W skrócie:
- Ford zamknął IV kwartał 2025 roku stratą netto w wysokości 11,1 mld USD
- Powód? Odpisy i korekty związane z programami pojazdów elektrycznych
- Ford Polska zarejestrował w 2025 roku łącznie 26 960 samochodów osobowych i dostawczych
- To wzrost o 12,5% r/r
- W Polsce producent zanotował 2 266 rejestracji BEV, co przełożyło się na 5,23% udziału w rynku i 7. miejsce w zestawieniu marek na rynku aut elektrycznych
Ford traci miliardy
Ciężar księgowy i kosztowy, który Ford dźwiga na styku transformacji modelowej oraz realiów produkcyjno-handlowych: oto, jak można wyjaśnić, skąd wzięły się takie, a nie inne wyniki marki z błękitnym owalem w logo. W samym IV kwartale firma wykazała pozycje specjalne związane z programami pojazdów elektrycznych – w tym odpisy i korekty wartości aktywów oraz koszty anulowania części projektów – które w sprawozdaniu są wskazywane jako jeden z głównych składników pogorszenia w wyniku netto (m.in. pozycja dotycząca odpisów w obszarze BEV w segmencie Model e).
Równolegle zarząd zwraca uwagę na presję kosztową niezwiązaną bezpośrednio z produktem: w komentarzach do wyników pojawia się m.in. wpływ droższych zakłóceń w łańcuchu dostaw po pożarze u dostawcy aluminium oraz oczekiwany negatywny efekt ceł w 2026 roku szacowany na około 2 mld USD.

Ford z problemami?
Nawet po odsunięciu na bok księgowych zabiegów, czysty obraz sytuacji firmy i tak pozostaje wymagający. Ford otwarcie pokazuje, że elektryfikacja nadal jest biznesem, w którym skala i koszt wytwarzania mają kluczowe znaczenie. Segment aut EV w 2025 roku rozliczył z istotną stratą, a na 2026 rok spółka komunikowała utrzymanie ujemnej rentowności w tym obszarze (rzędu kilku miliardów dolarów).
Z perspektywy rynku to ważny sygnał: nawet duży producent, z globalnym wolumenem i doświadczeniem w przemysłowej produkcji, wciąż płaci „podatek od transformacji modelowej” – chodzi o koszt rozwoju platform, baterii, sieci dostaw oraz konieczność dostosowania oferty do wahań popytu i polityki wsparcia.
W Polsce ze wzrostem
Na tym tle Polski obraz wygląda zaskakująco stabilnie. Według danych PZPM, Ford Polska zarejestrował w 2025 roku łącznie 26 960 samochodów osobowych i dostawczych, co oznacza +12,5% r/r. Sam segment osobowy odpowiada za 15 522 rejestracje (+10% r/r), a filarem wolumenu pozostały auta użytkowe: Ford Pro zakończył rok wynikiem 11 215 rejestracji (+17,6% r/r) i po raz pierwszy przekroczył w Polsce granicę 10 tys. sztuk w skali roku.

Jeśli chodzi o modele elektryczne, Ford w Polsce zebrał 2 266 rejestracji BEV, co przełożyło się na 5,23% udziału w rynku i 7. miejsce w zestawieniu marek na rynku aut elektrycznych. Ford Explorer zakończył rok z 1 257 rejestracjami w Polsce. Za resztę odpowiada elektryczna Puma i Mustang Mach-E.

Jeśli chodzi o segment użytkowy: Ranger dobił do 2 779 rejestracji i utrzymał pozycję lidera pick-upów z udziałem 45,8%, a Transit Custom był najczęściej rejestrowanym autem dostawczym do 1 t DMC w N1 z wynikiem 2 557 egzemplarzy.
Podsumowanie
Globalny wynik finansowy Forda jest dziś w dużej mierze pochodną kosztów transformacji (w tym odpisów) i presji otoczenia kosztowego. Inne koncerny – Mercedes czy Volvo, a także Stellantis – zmagają się z podobnymi trudnościami. W Polsce marka nadal osiąga zadowalający wolumen – zwłaszcza w samochodach dostawczych – a jednocześnie buduje zauważalny udział w segmencie BEV.
Piotr Sobczyk
Fot. Ford
