W skrócie:
- Mosphera to konstrukcja łącząca cechy hulajnogi i skutera
- Elektryczny pojazd rozwija prędkość do 100 km/h
- Na podwójnej baterii jest w stanie przejechać nawet 300 km
- Masa? 74 kg. Ładowność? Do nawet 200 kg
- Sprzęt zaprojektowany z myślą o poruszaniu się w trudnych warunkach sprowadza się w warunkach bojowych w Ukrainie
Mosphera – rozwiązanie, które łączy kilka cech
Na współczesnym polu walki przewagę daje nie tylko ciężki sprzęt oraz rozpoznanie, ale także sprytne wykorzystanie dostępnych już technologii. Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów są dziś elektryczne skutery wykorzystywane przez ukraińskie jednostki bojowe.

Mowa o platformie Mosphera opracowanej przez łotewską firmę Global Wolf Motors. To konstrukcja, która wymyka się klasycznym kategoriom, bowiem łączy cechy skutera, hulajnogi, motocykla i lekkiego pojazdu terenowego. W praktyce oznacza to sprzęt zaprojektowany z myślą o poruszaniu się w trudnych warunkach, takich jak błoto, piasek czy zniszczona infrastruktura drogowa.
Szybko i z solidnym zasięgiem
Mosphera osiąga prędkość do 100 km/h, oferując przy tym zasięg około 150 km na jednym akumulatorze i nawet do 300 km przy zastosowaniu podwójnej baterii. Silnik o mocy 10 kW, pełne zawieszenie i hydrauliczne hamulce sprawiają, że nie jest to „wojskowy gadżet”, lecz pełnoprawne narzędzie operacyjne. Co więcej, mimo masy 74 kg pojazd może przewozić ładunki do 200 kg, co czyni go użytecznym zarówno w transporcie wyposażenia, jak i ewakuacji rannych.
Nie zwraca na siebie uwagi
Ale największą zaletą pozostaje coś, czego nie da się łatwo zmierzyć – to cisza. Elektryczny napęd generuje minimalny hałas, co w realiach wojny dronowej i zaawansowanych systemów wykrywania ma kluczowe znaczenie. Jak podkreślają ukraińskie jednostki cytowane przez branżowe media, właśnie ta cecha pozwala na prowadzenie działań rozpoznawczych i szybkie przemieszczanie się między pozycjami bez zwracania uwagi przeciwnika – wymieniają zalety eksperci cytowani przez Business Insider.
Ciekawym aspektem jest także funkcja mobilnego źródła energii. W warunkach frontowych dostęp do prądu bywa ograniczony, dlatego możliwość ładowania sprzętu komunikacyjnego bezpośrednio z pojazdu znacząco zwiększa jego wartość operacyjną.
To przykład, jak elektromobilność zaczyna pełnić rolę nie tylko transportową, ale również infrastrukturalną i to docenianą także przez przeciwnika. Ukraińcy nie ją jedynymi, którzy korzystają z dobrodziejstw elektromobilności, bo jak donosi serwis Interesting Engineering, także Rosjanie coraz częściej przemieszczają się z pomocą woltów i amperów, tyle że na sprzęcie zdobycznym bądź ukradzionym cywilom.
A zaczęło się od…
Historia samego projektu jest równie nietypowa. Global Wolf Motors powstało w 2020 roku, w czasie pandemii COVID-19, początkowo koncentrując się na niszowych pojazdach dla baz wojskowych. Pomysł „wojskowego skutera” spotykał się początkowo ze sceptycyzmem. Dopiero realne użycie w Ukrainie zweryfikowało jego sens – dziś firma eksportuje swoje konstrukcje do ponad 20 krajów.
Mosphera nie jest jedynym przykładem wykorzystania napędów elektrycznych na froncie. Wojna w Ukrainie przyspieszyła adaptację wielu rozwiązań, które jeszcze niedawno kojarzyły się wyłącznie z cywilnym rynkiem.
Jednym z kluczowych elementów są elektryczne drony – zarówno rozpoznawcze, jak i uderzeniowe. To one w dużej mierze zmieniły charakter konfliktu, oferując cichą pracę, niskie koszty operacyjne i możliwość precyzyjnych ataków. Jak wskazują analizy m.in. Institute for the Study of War (ISW), bezzałogowe systemy elektryczne stały się fundamentem nowoczesnych działań taktycznych.

Coraz większą rolę odgrywają również elektryczne pojazdy logistyczne – od lekkich quadów po przerabiane samochody użytkowe. Ich zadaniem jest transport amunicji, żywności i wyposażenia na krótkich dystansach, gdzie liczy się nie tylko mobilność, ale i ograniczenie sygnatury akustycznej.
Na froncie pojawiają się także mobilne magazyny energii – zestawy akumulatorów i stacji ładowania, często współpracujące z panelami fotowoltaicznymi. Według raportów Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), decentralizacja źródeł energii w warunkach konfliktu zwiększa odporność infrastruktury i uniezależnia jednostki od tradycyjnych dostaw paliw.
Nie brakuje też eksperymentów z elektrycznymi motocyklami terenowymi czy rowerami e-bike, które – podobnie jak skutery Mosphera – wykorzystywane są do szybkiego przemieszczania się w trudnym terenie.
Oskar Włostowski






