Bezemisyjne radiowozy

Koniec diesli w duńskiej policji. BEV-y w służbie patrolowej

Wyniki policyjnego pilotażu rozwiały kluczowe wątpliwości, które od lat towarzyszyły koncepcji elektrycznych radiowozów
Źródło zdjęcia: Freepik

Po udanym pilotażu w czterech okręgach, Dania decyduje się na pełne wdrożenie elektrycznych radiowozów w strukturach policji. Testy na dystansie 300 tysięcy kilometrów pokazały, że obawy o zasięg i funkcjonalność EV-ów w codziennej służbie były w dużej mierze nieuzasadnione.

  • Duńska policja przesiada się na auta elektryczne
  • Testy pokazały, że elektryki w służbie dają radę
  • Dziesięć ID.4 pokonało 300 tys. próbnych kilometrów
  • Zasięg i funkcjonalność nie są problemem
  • Pojazdy elektryczne są tańsze w eksploatacji niż standardowe radiowozy – podkreśla duńska policja

Koniec diesli w duńskiej policji

Duńska Policja Narodowa oficjalnie dała zielone światło dla ogólnokrajowego przejścia na bateryjne radiowozy. Decyzja zapadła po ponad rocznym programie pilotażowym, który objął cztery okręgi, tj. Centralną i Zachodnią Jutlandię, Wschodnią Jutlandię, Policję Kopenhagi oraz Kopenhagę Zachodnią. W ramach testów dziesięć elektrycznych Volkswagenów ID.4 przejechało łącznie około 300 tysięcy kilometrów w regularnej służbie patrolowej – donosi portal thelocal.dk.

Jak wynika z oficjalnego komunikatu policji, wyniki pilotażu rozwiały kluczowe wątpliwości, które od lat towarzyszyły koncepcji elektrycznych radiowozów. Ograniczenia zasięgu, czas ładowania czy użyteczność pojazdów w realnych warunkach operacyjnych nie okazały się istotną barierą w codziennej pracy funkcjonariuszy. E-auta a w zasadzie e-radiowozy poradziły sobie zarówno w patrolach miejskich, jak i w bardziej rozproszonych rejonach kraju.

Inne wydatki na e-flotę

Decyzja o elektryfikacji floty nie jest jednak neutralna finansowo. Duńska policja zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do prywatnych użytkowników, pojazdy służbowe są zwolnione z podatków drogowych, które w normalnych warunkach sprawiają, że auta elektryczne są tańsze w eksploatacji niż diesle. W praktyce oznacza to, że część przewagi kosztowej BEV-ów znika. Do tego dochodzą wydatki na infrastrukturę ładowania, budowę stacji oraz dostosowanie zaplecza technicznego w poszczególnych jednostkach.

Doświadczenia z projektu pilotażowego pokazują, że pojazdy elektryczne są tańsze w eksploatacji niż standardowe radiowozy, co pozwala częściowo zrekompensować dodatkowe koszty – powiedział inspektor policji Jens Yndgaard, cytowany przez duńskie media. Jednocześnie podkreślił, że transformacja floty na napęd elektryczny „wiąże się z wyraźnymi wydatkami”, których nie da się całkowicie uniknąć.

Kurs na elektromobilność

Mimo większych nakładów na wymianę floty radiowozów, kierunek zmian jest jednoznaczny. Duńska policja dołącza do rosnącej grupy europejskich służb publicznych, które traktują elektromobilność nie jako eksperyment wizerunkowy, ale jako sprawne „rozwiązanie” operacyjne. Innymi słowy, elektryczne radiowozy mają stać się standardem w całym kraju, a nie tylko projektem testowym w wybranych regionach.

Koniec diesli w duńskiej policji. BEV-y w służbie patrolowej - polska policja 22 1
Na ulicach polskich miast coraz częściej można spotkać elektryczne auta w służbie policji. Fot. EPL

W przypadku policji zmiana ma nie tylko wymiar środowiskowy, ale też praktyczny, bo pojazdy są cichsze w eksploatacji, mają niższe koszty serwisowania i coraz lepsze parametry techniczne, toteż „elektryki” zaczynają realnie konkurować z tradycyjnymi dieslami (powszechnie stosowanymi do tej porty) – przekonują duńscy eksperci motoryzacyjni.

OW

REKLAMA