W skrócie:
- Dwa modele, jedna wersja Premium – Exlantix ES (liftback, 329 900 zł) i ET (SUV, 349 900 zł) bez możliwości konfiguracji, bogate wyposażenie w standardzie: pneumatyka adaptacyjna, ekran 15,6″, HUD 21″, audio 23 głośniki Dolby Atmos, ADAS L2+, 5* Euro NCAP
- Identyczny napęd: 480 KM, 800V, 100 kWh – AWD, moment 663 Nm, architektura 800V, ładowanie DC 290 kW (30-80% w 15 min), ES: zasięg 610 km WLTP, Cx 0,205, 0-100 w 4,2s, ET: zasięg 556 km WLTP, Cx 0,266, 0-100 w 4,8s
- Gwarancja i sieć serwisowa – 7 lat/150k km lub 3 lata bez limitu na auto, 8 lat/160k km na baterię, ubezpieczenie za 1 zł na rok lub 2,5% wartości na 2 lata, w 2026 minimum 7 salonów i 14 punktów serwisowych, leasing/pożyczka od 2499 zł
- Konkurencja z europejskim premium – ES walczy z BMW i5 i Audi A6 e-tron, ET z BMW iX, Mercedes EQE SUV, Volvo EX90, marka należy do koncernu Chery (Jaecoo, Omoda), pytanie czy bogate wyposażenie i parametry wystarczą bez prestiżu i renomy marki

Na start sprzedaży przewidziano dwa modele i – co istotne z punktu widzenia oferty – oba mają być sprzedawane w Polsce bez rozbudowanych możliwości konfiguracji. Ma być „bogato” w standardzie. Zarówno Exlantix ES (liftback/limuzyna), jak i Exlantix ET (SUV klasy wyższej) występują w jednej wersji Premium, z jednym układem napędowym i jedną pojemnością baterii.
Cennik w „ofercie inauguracyjnej” startuje od 329 900 zł brutto za Exlantixa ES oraz 349 900 zł brutto za Exlantixa ET.
Dostępne są także: leasing „Exlantix LEASE” oraz pożyczka „Exlantix FLEX PAY”. W przypadku ES raty startują od 2499 zł brutto w pożyczce oraz 2499 zł netto w leasingu, natomiast dla ET od 2599 zł brutto w pożyczce i 2599 zł netto w leasingu.
Marka oferuje też pakiet ubezpieczenia za 1 zł na pierwszy rok użytkowania lub za 2,5% wartości auta na dwa lata.

Dwa modele dla dwóch typów klientów
Oba auta zbudowano na architekturze 800 V i mają ten sam zestaw kluczowych parametrów: napęd AWD, moc systemową 480 KM, moment 663 Nm oraz akumulator trakcyjny 100 kWh. Deklarowana moc ładowania DC to 290 kW, a czas uzupełnienia energii od 30% do 80% producent podaje jako 15 minut.
ES to model nastawiony na efektywność i na pokonywanie dłuższych dystansów, także na autostradzie: producent deklaruje zasięg 610 km (WLTP) i bardzo niski współczynnik oporu powietrza Cx = 0,205, a sprint 0-100 km/h ma trwać 4,2 s. Samochód ma 4945 mmd ługości, 1978 mm szerokości, 1474 mm wysokości i 3000 mm rozstawu osi. Bagażnik to 480 l (do dachu) i 1284 l po złożeniu tylnej kanapy.

ET to SUV (dla klientów, którzy wolą siedzieć wyżej) o długości 4980 mm, szerokości 1975 mm, wysokości 1698 mm i identycznym rozstawie osi 3000 mm. Producent podaje masę własną 2450 kg, bagażnik 546 l (do 1835 l po złożeniu siedzeń) oraz dodatkowy przedni schowek 60 l. Osiągi są tylko nieznacznie gorsze niż w ES (0-100 km/h w 4,8 s), natomiast zasięg WLTP spada do 556 km, co przy większym nadwoziu i gorszej aerodynamice (deklarowane Cx = 0,266) jest spodziewane.
W obu modelach ważnym elementem pozycjonowania ma być komfort jazdy „premium” i wyposażenie, które w tej cenie u marek europejskich często wymaga dopłaty. Bogate specyfikacje standardowe to sprawdzony „broń” marek chińskich. W standardzie: pneumatyka z adaptacyjną regulacją tłumienia, duży ekran centralny 15,6 cala, wyświetlacz head-up 21 cali oraz audio 23 głośniki z Dolby Atmos 3D. Do tego dochodzą systemy wsparcia kierowcy klasy ADAS L2+ i deklarowane 5 gwiazdek Euro NCAP.
Serwis i gwarancja
Jeśli chodzi o ofertę posprzedażową, Exlantix komunikuje dwa warianty gwarancji na auto: 7 lat lub 150 000 km albo alternatywnie 3 lata bez limitu przebiegu, a na baterię trakcyjną i układ elektryczny oferuje ochronę przez 8 lat lub 160 000 km.
Warto dodać, że w 2026 roku ma powstać minimum 7 salonów oraz 14 punktów serwisowych w największych miastach.
Z kim stanie do boju?
Chińskie marki kojarzą się zazwyczaj z propozycjami budżetowymi. Exlantix jest tymczasem graczem z ambicjami i… cennikiem premium. Czy bogate wyposażenie i dobre parametry wystarczą, czy klientom zabraknie jednak prestiżu i renomy marki? Konkurencja jest groźna: to przede wszystkim utytułowane firmy europejskie. Z modelem ES (swoją drogą, nazwa… rodem z Lexusa) walczą np. BMW i5 czy Audi A6 e-tron, a z ET: BMW iX, Mercedes EQE SUV czy Volvo EX90. Jeśli chodzi o rywali chińskich, można wskazać niszową propozycję w postaci auta Voyah Free za 359 000 zł. Voyah póki co zawrotnej kariery w Polsce jednak nie zrobił. Co będzie z Exlantixem? To dopiero się okaże: ale fakt, że mówimy o marce będącej częścią potężnego koncernu Chery (coraz mocniejszego także w Polsce i oferującego np. hitowe auta Jaecoo i Omoda), może być atutem.
GALERIA



























Piotr Sobczyk
