Skoda  

Epiq: Najtańszy BEV marki trafi do produkcji w tym roku. Cena? W topowej wersji nie powinna przekroczyć 125 tys. złotych

Segment przystępnych cenowo samochodów elektrycznych zaczyna się szybko zagęszczać. Z korzyścią dla klientów
Źródło zdjęcia: Skoda

Skoda stopniowo odsłania szczegóły dotyczące modelu Epiq – najmniejszego i najbardziej przystępnego cenowo samochodu elektrycznego w swojej ofercie. Auto ma trafić do produkcji jeszcze w tym roku.

W skrócie:

  • Epiq zbudowany jest na nowej platformie MEB+
  • Topowa wersja modelu z baterią 55 kWh zaoferuje zasięg do 430 km według WLTP
  • Gama napędowa obejmie trzy wersje mocy. Najmocniejsza jednostka będzie dysponowała 211 KM
  • Model ma być najtańszym samochodem elektrycznym Skody
  • Cena może być zbliżona do spalinowego Kamiqa, czyli w przedziale 105-125 tys. złotych w zależności od wersji
  • Produkcja ruszy w tym roku

MEB+ dla najmniejszych

Epiq to kompaktowy SUV zbudowany na nowej platformie MEB+, przeznaczonej dla mniejszych samochodów elektrycznych z napędem na przednie koła. Skoda potwierdza, że topowa wersja modelu zaoferuje zasięg do 430 km według WLTP, a jednocześnie zachowa parametry użytkowe, które mają odróżniać go od typowych miejskich elektryków.

Kluczowym argumentem podkreślanym przez markę jest przestrzeń: bagażnik o pojemności 475 litrów plasuje Epiqa w czołówce segmentu, a po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ładunkowa rośnie do 1344 litrów. Długość auta to 4,17 m. To elektryczny „odpowiednik” spalinowego modelu Kamiq – dla tych, którzy są już gotowi na przesiadkę na BEV.

Trzy wersje mocy

Gama napędowa obejmie wersje o mocy 116, 138 i 211 KM. Topowa wersja rozpędzi się do 100 km/h w 7,4 s i osiągnie prędkość maksymalną 160 km/h, podczas gdy słabsze wersje mają rozpędzać się do 150 km/h i osiągać „setkę” w 11 (wersja bazowa) lub 9,8 s (środkowa), przy czym są to dane wstępne przed homologacją.

W zależności od wariantu Epiq będzie wyposażony w akumulator o pojemności 38,5 (w dwóch słabszych odmianach) lub 55 kWh (w topowej). Mniejsza bateria wykorzystuje technologię LFP, co ma obniżyć koszty i poprawić trwałość, większa zapewni maksymalny zasięg. Każda wersja będzie ładowana prądem AC z mocą 11 kW, natomiast ładowanie DC osiągnie maksymalnie 125 kW, co pozwoli w najmocniejszej odmianie uzupełnić energię od 10 do 80 procent w około 23 minuty.

Nowy stylistyczny język

Nowością jest również fakt, że Epiq będzie pierwszym seryjnym modelem Skody zaprojektowanym w całości według nowego języka stylistycznego Modern Solid. Z technicznego punktu widzenia oznacza to m.in. nacisk na aerodynamikę, uproszczone formy i ograniczenie elementów, które zwiększają masę lub opór powietrza.

W standardzie przewidziano reflektory LED, a w droższych wersjach – matrycowe Matrix LED. We wnętrzu dominują dwa ekrany: 5,3-calowy zestaw wskaźników oraz 13-calowy ekran centralny. Producent podkreśla również wykorzystanie materiałów z recyklingu w bazowych wersjach wyposażenia.

Najtańszy BEV marki

Skoda nie podaje jeszcze oficjalnych cen, ale zapowiada, że Epiq będzie jej najtańszym samochodem elektrycznym i w wielu krajach ma być wyceniony na poziomie zbliżonym do spalinowego Kamiqa. Mówimy więc o kwotach ok. 105-125 tysięcy złotych.

Coraz ciaśniejszy segment

Wejście Epiqa nie następuje jednak w próżni. Segment przystępnych cenowo samochodów elektrycznych zaczyna się szybko zagęszczać. Obecnie o klienta w klasie budżetowej walczą zarówno auta chińskie (bestsellerowy BYD Dolphin Surf, Leapmotor T03), jak i europejskie (nowe Renault Twingo, Fiat Grande Panda) czy koreańskie (Hyundai Inster). Epiq będzie walczyć z „krewniakami” z koncernu VAG u boku, czyli z VW ID.Polo/ID.Crossem i nieco droższą i bardziej sportową Cuprą Raval.


Skoda jest większa od wspomnianych modeli, raczej nie będzie także mieć ceny na poziomie poniżej 100 tysięcy złotych – choć dla klientów i tak liczy się głównie rata miesięczna. O ile większą Skodę Elroq można mieć już od 750 zł miesięcznie, o tyle Epiq powinien być jeszcze tańszy. Suma ok. 500 zł miesięcznie nie brzmi nierealnie.


Pozostali rywale czeskiego crossovera to modele nieco droższe, ale za to zbliżone pod kątem wielkości, jak m.in. Renault 4 E-Tech, Fiat 600 czy Jeep Avenger. Niska cena Skody może rozpocząć pewnego rodzaju wojnę cenową w segmencie najmniejszych crossoverów. Klienci z pewnością na to czekają.

Skoda Epiq zostanie oficjalnie zaprezentowana w maju tego roku, do sprzedaży jako pierwsza trafi w czerwcu wersja Epiq 55, słabsze odmiany zadebiutują w listopadzie, a w lutym 2027 roku gamę uzupełni zapowiadana wersja Skoda Epiq Sportline.

PMA

REKLAMA