W skrócie:
- Do niedawna zasięg auta elektrycznego na pełnej baterii w granicach 400 km robił wrażenie
- Malkontenci i tak narzekali, że mało
- Dziś, zasięgi aut akumulatorowych rzędu 600-700 km zaczynają być standardem. W europejskiej procedurze WLTP
- Mało? To może 900 km! Przynajmniej w teorii
- Jeśli w praktyce będzie to 700 km, to i tak jest to wynik lepszy, niż osiąga większość „spalinowców” na jednym baku
- Zobaczmy, jak dziś wygląda ranking bateryjnych długodystansowców
BEV: Norwegowie sprawdzili, jak to jest z tym realnym zasięgiem
Można powiedzieć, że w tym roku rynek samochodów elektrycznych w Polsce przechodzi prawdziwą metamorfozę, oferując modele, których zasięgi regularnie przekraczają barierę 700-800 kilometrów i to według europejskiej normy WLTP. Bo CLTC (China Light-Duty Vehicle Test Cycle) i WLTP (Worldwide Harmonized Light Vehicle Test Procedure), to globalne standardy służące do pomiaru zasięgu samochodów elektrycznych, ale dają bardzo odmienne wyniki.
CLTC jest najbardziej optymistyczną normą, zaprojektowaną pod wolniejszy, zatłoczony ruch miejski w Chinach. Często generuje wartości zasięgu o 15-25 proc. wyższe niż WLTP – przyp. red. Ale jeszcze bardziej wiarygodne są dane np. letniej edycji testu El Prix 2025 organizowanego przez norweski automobilklub NAF. Co ciekawe, realne możliwości aut często idą w parze z deklaracjami, a czasem nawet je przewyższają. A jak wygląda zestawienie najwydajniejszych e-aut dostępnych na rodzimym rynku, które są po części zbieżna z rankingiem i jednocześnie zgodne z WLPT? Sprawdźmy!
Niemieckie podium
Ktoś kto twierdzi, że najlepsze na świecie są chińskie auto, jest w błędzie! Absolutnym królem zestawienia El Prix, (choć wciąż czekającym na oficjalne otwarcie list zamówień jesienią tego roku), jest nowe BMW i3 50 xDrive. Ta elektryczna interpretacja kultowej serii 3 obiecuje zasięg dochodzący do 900 kilometrów na jednym ładowaniu. „Bateryjna Trójka” wykorzystuje potężny akumulator o pojemności 108,7 kWh netto.

Cena modelu nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, jednak rynkowe spekulacje sugerują kwotę poniżej 300 000 złotych, co czyniłoby go konkurencyjnym graczem w segmencie luksusowych sedanów. Technicznie auto dysponuje napędem na wszystkie koła i dzieli architekturę z modelem iX3.
Drugie miejsce przypada kolejnemu reprezentantowi z Monachium, czyli BMW iX3 50 xDrive. Awangardowy i nowoczesny SUV oferuje zasięg WLTP na poziomie 805 kilometrów (WLTP). Wyposażono go w akumulator o pojemności 108,7 kWh oraz silnik o mocy 469 koni mechanicznych, co pozwala na sprint do setki w 4,9 sekundy. Dzięki architekturze 800V ładowanie od 10 do 80 procent zajmuje zaledwie 21 minut. Cena tego modelu w Polsce wynosi około 339 000 złotych brutto.

Podium zamyka Mercedes-Benz CLA 250+, który jest promowany jako najbardziej efektywny model w historii marki. Dzięki doskonałej aerodynamice o współczynniku Cx 0,21, auto osiąga do 791 kilometrów zasięgu przy stosunkowo niedużej baterii 85 kWh. Model dysponuje mocą 272 KM i napędem na tylną oś. W Polsce zapłacimy za niego około 234 900 złotych.

Czwarte miejsce zajmuje Audi A6 e-tron Sportback Performance. Dzięki opływowej sylwetce potrafi przejechać do 755 kilometrów według WLTP. Wyposażony w baterię o pojemności 94,9 kWh i system 800V, pozwala na odzyskanie 310 km zasięgu w zaledwie 10 minut ładowania. Cena katalogowa zaczyna się od 299 900 złotych.
Francuzi, Amerykanie i ponownie Niemcy
Piąta lokata należy do DS No 8 Long Range, który stawia na francuski styl i wydajność. Zasięg modelu wynosi 750 kilometrów, co jest zasługą akumulatora o pojemności 97,2 kWh oraz silnika o mocy 245 KM. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje mu 7,8 sekundy. Ceny startują od 249 000 złotych brutto.

