Relacja

BYD ośmieszy sektor infrastruktury? Ładowarki z mocą 1000 KW jeszcze w tym roku

BYD zaskakuje Europę i chce być jak Tesla – z własną infrastrukturą ładowania
Źródło zdjęcia: Maciej Gis

BYD zaczyna od infrastruktury. Zanim w Europie na dobre rozkręci się produkcja, a gama modeli jeszcze się poszerzy, chiński koncern chce postawić fundament pod coś, co może zmienić rynkowy krajobraz: ultraszybkie ładowanie o mocy 1000 kW. Jeszcze w tym roku nad Wisłą mają pojawić się pierwsze stacje 1 MW z logo BYD.

W pierwszym kroku staną przy firmach partnerskich i dealerach, w bliskości sieci sprzedaży. Plan na Polskę to kilkadziesiąt punktów, choć raczej w formule półzamkniętej. W skali Europy mowa o kilku tysiącach.

Nowa architektura ładowania – określana jako „Flash Charging” w ramach platformy BYD Super e-Platform – ma oferować parametry rzędu 1000 A, 1000 V i 1000 kW. Producent deklaruje uzupełnianie nawet 400 km zasięgu w pięć minut. To obietnica, która – jeśli znajdzie potwierdzenie w realnych warunkach – może zmienić sposób myślenia kierowców o samochodach elektrycznych w trasie. Co istotne, BYD nie chce na razie być operatorem tych stacji. Trwają analizy modeli biznesowych, a strategia nie musi być jednolita w całej Europie. Kluczowe ma być szybkie wdrożenie.

BYD
Fot: Maciej Gis

Technologia z Chin do Polski

Godnym odnotowania elementem układanki jest magazyn energii współpracujący ze stacją. Przy przyłączu 50 kW ma on pozwalać obsłużyć do 20 aut na dobę, korzystając z buforowania energii w dwóch modułach. To rozwiązanie już wdrażane w Chinach, które ma trafić do Polski do końca roku. Równolegle testowane jest V2G (Vehicle-to-Grid, dwukierunkowy przepływ energii między samochodem elektrycznym a siecią energetyczną), a „flash charging” ma być dostępne nie tylko w klasycznych BEV, ale również w wybranych hybrydach plug-in.

BYD podkreśla, że jest przede wszystkim firmą technologiczną. Zatrudnia około 120 tys. osób w działach R&D, a skumulowane wydatki na badania i rozwój przekroczyły 26,8 mld euro (III kw. 2025). Liczba zgłoszeń patentowych przekroczyła 65 tys., a tempo nowych zgłoszeń sięga – według deklaracji – 50 dziennie. Mówimy nie o „typowym” producencie aut, lecz o koncernie technologicznym produkujący samochody.

Europa na celowniku, Polska jednym z najważniejszych rynków

Równolegle trwa ekspansja na rynek europejski. Najważniejsze części firmy na Starym Kontynencie mają zostać przesunięte na Węgry, gdzie powstaje fabryka BYD. Zakład ma docelowo zatrudniać około 10 tys. osób i współpracować z ok. 600 kontrahentami. Produkcja obejmie m.in. modele Dolphin Surf oraz Atto 2, a w planach są dwa kolejne auta, których szczegóły na razie pozostają nieznane. To element szerszej strategii „Made in Europe”, adresowanej wprost do europejskiego klienta.

Polska jest jednym z kluczowych rynków wzrostu. Sieć dealerska liczy już 42 punkty sprzedaży, reprezentowane przez 19 inwestorów, a część z nich pełni również funkcję centrów flotowych. Około połowa obiektów to już docelowe salony, reszta działa w formule przejściowej, w dwuetapowym modelu rozwoju. Przykładem może być Gdańsk, gdzie obiekt tymczasowy ma zostać zastąpiony pełnowymiarowym salonem. Wsparciem dla sieci ma być magazyn części w Polsce, który według zapowiedzi zapewni dostęp do 95% komponentów w ciągu 24 godzin. W Europie funkcjonuje już około siedmiu magazynów regionalnych.

Sprzedaż rośnie. W styczniu 2026 roku BYD Polska był numerem jeden w segmencie BEV z wynikiem 449 aut, a model Dolphin Surf był liderem wśród elektryków z wynikiem 267 egzemplarzy. Marka mocno stawia również na hybrydy plug-in. Technologia DM rozwijana jest od 2008 roku, a dziś wraca w wzmocnionej odsłonie DM-i. Nowy Atto 2 DM-i oferuje do 90 km jazdy w trybie elektrycznym. Równolegle utrzymywana jest oferta czysto elektryczna, w tym zmodernizowany Atto 3 Evo, który zastępuje wcześniejszą wersję znaną m.in. z debiutu we Francji w 2022 roku.

W planach jest także wprowadzenie do Europy marki Denza, a model Z9 GT ma być przystosowany do ładowania z mocą 1 MW. Na horyzoncie 2027 roku pojawia się potencjalne wejście kolejnej marki z grupy, w tym producenta modelu U9.

BYD rozbudowuje ofertę finansowania – od klasycznego leasingu z wysoką wartością wykupu po pełne pakiety „total lease”. Jednocześnie rozwijany jest program certyfikowanych samochodów używanych.

Całość układa się w spójną strategię. Rozwój infrastruktury, produkcja w Europie, rozbudowa sieci sprzedaży i serwisu oraz szerokie portfolio napędów. Jeśli zapowiedzi dotyczące ładowania 1 MW znajdą pokrycie w rzeczywistości, BYD może nie tylko zwiększyć udział w rynku, ale też wpłynąć na tempo elektryfikacji w tej części Europy. Chińczycy dobrze wiedzą, że tempo rozwoju sieci ładowarek jest czynnikiem, który realnie wpływa na decyzje zakupowe klientów (lub ich odwlekanie), więc rozwiązując ten problem, buduje sobie bazę chętnych na samochody. To podejście, które stosuje od lat Tesla z jej Superchargerami – ale BYD ma szanse wejść na wyższy poziom, oferując niezwykle dużą moc ładowania.

Piotr Sobczyk; Maciej Gis

REKLAMA