Grudzień 2025 roku zapisał się w historii europejskiej motoryzacji. Jak wynika z najnowszej analizy Carbon Brief, bazującej na danych ACEA, czyli Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, liczba rejestracji samochodów w pełni elektrycznych po raz pierwszy przewyższyła sprzedaż klasycznych aut benzynowych. Jak przekonują analitycy, to znak czasów i sygnał, że rynek wchodzi teraz w nową fazę.
W samym grudniu w krajach Wspólnoty zarejestrowano 217 898 bateryjnych samochodów elektrycznych, co oznacza wzrost o 51 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem rok wcześniej. Dla porównania, sprzedaż aut benzynowych spadła w tym samym czasie o 19 proc., do poziomu 216 492 egzemplarzy. I mówimy tu wyłącznie o samochodach z klasycznym silnikiem benzynowym – bez hybryd, które formalnie wciąż stanowią osobną kategorię pojazdów, która wraz z rozwojem technologii zaczyna rosnąć.

Choć przewaga „elektryków” jest symboliczna, to jej znaczenie jest ogromne. Jeszcze kilka lat temu taki wynik wydawał się mrzonką, a dziś stał się faktem. W całym 2025 roku auta elektryczne osiągnęły 17,4 proc. udziału w rynku UE, podczas gdy rok wcześniej było to 13,6 proc. Łącznie na europejskie drogi wyjechało w minionym roku 1 880 370 nowych samochodów bateryjnych – wyliczają analitycy.
Cztery rynki rządzą
Za ponad 60 proc. wspomnianych rejestracji odpowiadały cztery największe rynki, tj.: Niemcy, Holandia, Belgia i Francja. Największą dynamiką wzrostu wyróżniali się nasi zachodni sąsiedzi, gdzie liczba rejestracji e-aut była o ponad 43 proc. wyższa niż rok wcześniej. Warto też podkreślić, że Niemcy wprowadziły system dopłat do samochodów typu BEV, PHEV oraz REV, co bez wątpienia zdynamizuje liczbę rejestracji.
Jednocześnie rok 2025 okazał się bardzo trudny dla samochodów benzynowych. W skali całej Unii ich sprzedaż spadła o 18,7 proc., a spadki dotknęły wszystkie kluczowe rynki. Najbardziej odczuwalne były we Francji, gdzie liczba rejestracji aut benzynowych zmniejszyła się aż o 32 proc. W Niemczech spadek przekroczył 21 proc., a we Włoszech i Hiszpanii wyniósł odpowiednio 18,2 i 16 proc. W efekcie udział benzyny w rynku stopniał z 33,3 proc. do 26,6 proc.
Paradoksalnie największym segmentem rynku wciąż pozostają hybrydy (HEV), które nie wymagają ładowania z gniazdka i nadal korzystają wyłącznie z paliw kopalnych. Ich sprzedaż w grudniu ubiegłego roku wzrosła o niemal 6 proc. rok do roku. Jeszcze szybciej rosły jednak pojazdy, które można ładować z sieci – zarówno elektryki bateryjne, jak i hybrydy plug-in, których sprzedaż zwiększyła się odpowiednio o 51 i 36,7 proc.

Odejście od sztywnego zakazu?
W grudniu Komisja Europejska zaprezentowała nowy pakiet regulacyjny dla sektora motoryzacyjnego, mający wesprzeć transformację w kierunku czystej mobilności. Jednym z kluczowych elementów jest odejście od sztywnego zakazu sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku na rzecz celu redukcji emisji CO₂ o 90 proc. względem poziomu z 2021 roku. Pozostałe 10 proc. emisji miałoby być kompensowane m.in. dzięki e-paliwom, biopaliwom lub niskoemisyjnej stali produkowanej w UE (przyp. red.).
A jeśli zatem te propozycje wejdą w życie, to na rynku po 2035 roku wciąż mogą funkcjonować hybrydy plug-in, auta z tzw. range extenderem, a nawet klasyczne silniki spalinowe – choć w mocno ograniczonej roli. To efekt silnego nacisku ze strony producentów, którzy od lat ostrzegają przed zbyt szybkim tempem zmian, zwłaszcza w kontekście konkurencji z Chin i barier handlowych na rynku amerykańskim – pisze w swoim raporcie Carbon Brief.
Europa jeszcze się broni
Warto przy tym zauważyć ciekawą dynamikę wśród producentów. Liderem rynku pozostaje Volkswagen, który zwiększył swój udział w unijnych rejestracjach do 26,7 proc. Za nim plasują się: Stellantis, Renault, Hyundai, Toyota i BMW. Zupełnie inna historia dotyczy Tesli – do niedawna symbolu elektrycznej rewolucji. Amerykańska marka zanotowała wyraźny spadek udziału, a w całym 2025 roku jej pozycja w UE skurczyła się o niemal 38 proc. w rynku. Na drugim biegunie odnalazł się chiński BYD, który w ciągu roku potroił swój udział w europejskim rynku.
OW
