tys. zł, natomiast w czerwcu wyniosła już niecałe 269,5 tys. zł. To sporo. Na najtańszego elektryka musimy przeznaczyć średnio 14 miesięcznych pensji. Sprawdzamy od jakiej kwoty można wyjechać z polskiego salonu nowym EV i ile na najtańszy samochód zasilany akumulatorem trakcyjnym musi przeznaczyć Amerykanin. Będzie też o naprawdę wysokiej półce cenowej. Rollce-Royce, a może Maybach? Te modele w porównaniu do najdroższego na rynku wydają się bardzo tanie.

Od razu przejdźmy do konkretów z naszego podwórka. Spośród niemal 150 elektrycznych modeli dostępnych w salonach na terenie Polski, poniżej prezentujemy TOP 5 najtańszych samochodów EV

  1. smart EQ fortwo od 100 896 zł

Zwinny, miejski, dwuosobowy samochód o osiągach wystarczających do sprawnego poruszania się w tkance miejskiej (moc 82KM, 0-100 km/h 11,9s). Elementem wyposażenia opcjonalnego, nad którym warto się zastanowić, jest ładowarka pokładowa z mocą zwiększoną ze standardowego poziomu 7,2 kW do 22 kW, co pozwala optymalnie wykorzystać możliwości III fazowej ładowarki AC 22 kW i drastycznie skrócić czas ładowania. W przypadku użytkowania prywatnego może mało istotne, ale w przypadku wykorzystania samochodu do celów biznesowych (częste przeznaczenie smartów), ładowarka pokładowa 22 kW zmienia wiele.

Fot. smart

Ładowarka pokładowa z mocą zwiększoną do 22 kW fot. smart

  1. Dacia Spring, od 106 900 zł  

Ponad 100 tys. zł za (wprawdzie 5-drzwiowy) miejski samochód, to niemało, jednak na plus Dacii z pewnością można uznać pakiet ubezpieczeń za 0,99% i atrakcyjną ofertę finansowania, w tym kredyt Dacia Smart Start z RRSO 11,90% lub Leasing 104%.

Fot. Dacia

  1. Fiat 500e, od 142 400 zł

Cennik Fiata 500e otwiera wersja z silnikiem o mocy 95 KM. Cena wersji 118 KM to już wydatek od 162 400 zł. Gabaryty elektrycznej wersji fiata 500 są inne niż jego spalinowego odpowiednika (EV jest znacząco wyższy, dłuższy i szerszy), jednak nadal pozostaje dwudrzwiowym miejskim samochodem.

Fot. Fiat   

  1. Nissan Leaf Acenta od 155 900 zł

W odróżnieniu od Fiata 500e, czy Dacii Spring (o smarcie EQ fortwo nie wspominając), Nissan Leaf jest pełnoprawnym kompaktem, co oznacza, że na krótkich i średnich dystansach, mogą wygodnie podróżować 4 osoby, nawet z bagażem. Silnik o mocy 150 KM zapewnia bardzo przyzwoite osiągi a bateria pozwala na pokonanie do 270 km. Warta zauważenia jest polityka cenowa. Cena samochodu nie wzrosła od początku bieżącego roku.

Fot. Nissan

  1. Peugeot e-208 od 156 301 zł

Cena samochodu od początku roku zmieniła się o 299 zł (dokładnie spadła o 299 zł). To zasługa oferty specjalnej tzn. obniżki ceny o 3 599 zł (regularna cena katalogowa to 159 900 zł).

 

Fot. Peugeot

Volvo EX30 od 169 900 zł

Szwedzki crossover jest co prawda poza TOP 5 naszego zestawienia cenowego, ale uznaliśmy, że ze względu na stosunek ceny do tego co otrzymujemy, jest co najmniej ciekawą ofertą. Za niecałe 170 tys. zł (czyli poniżej średniej rynkowej ceny nowego samochodu w Polsce) dostajemy pojazd o mocy 272 KM, z przyspieszeniem 0-100 km/h w 5,7s i zasięgiem 344 km. Stylistyka to rzecz gustu, ale trudno cokolwiek zarzucić linii nadwozia i stylistyce wnętrza, które zaprojektowano w Geely Design Center w szwedzkim Goeteborgu (Volvo należy do koncernu Geely), a wręcz wielu ekspertów chwali koncepcję i rozwiązania stylistyczne EX30.

Fot: Volvo

Samochody są drogie?

Średnia cena nowego samochodu w Polsce to aktualnie ponad 175 tys. zł, natomiast średnia cena samochodu elektrycznego to 269 500 zł. Jak wygląda relacja siły nabywczej do ceny samochodu elektrycznego w różnych częściach świata? Postanowiliśmy to sprawdzić. 

Wprawdzie zestawienie średniej pensji i ceny najtańszego samochodu to głębokie uproszczenie, jednak może dać pewien ogląd na porównanie zdolności do nabycia najtańszego samochodu elektrycznego w różnych częściach świata. 

Najtańszym EV na rynku USA jest Chevrolet Bolt EV z ceną od 21.295 USD, natomiast średnia pensja to nieco ponad 4 tys. USD, co oznacza, że przeciętnie zarabiający Amerykanin, może wyjechać z salonu nowym samochodem elektrycznym za równowartość 5 pensji. Z kolei średnia pensja w Chinach to równowartość jedynie 1.267 USD, jednak na rynku chińskim, strategia produktowa w segmencie tanich BEV jest zupełnie inna niż w Europie i USA. Dostępnych jest kilkadziesiąt tanich (a przez to dostępnych) modeli samochodów BEV w cenach około 11-15 tys. USD. 

Ile pensji na najtańszego elektryka?

 USAChinyPolska
średnia pensja4.012 USD1.267 USD1.766 USD
najtańszy EVChevrolet Bolt EVBYD Seagullsmart EQ fortwo
najtańszy EV – cena21.295 USD10.900 USD24.810 USD
liczba pensji na zakup EV5914

Warto w tym miejscu przypomnieć, że na ogół zakup samochodu elektrycznego w UE (w większości krajów Wspólnoty), ale też w USA i Chinach jest wspomagany przez rządy różnego rodzaju subwencjami. W Polsce maksymalnie można uzyskać na elektryczny samochód osobowy dofinansowanie w kwocie 27 tys. zł z programu „Mój Elektryk”, co powoduje, że w/w auta miejskie z TOP 5 są jeszcze atrakcyjniejsze cenowo.

Nie Rollce-Royce i nie Maybach. Najdroższy BEV świata.

Powiedzieć o nim “ekstremalny”, to jak nic nie powiedzieć. Najmocniejszy i najdroższy BEV świata, Aspark Owl, posiada cztery silniki elektryczne o łącznej mocy 1980 KM. Nadwozie z włókna węglowego o wadze 120 kilogramów ma jedynie 99 cm wysokości. Wszystko to składa się razem na sprint do 60 mph w czasie 1.72 sekundy i maksymalną prędkość 413 km/h. Cena 2.9 mln EUR (12,9 mln zł).

Fot. Aspark Owl za 12,9 mln zł

Autor: Konrad Kowalski

Narzędzia
i kalkulatory

Partnerzy kampanii Elektromobilni.pl

Partnerzy strategiczni
Partnerzy branżowi
Organizator