Relacja

Geely zakłada europejską ekspansję – obecne dwa modele to dopiero początek

Odwiedziłem siedzibę główną Geely w Chinach. Jakie wnioski?
Źródło zdjęcia: Maciej Gis

Odwiedziłem siedzibę główną grupy Geely i poznałem wstępne plany dla Europy. To jednak dopiero początek ekspansji tego producenta. Pokłada on znaczne nadzieje w odniesieniu do Starego Kontynentu i celuje w pozycję lidera wśród brendów z Państwa Środka. Czy tak jednak będzie? To się okaże. Na pewno produktowo są mocnym graczem.

Na zaproszenie Geely Polska wybrałem się do Chin, aby poznać jakie plany ma Grupa, jeżeli chodzi o dalszą ekspansję w Europie. Na początek – i to już niedługo – na naszym rynku zagości najmniejszy model, czyli EX2. Będzie on stanowił uzupełnienie gamy w jednym z najbardziej popularnych sektorów rynku – segmencie B.

Co wiemy o nowym „dziecku” Geely?

Przede wszystkim model ten znany jest w Chinach jako Geely Xingyuan i oferowany pod submarką Geome. Został zaprezentowany we wrześniu 2024 roku. Zbudowany jest na platformie GEA (Geely Sustainable Architecture).

Jedną z mocnych stron Geely EX2 są jego wymiary. Auto ma 4,1 metra długości i 2650 milimetrów rozstawu osi, czyniąc z niego pojazd przestronniejszy niż typowe miejskie „maluchy”. To istotna przewaga nad większością konkurentów w tej klasie cenowej.

Stylistyka samochodu wyróżnia się zaokrąglonymi liniami i pastelowymi kolorami nadwozia, które mają dodać mu charakteru w morzu podobnych do siebie budżetowych elektryków. Pas przedni jest minimalistyczny, bez agresywnych detali, natomiast z tyłu widoczne są większe lampy LED zachodzące lekko na błotniki.

Kabina Geely EX2 jest dość uboga, ale z drugiej strony posiada wszystko to czego byśmy potrzebowali od miejskiego auta. Dominują w niej twarde plastiki, typowe dla budżetowych modeli, jednak europejska wersja może otrzymać nieco wyższej jakości materiały. Sam układ deski rozdzielczej pozostanie bez zmian – kierowców czeka dwuramienna kierownica, prosty system multimedialny z ekranem dotykowym oraz wyświetlacz zegarów zintegrowany z linią deski rozdzielczej.

Dwie baterie do wyboru

Chińska wersja Geely EX2 oferowana jest z dwoma pojemnościami akumulatorów: lekko ponad 30 kWh oraz około 40 kWh. Według informacji uzyskanych od producenta, przekłada się to na zasięg wynoszący odpowiednio 310 i 410 kilometrów. Należy jednak pamiętać, że są to wartości zgodne z chińską normą CTLC, która zazwyczaj jest bardziej optymistyczna niż europejski standard WLTP. W praktyce możemy oczekiwać, że realne zasięgi będą nieco niższe, ale wciąż wystarczające do codziennego użytkowania miejskiego i krótszych wypadów poza miasto.

Największym pytaniem pozostaje oczywiście cena. Geely wprost wskazuje na BYD Dolphin Surf jako głównego konkurenta, co sugeruje podobny przedział cenowy. BYD Dolphin Surf w bazowej wersji Active kosztuje obecnie 82 700 złotych, jednak jego bezpośredni konkurent – wersja Boost z większą baterią (43,2 kWh) i zasięgiem do 322 kilometrów – to wydatek 97 700 złotych.

Biorąc pod uwagę pozycjonowanie Geely EX2 oraz jego parametry techniczne, można zakładać cenę w przedziale 95-99 tys. złotych za wersję bazową. Taka wycena byłaby konkurencyjna i mogłaby przyciągnąć klientów poszukujących nieco większego auta niż Dolphin Surf w podobnej cenie.

Geely E8 – sedan z potencjałem

Podczas gdy EX2 ma podbić segment miejskich elektryków, Geely E8 celuje znacznie wyżej. Ten elektryczny sedan premium to dowód na to, że chińscy producenci potrafią tworzyć auta konkurencyjne dla niemieckich i japońskich marek. Model ten wyróżnia się przede wszystkim aerodynamiką – współczynnik oporu powietrza na poziomie zaledwie 0,199 Cd czyni go jednym z najbardziej opływowych sedanów na świecie, przewyższając pod tym względem nawet Mercedesa EQS.

E8 zbudowany jest na platformie SEA (Sustainable Experience Architecture), tej samej, która stanowi podstawę dla modeli Volvo, Polestara czy Lotusa. Wymiary nadwozia – 5010 mm długości, 1920 mm szerokości i 1465 mm wysokości przy rozstawie osi 2750 mm – plasują go w segmencie D/E, gdzie konkuruje z takimi modelami jak BMW i4 czy Tesla Model 3 Long Range.

