Miejski segment B

Kia EV2 – „elektryk” za 26 600 euro. Model celuje w masowy rynek i konkurencję z Chin

Zamówienia w Niemczech ruszyły od 26 600 euro, czyli wyraźnie poniżej prognozowanych 30 tysięcy euro
Źródło zdjęcia: Kia

Kia otworzyła europejskie zamówienia na model EV2, wyceniając go w Niemczech niżej, niż oczekiwano. Ten kompaktowy elektryk za 26 600 euro, czyli około 110 tys. zł ma ambicję stać się jednym z najważniejszych graczy w segmencie miejskich EV, który właśnie zaczyna prawdziwą ofensywę.

W skrócie:

  • Kia ujawniła niemieckie ceny EV2. Na model ruszyły już zamówienia
  • Kompaktowy elektryk został wyceniony na 26,6 tys. euro, czyli ok. 110 tys. złotych
  • Model oferowany jest w czterech wersjach: Light, Air, Earth i GT-Line, oraz z dwoma bateriami: 42,2 kWh i 61 kWh
  • Zasięgi WLTP wynoszą odpowiednio 317 km i 453 km w procedurze WLTP

Kia EV2: Zamówienia ruszyły, cena cieszy

Kia zrobiła dokładnie to, czego europejski rynek „elektryków” potrzebował od lat – wprowadziła model EV2 w cenie, która jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się mało realna. Zamówienia w Niemczech ruszyły od 26 600 euro, czyli wyraźnie poniżej prognozowanych 30 tysięcy euro, jak spekulowali dziennikarze motoryzacyjni. Informację potwierdził serwis Electrek, podkreślając, że to „niżej, niż oczekiwano” i że Kia celowo otwiera segment od mocnego uderzenia cenowego.

Nowo wyceniona EV2 mierzy nieco ponad 4 metry długości, a więc jest krótsza niż Volkswagen ID.3, ale Koreańczycy zapewniają, że wewnątrz nie czuć kompromisów. Kluczowe są proporcje, czyli rozstaw osi 2565 mm. Dodatkowo płaska podłoga pozwoliła wygospodarować aż 958 mm miejsca na nogi z tyłu – to wynik, który w segmencie B jest rzadkością i zbliża EV2 do większego Soul’a .

Model oferowany jest w czterech wersjach: Light, Air, Earth i GT-Line, oraz z dwoma bateriami: 42,2 kWh i 61 kWh. Zasięgi WLTP wynoszą odpowiednio 317 km i 453 km, co stawia EV2 w ścisłej czołówce miejskich e-aut.

Wersja Long Range, według danych z premiery i pierwszych publikacji branżowych, ma być jednym z najwydajniejszych modeli w segmencie B, co potwierdzają również analizy portalu Automotive News, wskazujące na realne osiągi nawet w warunkach zimowych.

Ambicje wsparte technologią

Z resztą Kia nie ukrywa, że EV2 ma być „bardzo atrakcyjnym modelem wejściowym” w gamie elektryków – tak określił go Thomas Djuren, szef Kia Germany. I rzeczywiście, wyposażenie nie wygląda na budżetowe – dostępny jest system infotainment ccNC z trzema ekranami (w wyższych wersjach), pełna łączność OTA, planowanie tras pod ładowanie, a także funkcje V2L i V2G, które pozwalają zasilać urządzenia lub oddawać energię do sieci.

Auto powstaje w słowackiej fabryce w Żylinie, gdzie Kia produkuje również model EV4. Pierwsze dostawy wersji Air i Earth zaplanowano na kwiecień, a od lipca dołączą odmiany z większą baterią oraz GT-Line. I na wstępnie producent akcentuje, że EV2 nie jest niszowym projektem, lecz elementem szerokiej strategii elektryfikacji, którą Kia konsekwentnie realizuje w Europie.

Konkurencja i segment, który właśnie zaczyna się zagęszczać

EV2 trafia na rynek, który w 2026 roku staje się jednym z najbardziej dynamicznych w Europie. Automotive News zwraca uwagę, że Kia celuje w segment małych elektrycznych SUV-ów, gdzie już czekają Renault 4, Volkswagen ID. Cross oraz coraz bardziej agresywne marki chińskie, zwłaszcza BYD. Do tego dochodzą zapowiadane miejskie modele Volkswagena (ID. Polo) oraz rosnąca presja cenowa ze strony producentów, którzy chcą wykorzystać rosnące zainteresowanie tańszymi EV.

Warto też mieć na uwadze, że Kia sama zapowiada dalsze rozszerzanie gamy, w tym potencjalny model EV1, który miałby wejść jeszcze niżej i rywalizować w klasie najmniejszych miejskich aut elektrycznych. Informacje te potwierdził prezes KIA UK, wskazując, że marka musi być obecna „w każdym segmencie”, aby sprostać europejskim wymogom udziału EV w sprzedaży – pisze serwis Yahoo.

W praktyce oznacza to, że EV2 nie tylko wypełnia lukę pod EV3, ale też przygotowuje grunt pod jeszcze tańsze modele. A to może wywołać efekt domina, bo jeśli Koreańczycy utrzymają agresywną politykę cenową, konkurenci będą musieli reagować.

Dlaczego Kia EV2 może być hitem?

Po pierwsze – cena. 26 600 euro to poziom, czyli ok 110 tys. zł, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla miejskich aut spalinowych w bogatszych wersjach. Po drugie – realny zasięg i szybkie ładowanie. Od 0-80 proc. w około 30 minut to wynik, który w codziennym użytkowaniu robi różnicę.

Po trzecie – przestrzeń. W segmencie B to wciąż rzadkość, by tylna kanapa oferowała warunki niemal jak w kompaktach. No i po czwarte – produkcja w Europie. To skraca łańcuch dostaw, zmniejsza ryzyko opóźnień i pozwala lepiej reagować na lokalny popyt. To także argument na przyszłość w ramach unijnych przepisów „Made in Europe” – przyp. red.

I wreszcie, EV2 wpisuje się w oczekiwania europejskich klientów, którzy coraz częściej szukają niedrogich, praktycznych elektryków do miasta. Jeśli cena w Polsce zostanie ustalona proporcjonalnie do niemieckiej, albo nieco niżej, bo dystrybutorzy mają tu sporą swobodę i nie zawsze kopiują zachodnie cenniki jeden do jednego, to auto zostanie entuzjastycznie przyjęte przez rynek.

Oskar Włostowski

REKLAMA