Na szóstym miejscu znajdziemy Teslę Model 3 Long Range RWD. „Amerykański klasyk” wciąż trzyma formę, osiągając w realnych testach zasięg 721 kilometrów, co nawet przewyższyło jego dane katalogowe WLTP wynoszące 702 km. Auto dysponuje mocą 320 KM i osiąga setkę w 5,2 sekundy. Cena na polskim rynku to 204 990 złotych.

Siódmą pozycję zajmuje Volkswagen ID.7 Pro S. Niemiecki liftback z baterią 86 kWh oferuje zasięg do 709 kilometrów. Auto charakteryzuje się mocą 286 KM i bardzo niskim współczynnikiem oporu powietrza 0,23 Cd. Obecnie w promocji można go nabyć już od 185 390 złotych brutto. To rozsądna cena, patrząc na gabaryty oraz funkcjonalność auta. Bazowa wersja została właśnie wyceniona na 157 890 zł.

Ósme miejsce przypada BMW iX w wersji xDrive60. Ten luksusowy i potężny SUV oferuje do 701 kilometrów zasięgu WLTP. Dysponuje przy tym potężną mocą 544 KM i momentem obrotowym 765 Nm, co pozwala na przyspieszenie do setki w 4,6 sekundy. Za ten komfort i osiągi trzeba jednak zapłacić 524 800 złotych – to jedne z najdroższych aut w zestawieniu, ale premium kosztuje, zwłaszcza z logotypem BMW.
Ponownie Francuzie, Szwedzi i znowu Niemcy, a na końcu Amerykanie
Dziewiąte miejsce przypada Peugeotowi E-3008 w wersji z dużym akumulatorem trakcyjnym o pojemności o pojemności 97 kWh. Francuzi obiecują przy tym do 698 kilometrów zasięgu. Auto dysponuje on mocą 325 KM w wersji z napędem na cztery koła. Cena wersji z większą baterią oscyluje w granicach 232 250 złotych.
Dziesiątkę zamyka Volvo ES90 Twin Motor. Ta nowa, luksusowa limuzyna ze Szwecji oferuje 679 kilometrów zasięgu dzięki baterii 106 kWh. Auto dysponuje napędem na obie osie i przyspiesza do setki w 5,4 sekundy. W salonie Dom Volvo w Warszawie zapłacimy za ten model od 438 795 złotych.

Na jedenastym miejscu melduje się Mercedes-Benz EQS 450+ SUV. W swojej „najbardziej efektywnej konfiguracji” po faceliftingu oferuje on 652 kilometry zasięgu, korzystając z powiększonej baterii 118 kWh. Auto dysponuje mocą 360 KM i imponującym momentem obrotowym 800 Nm. Jego cena w polskim konfiguratorze wynosi 573 800 złotych – to najdroższe auto w zestawieniu.
Zestawienie „dwunastu najlepszych” zamyka Lucid Air w wersjach Dream Edition oraz Grand Touring. Ten amerykański zawodnik w testach drogowych NAF pokazał niesamowitą klasę, pokonując realnie 829 kilometrów w trudnych warunkach pogodowych.

Oficjalne dane WLTP dla wersji Dream Edition mówią o 837 kilometrach. Grand Touring dysponuje mocą ładowania pozwalającą na szybkie uzupełnienie energii, choć jego cena i oficjalna dostępność w Polsce wciąż zależą od prywatnych importerów (W Europie, po uwzględnieniu podatków, cena przekraczała 1 milion złotych – ok. 225 000 euro, więc byłoby to najdroższe auto w zestawieniu).
Wnioski
Analizując powyższe dane, warto pamiętać – o czym pisaliśmy wielokrotnie na Elektromobilni.pl – że realny zasięg zależy od wielu czynników. Jak pokazują testy NAF, niektóre auta, jak Tesla Model Y czy Zeekr 7X, potrafią przejechać więcej niż obiecuje producent, podczas gdy inne, mimo świetnych danych papierowych, szybciej tracą zapas energii w trudnych warunkach drogowych. Niebawem zobaczymy, czyli liderzy zestawiania, szczególnie Ci z Bawarii, wypadną równie dobrze, co w folderach reklamowych.
Oskar Włostowski