Design E8 łączy nowoczesną stylistykę z elementami inspirowanymi tradycyjną chińską architekturą. Reflektory przypominają spojrzenie tygrysa („tiger gaze”), a tylne lampy nawiązują do konstrukcji „podwójnych okapów” znanych ze starożytnej architektury Państwa Środka. To ciekawe połączenie dziedzictwa kulturowego z futurystycznym podejściem do wzornictwa.

Wnętrze sedana to prawdziwy pokaz nowoczesnych technologii. Dominuje w nim gigantyczny 45-calowy ekran OLED 8K o grubości zaledwie 10 mm, napędzany przez wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 8295. System obsługuje sterowanie głosowe i oferuje funkcje rozrywkowe oraz nawigacyjne na najwyższym poziomie.

Pod względem napędu E8 oferuje dwie główne wersje. Bazowy model z napędem na tylne koła wykorzystuje system 400V i silnik elektryczny o mocy 250 kW (335 KM), co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,49 sekundy. Topowa wersja AWD „Starship Performance Edition” dysponuje architekturą 800V i dwoma silnikami o łącznej mocy 475 kW (637 KM) oraz momencie obrotowym 710 Nm. Przyspieszenie? Zaledwie 3,49 sekundy do setki i prędkość maksymalna 210 km/h. Geely podkreśla, że E8 osiąga idealny rozkład masy 50/50, co przekłada się na znakomite właściwości jezdne.

Zasięg jest również całkiem niezły – w zależności od wersji wynosi od 575 do 700 kilometrów według normy CLTC. Topowa wersja AWD z akumulatorem 75,6 kWh oferuje 620 km zasięgu, a system szybkiego ładowania 5.5C pozwala na naładowanie baterii od 30% do 80% w zaledwie 8 minut. To jeden z najszybszych obecnie dostępnych czasów ładowania w segmencie. Trzeba jednak dodać, że takie wartości można uzyskać przy warunkach niemal idealnych czyli odpowiednio szybkiej ładowarce i optymalnej temperaturze baterii.

Wersja Smart Driving, dostępna w topowym wariancie, wyposażona jest w sensor LiDAR na dachu oraz zaawansowany system wspomagania kierowcy Haohan, opracowany przez Zeekr. Umożliwia to prowadzenie pojazdu w trybie półautonomicznym, z automatyczną kontrolą przyspieszania, hamowania i kierowania w określonych sytuacjach.

W Chinach ceny E8 rozpoczynają się od około 153 800 juanów (około 21 100 dolarów), co czyni go bardzo atrakcyjną propozycją w stosunku do konkurencji. Model ten odnotował już ponad 32 000 sprzedanych egzemplarzy w ciągu pierwszego roku obecności na rynku, a producent planuje dalszy wzrost popularności dzięki niedawno wprowadzonym ulepszeniom i obniżkom cen.

Choć oficjalnie Geely nie potwierdza jeszcze planów wprowadzenia E8 na rynek europejski, obecność tego modelu w portfolio marki pokazuje technologiczne możliwości koncernu. Jeśli E8 trafiłby do Europy, mógłby stanowić poważną konkurencję dla uznanych marek premium w segmencie elektrycznych sedanów.

Geely M9 – flagowy SUV dla rodzin

Najmocniejszym argumentem w arsenale Geely na podbój europejskiego rynku może okazać się model M9 – flagowy, sześciomiejscowy SUV typu plug-in hybrid, który w maju 2025 roku miał swoją globalną premierę w Mediolanie. Wybór włoskiej stolicy mody na miejsce debiutu nie był przypadkowy – to wyraźny sygnał, że Geely traktuje Europę priorytetowo i planuje ekspansję również poza rynkiem chińskim, choć na razie nie otrzymaliśmy oficjalnego potwierdzenia planów wprowadzenia tego modelu do Europy.

M9 to pojazd, który robi wrażenie już na pierwszy rzut oka. Mierzy 5205 mm długości, 1999 mm szerokości i 1800 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym aż 3030 mm. To wymiary plasujące go w kategorii dużych SUV-ów premium – dla porównania, Mercedes GLS jest dłuższy zaledwie o 4 milimetry. Współczynnik wykorzystania przestrzeni na poziomie 88,3% to jednak coś, czym niemiecka konkurencja nie może się pochwalić.

Design M9 łączy zachodnie i chińskie inspiracje. Przód zdominowany jest przez charakterystyczny pas świetlny „Brilliant Galaxy” składający się z 380 diod LED, które tworzą efekt światła odbijanego od gwiazd na wodzie – inspiracja pochodzi z obrazu „Gwiaździsta noc” Vincenta van Gogha oraz obrazów galaktyki Drogi Mlecznej. Na dachu zamontowano sensor LiDAR, będący integralną częścią zaawansowanego systemu wspomagania jazdy. Z tyłu uwagę przyciągają lampy „Rising Sun” w technologii LED, które doskonale korespondują z przednią stylistyką.

