W świecie, w którym większość kierowców oczekuje, że po wejściu do auta zobaczy znajome ikony Apple CarPlay lub Android Auto, Rivian wybiera zupełnie inną drogę. Jak podaje ArenaEV, firma „chce zachować pełną kontrolę nad każdym pikselem na ekranie”, a oddanie interfejsu w ręce Apple czy Google uznaje za zbyt duże ograniczenie. To nie jest kaprys – to świadoma strategia budowania własnego ekosystemu, w którym kluczową rolę ma odgrywać sztuczna inteligencja – oceniają eksperci z branży biz-tech.
Wassym Bensaid, szef oprogramowania Riviana, w rozmowie z Nilayem Patelem w podcaście Decoder serwisu The Verge mówi wprost: przyszłość interakcji z samochodem to nie przyciski, nie aplikacje i nie „mirroring” smartfona, lecz naturalna rozmowa z cyfrowym asystentem. „To dopiero początek dużego zakładu Riviana” – podkreśla Bensaid, opisując Rivian Assistant jako fundament nowej generacji oprogramowania.

Rivian – Auto definiowane przez AI
To odważna deklaracja, zwłaszcza że wcześniejsze systemy głosowe w motoryzacji były – delikatnie mówiąc – frustrujące. Nawet lojalni właściciele Rivianów narzekali na rozpoznawanie mowy. Firma jednak wierzy, że nowa fala modeli konwersacyjnych rozwiązuje problemy, które dekadę temu wydawały się nie do przeskoczenia. ArenaEV zauważa, że Rivian chce przejść od „samochodu definiowanego przez software” do „samochodu definiowanego przez AI”. To jakościowa zmiana: zamiast klikania ikon, kierowca ma po prostu mówić, a system ma rozumieć kontekst i wykonywać złożone polecenia.
Rivian nie jest w tym osamotniony. Volvo już dziś integruje w modelu EX60 system Google Gemini, który – jak podkreślają pierwsze recenzje – radzi sobie z naturalną mową bez sztywnych komend. Ale Rivian idzie krok dalej, ponieważ chce, by większość przetwarzania odbywała się lokalnie, na nowym chipie XMM3. To ma ograniczyć koszty chmury i uniezależnić auto od zasięgu sieci. Firma planuje nawet limity dla użytkowników, którzy chcieliby prowadzić z samochodem wielogodzinne pogawędki.

Nie tylko dla Riviana
Co ciekawe, ta strategia już przynosi efekty. Jak podają branżowe media, pięć lat temu ponad 70 proc. potencjalnych klientów Riviana oczekiwało CarPlay. Dziś – po serii aktualizacji i rozwoju własnego systemu – odsetek ten spadł poniżej 25 proc. To rzadki przypadek, w którym producentowi udało się realnie zmienić przyzwyczajenia użytkowników.
W tle toczy się jednak jeszcze większa gra. Bensaid odpowiada nie tylko za software Riviana, lecz także za RV Tech – wspólne przedsięwzięcie z Volkswagenem, warte blisko 6 mld dolarów. Jak mówi w Decoderze, nowa architektura trafi nie tylko do Riviana R2, ale w przyszłości do wszystkich elektryków koncernu VW: od Audi, przez Porsche, po Bentleya i Lamborghini. To oznacza, że filozofia „AI‑defined vehicle” może w ciągu kilku lat stać się standardem w milionach aut.

Jak to się przełoży na sprzedaż?
Rivian nie zapomina przy tym o twardych danych. W komunikacie prasowym z 2 kwietnia 2026 r. firma poinformowała o produkcji 10 236 pojazdów i dostawach 10 365 sztuk w pierwszym kwartale 2026 r., podtrzymując prognozę roczną na poziomie 62-67 tys. aut. To sygnał, że mimo ogromnych inwestycji w software i AI, operacyjnie firma trzyma kurs.
Czy zatem rezygnacja z CarPlay to błąd, czy wizjonerski ruch? Na razie Rivian udowadnia, że konsekwentnie budowany ekosystem może być dla klientów bardziej atrakcyjny niż kopiowanie rozwiązań z rynku smartfonów. A jeśli AI rzeczywiście stanie się głównym interfejsem samochodu, to za kilka lat dzisiejsze spory o mirroring mogą wydawać się równie archaiczne jak dyskusje o tym, czy radio w aucie powinno mieć gałkę czy przycisk.
Oskar Włostowski






