GT 4-Door Coupe od środka

Mercedes-AMG pokazuje kokpit elektrycznego supersedana. Ponad 1000 KM na horyzoncie

Projekt kabiny łączy nowoczesną technologię z klasycznym rzemiosłem AMG
Źródło zdjęcia: Mercedes-Benz

AMG po raz pierwszy uchylił drzwi do wnętrza nowej generacji GT 4-Door Coupe, czyli modelu, który ma być pierwszym i w pełni elektrycznym superautem opracowanym od podstaw przez inżynierów z Affalterbach. Co prawda nadwozie i pełne dane techniczne są wciąż tajemnicą, ale zaprezentowany kokpit zdradza sporo o ambicjach marki i jej nowego dzieła, gdzie ekstremalne osiągi mają iść w parze z technologią rodem z motorsportu.

W skrócie:

  • AMG, czyli sportowa dywizja Mercedesa po raz pierwszy uchyliła drzwi do wnętrza nowej generacji GT 4-Door Coupe
  • Auto ma być pierwszym i w pełni elektrycznym superautem opracowanym od podstaw przez inżynierów z Affalterbach
  • Cały układ deski rozdzielczej podporządkowano kierowcy
  • centralny ekran systemu multimedialnego ma 14 cali i został wyraźnie skierowany w stronę prowadzącego
  • Pasażer ma też do dyspozycji monitor o tej samej przekątnej
  • Wnętrze wykończono włóknem węglowym, satynowym aluminium i elementami z galwanizowanego metalu
  • Osiągi? Oficjalnie nie są znane. Granica 1000 KM zostanie prawdopodobnie przekroczona. Wszak, to AMG!

Mercedes GT 4 – nareszcie jest, ale niecały

Niemieccy inżynierowie zaprezentowali pierwsze oficjalne zdjęcia wnętrza nowej generacji elektrycznego GT 4-Door Coupe. To zapowiedź modelu, który w historii marki ma znaczenie przełomowe – bo będzie to pierwszy samochód elektryczny opracowany od podstaw przez dział AMG w Affalterbach, a nie jedynie zmodyfikowana wersja seryjnego Mercedesa – czytamy w komunikacie producenta.

I już pierwszy rzut oka na kokpit zdradza, że projektanci starali się uniknąć typowej dla wielu „elektryków” sterylnej stylistyki. Deska rozdzielcza jest nisko poprowadzona, a cały układ podporządkowano kierowcy.

Przed nim znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,2 cala, natomiast centralny ekran systemu multimedialnego ma 14 cali i został wyraźnie skierowany w stronę prowadzącego. Opcjonalnie pasażer może korzystać z własnego 14-calowego wyświetlacza.

Mercedes-AMG pokazuje kokpit elektrycznego supersedana. Ponad 1000 KM na horyzoncie - Mercedes AMG GT Coupe 3

Bez hiperekspozycji

Co ciekawe, AMG nie zdecydowało się na znaną z innych modeli marki panoramiczną „hiperekspozycję” ekranów. Zamiast jednego wielkiego panelu każdy wyświetlacz ma własną funkcję i oddzielną przestrzeń, co – jak tłumaczy producent – ma podkreślać sportowy charakter kokpitu. Całość działa na nowym systemie operacyjnym MB.OS oraz najnowszej generacji platformy MBUX. Wśród trybów wyświetlania pojawi się m.in. „AMG Special” oraz telemetria AMG Track Pace, znana z torowych modeli Mercedesa.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kabiny jest system AMG Race Engineer. Na konsoli środkowej znalazły się trzy pokrętła, które pozwalają regulować reakcję układu napędowego, dynamikę pokonywania zakrętów i poziom kontroli trakcji. W praktyce oznacza to możliwość dostosowania zachowania samochodu do stylu jazdy – od trybu drogowego po torowy. Co ciekawe, kontrola trakcji ma aż dziewięć poziomów regulacji, podobnie jak w najbardziej ekstremalnych modelach AMG – chwali się Mercedes.

