- Za 3,2 tys. netto miesięcznie można jeździć najnowszym elektrykiem Porsche
- Parametry? Umowa na 3 lata i wpłata własna na poziomie 15% ceny
- Roczny przebieg? 45 tys. km
- Co w zamian? 442 KM, 4,8 sek. do „setki” i deklarowany przez producenta zasięg 642 km
- Cena katalogowa? Od 446 tys. zł
Parametry godne Porsche
Porsche Cayenne Electric już w wersji podstawowej to samochód o bardzo konkretnych parametrach. Moc sięga 442 KM z wykorzystaniem Launch Control, przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,8 s, a zasięg według WLTP dochodzi do 642 km. Istotnym elementem jest też szybkie ładowanie – możliwość uzupełnienia energii od 10 do 80 procent w około 16 minut przy mocy do 400 kW. W segmencie dużych, luksusowych SUV-ów to wartości, które stawiają model w ścisłej czołówce, ale jednocześnie oznaczają cenę katalogową na poziomie od 446 tys. zł.
Najem operacyjny Porsche
Świeżo powołana spółka Porsche Financial Services proponuje więc użytkowanie Cayenne Electric bez konieczności płacenia całej, wspomnianej kwoty. Dokładniej, chodzi o formułę, którą w komunikacji nazwano najmem operacyjnym. Kluczowa różnica względem klasycznego leasingu polega na tym, że klient nie spłaca pełnej wartości samochodu, lecz przede wszystkim jego przewidywaną utratę wartości w czasie trwania umowy.
W zaprezentowanej właśnie ofercie najmu operacyjnego mówimy o umowie na 36 miesięcy, z wpłatą własną na poziomie 15 procent i rocznym przebiegiem 45 tys. km. Miesięczna rata jest wypadkową wartości auta, długości użytkowania, wysokości opłaty wstępnej oraz zadeklarowanego przebiegu. Te parametry nie są sztywne – można je modyfikować, dostosowując konstrukcję raty do realnych potrzeb firmy i np. wpłacić więcej na początku lub wydłużyć okres finansowania.
Najniższa możliwa rata za Cayenne Electric przy opisanych wyżej parametrach to 3199 zł netto miesięcznie. Warto zwrócić uwagę na bardzo wysoki przebieg roczny – aż 45 tys. km. Istnieje jednak możliwość, że mamy do czynienia z pomyłką w informacji producenta i że tak naprawdę chodzi o przebieg w całym okresie finansowania (czyli 15 tys. km rocznie). Sprawdzimy u źródła, jak będzie dostępne.

Jak podaje Porsche: „Cayenne Electric oferuje wyjątkowo wysoki poziom standardowego wyposażenia, który obejmuje m.in. tapicerkę z naturalnej skóry, zawieszenie pneumatyczne (PASM), elektryczne domykanie drzwi, reflektory Matrix LED, wszystkie cztery fotele z regulacją elektryczną, zakrzywiony centralny wyświetlacz Flow Display w technologii OLED, ekran dla pasażera, frunk o pojemności 90 litrów, skrętną oś tylną, obustronny slot AC do ładowania urządzeń”. Za to wszystko nie trzeba dopłacać.
W ratę wliczony jest także serwis przez cały czas trwania umowy, co korzystnie wpływa na całkowity koszt użytkowania takiego samochodu.
Najem operacyjny: o co chodzi?
W przeciwieństwie do klasycznego leasingu, w którym z góry zakłada się wykup auta i jego dalsze użytkowanie, tutaj decyzja o tym, co stanie się z samochodem po zakończeniu umowy, zapada dopiero na końcu. Po trzech latach użytkownik może wykupić Cayenne Electric za z góry znaną wartość końcową, zwrócić samochód do salonu lub zdecydować się na kolejną umowę na nowy model.

Taki schemat jest szczególnie istotny w przypadku samochodów elektrycznych, gdzie tempo rozwoju technologii, zmian w architekturze baterii czy systemach ładowania sprawia, że część klientów nie chce wiązać się z jednym autem na dłużej i chce być na bieżąco z technologicznym postępem.
Na stronie Porsche nie ma jeszcze informacji o pozostałych szczegółach tej oferty finansowania. Na stronie Volkswagen Financial Services można jednak znaleźć parametry innej oferty, zwanej Leasing Jak Abonament. W jej ramach można np. jeździć Taycanem już od 2837 zł netto miesięcznie.
Dogodnie podatkowo
Z punktu widzenia przedsiębiorcy taka konstrukcja finansowania wpisuje się w coraz popularniejszy model „mobilności jako usługi”. Samochód przestaje być aktywem, które trzeba amortyzować i później sprzedać, a staje się narzędziem pracy lub środkiem transportu, używanym przez określony czas i na jasno zdefiniowanych zasadach.
Dodatkowym argumentem są kwestie podatkowe – zarówno opłata wstępna, jak i miesięczne raty mogą być zaliczane do kosztów uzyskania przychodu, co w wielu przypadkach poprawia efektywny koszt użytkowania auta.
Tak niska rata miesięczna za nowe, duże i mocne Porsche z pewnością może skłonić wielu klientów do zainteresowania się marką i elektromobilnością. Niewykluczone, że wiele osób, które dotychczas jeździły spalinowymi Porsche lub innymi autami z segmentu premium dojdzie do wniosku, że pora spróbować czegoś innego – i wynajmą elektryczne Cayenne właśnie .
PMA