Wnętrze M9 jak przystało na chińskie pojazdy jest iście luksusowe. Układ siedzeń 2+2+2 oferuje sześć niezależnych miejsc, przy czym fotele drugiego rzędu są wyposażone w elektryczną regulację, podgrzewanie, wentylację, masaż 10-punktowy oraz podnóżki. To poziom wygody znany z limuzyn klasy premium. Kabina oferuje 5,2 metra kwadratowego powierzchni użytkowej, 3,7 metra efektywnej długości oraz 1,3 metra wysokości – przestrzeni jest więc jej pod dostatkiem.

We wnętrzu kierowcę wita 12,66-calowy wyświetlacz LCD oraz ogromny wyświetlacz HUD z rozszerzoną rzeczywistością (AR-HUD) o przekątnej 32 cali. Głównym elementem kokpitu jest jednak panoramiczny, 30-calowy ekran dotykowy 6K rozciągający się przed kierowcą i pasażerem. System Flyme Auto 2 z asystentem głosowym Eva zarządza wszystkimi funkcjami – od nawigacji, przez rozrywkę, po ustawienia klimatyzacji. Pasażerowie z tyłu również mają centrum rozrywki. Czeka na nich 17,3-calowy ekran sufitowy, system audio Flyme Sound z 27 głośnikami oraz lodówka o pojemności 9,1 litra, która może zarówno chłodzić (do -6°C), jak i podgrzewać (do 50°C).

Sercem M9 jest zaawansowany system hybrydowy NordThor EM-P Hybrid 2.0. Bazuje on na turbodoładowanym silniku benzynowym 1.5L o mocy 163 KM i momencie obrotowym 255 Nm, który osiąga sprawność termiczną na poziomie 47,26% – tak twierdzi producent. W wersji z napędem na przód (2WD) współpracuje z nim jeden silnik elektryczny o mocy 180 kW (241 KM) i momencie 350 Nm. Topowa odmiana z napędem na cztery koła (AWD) dysponuje trzema silnikami elektrycznymi o łącznej mocy systemowej – deklarowanej przez producenta – 649 kW, co przekłada się na 883 konie mechaniczne i moment obrotowy 1165 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h? Zaledwie 4,5 sekundy.

Kupujący mają do wyboru dwie pojemności baterii: mniejsza o pojemności 18,4 kWh zapewnia zasięg elektryczny do 100 kilometrów (według normy CLTC), większa – 41,5 kWh – pozwala na przejechanie nawet 230 kilometrów bez użycia benzyny. W trybie hybrydowym, gdy bateria jest rozładowana, zużycie paliwa wynosi zaledwie 4,8 l/100 km. Łączny zasięg z pełnym bakiem i naładowaną baterią to 1505 kilometrów. Dodatkowo, system obsługuje szybkie ładowanie – uzupełnienie energii od 30% do 80% zajmuje zaledwie 15 minut przy użyciu odpowiednio wydajnej ładowarki.

Geely zakłada europejską ekspansję – obecne dwa modele to dopiero początek - imgi 32 11.2pc

Sukces M9 na rynku chińskim potwierdza fakt, że w ciągu pierwszych 24 godzin od rozpoczęcia przedsprzedaży model zebrał ponad 40 000 zamówień. Ceny w Chinach rozpoczynają się od 173 800 juanów (około 98 600 złotych), co czyni go niezwykle konkurencyjną propozycją w segmencie dużych SUV-ów premium. W oficjalnej sprzedaży dostępnych jest sześć wariantów wyposażenia, z cenami sięgającymi do 248 800 juanów za topową odmianę AWD Pilot.

To tylko początek

Należy pamiętać, że Grupa Geely to nie tylko jeden brend. W portfolio posiada również takie marki jak m.in.: Volvo, Polestar, Lotus, Smart czy Lynk & Co. Dodatkowo ma 17 proc. udziałów w Aston Martinie i współtworzy ze współpracy z Renault spółkę Horse, zajmującą się rozwojem jednostek napędowych. W 2024 roku grupa Geely wyprodukowała 3,33 miliona samochodów, z czego 1,48 miliona stanowiły pojazdy elektryczne. To pokazuje skalę operacji i potencjał technologiczny koncernu.

Ekspansja na rynku polskim

Za dystrybucję samochodów Geely w Polsce odpowiada Jameel Motors – firma z ponad 70-letnim doświadczeniem w branży motoryzacyjnej, działająca w ponad dziesięciu krajach. Zgodnie z planami koncernu do Polski na razie wjeździe jeden model w pełni elektryczny. Czy w kolejnych latach będzie ich więcej? Na pewno tak. Podczas rozmów z przedstawicielami marki, potwierdzili oni, że do 2030 roku liczba modeli w gamie ma wzrosnąć do ok. 10. Jakie to będą auta i kiedy zostaną pokazane … na razie nie wiadomo.

Maciej Gis

REKLAMA