Inspiracją AMG GT XX

Wnętrze zdradza też pewne szczegóły dotyczące technologii napędowej. Na grafikach wyświetlanych w systemie multimedialnym widać wizualizacje dwóch dyskowych silników elektrycznych. Według branżowych interpretacji mogą to być jednostki typu axial-flux, czyli silniki osiowe o bardzo wysokiej gęstości mocy. Producent zaprezentował je wcześniej w koncepcyjnym AMG GT XX. W tamtym prototypie zastosowano trzy takie silniki generujące łącznie aż 1341 KM, co teoretycznie pozwalałoby przekroczyć prędkość 320 km/h.

Na ekranie zestawu wskaźników pojawił się również ciekawy detal związany z zasięgiem. Przy poziomie baterii wynoszącym 81 proc. samochód wskazuje 509 km możliwego dystansu. Jeśli przyjąć liniową skalę, oznaczałoby to potencjalny zasięg około 618 km na pełnym akumulatorze. Producent nie potwierdza jednak, czy są to dane zgodne z cyklem WLTP.

Personalizacja od MANUFAKTUR

Projekt kabiny łączy nowoczesną technologię z klasycznym rzemiosłem AMG. Wnętrze wykończono włóknem węglowym, satynowym aluminium i elementami z galwanizowanego metalu. Duże okrągłe nawiewy z półprzezroczystymi elementami pełnią jednocześnie funkcję podświetlenia ambientowego. Na konsoli środkowej znalazły się dwie bezprzewodowe ładowarki do smartfonów oraz podświetlane uchwyty na kubki.

Nowe sportowe fotele AMG mają mocno rozbudowane boczki, a opcjonalne siedzenia Performance otrzymają zintegrowane zagłówki oraz metalowe wycięcia podkreślające lekkość konstrukcji. Klienci będą mogli szeroko personalizować kabinę dzięki programowi MANUFAKTUR Exclusive, oferującemu indywidualne kolory i materiały.

Choć samochód ma wyraźnie sportowy charakter, projektanci nie zapomnieli o funkcjonalności. W drugim rzędzie znajdują się dwa indywidualne, profilowane fotele z dużą ilością miejsca na nogi, a opcjonalnie dostępna będzie trzyosobowa kanapa. Oparcia można składać, zwiększając przestrzeń bagażową. Wrażenie przestronności dodatkowo podkreśla panoramiczny dach z technologią Sky Control, który pozwala przyciemniać wybrane sekcje szkła – wylicza niemiecki producent.

Cel – wyróżnić się na tle konkurentów

Nowy elektryczny AMG trafi do bardzo wymagającego segmentu superszybkich limuzyn na prąd. Już dziś jego naturalnym rywalem jest Lucid Air Sapphire, czyli elektryczny sedan o mocy ponad 1200 KM i przyspieszeniu do 100 km/h w mniej niż 2 sekundy. W Europie konkurencję stanowią także Porsche Taycan Turbo GT oraz Tesla Model S Plaid, choć oba modele powstały w nieco innej filozofii, bo Porsche stawia na torową precyzję prowadzenia, a

Sportowe emocje na silnikach elektrycznych

Jeśli jednak Mercedes-AMG rzeczywiście przeniesie do produkcji rozwiązania z koncepcji GT XX, to nowy produkt z Affalterbach może znaleźć się na absolutnym szczycie segmentu. Połączenie ponad tysiąca koni mechanicznych, zasięgu przekraczającego 600 km i zaawansowanego oprogramowania sterującego dynamiką jazdy zapowiada jeden z najbardziej ambitnych projektów elektrycznych w historii marki.

I jeszcze jedno. Oficjalna premiera całego samochodu – wraz z wyglądem nadwozia i pełną specyfikacją – spodziewana jest jeszcze w najbliższych miesiącach. Dla AMG będzie to moment symboliczny, tj. początek epoki, w której sportowe emocje mają być generowane nie przez silnik V8, lecz przez zaawansowaną elektronikę i silniki elektryczne.

Oskar Włostowski

Fot. Mercedes

REKLAMA