Z tekstu dowiesz się:
- Rekordowe wykrywalność naruszeń – system OPP zarejestrował w 2025 roku ponad 470,5 tys. przekroczeń prędkości (wzrost o 26% r/r), z czego rekordowe 39 175 przypadków odnotowano na jednym odcinku A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi
- Najbezpieczniejszy rok w historii – mimo wzrostu liczby mandatów, na polskich drogach zginęło tylko 1651 osób (spadek o 13% r/r), co jest najlepszym wynikiem od czasu upowszechnienia motoryzacji
- Masywna rozbudowa systemu – na koniec 2025 roku działało 114 OPP monitorujących ponad 670 km dróg (43 nowe urządzenia od połowy roku) oraz 477 fotoradarów, a CANARD zapowiada montaż kilkudziesięciu kolejnych urządzeń w 2026 roku
Odcinkowe pomiary prędkości, w skrócie określane jako OPP, to instalacje monitorujące średnią prędkość pojazdu na fragmentach dróg, przede wszystkim autostrad i ekspresówek – mierzą one czas przejazdu między dwiema kamerami i na tej podstawie obliczają, czy średnia prędkość była zgodna z ograniczeniem. Każdy taki odcinek jest odpowiednio oznakowany znakami D-51a (początek pomiaru) i D-51b (koniec pomiaru). Nie wszyscy kierowcy zwracają na nie uwagę.
Rekordowy rok
Statystyki za ubiegły rok pokazują, że odcinkowe pomiary prędkości zarejestrowały ponad 470,5 tys. wykroczeń związanych z przekroczeniem dozwolonej prędkości, co oznacza wzrost o około 26% w porównaniu do 2024 roku. Ten wyraźny przyrost wiąże się zarówno ze zmianami w zachowaniach kierowców, jak i z dynamicznym rozbudowywaniem sieci urządzeń – w 2025 roku działało już znacząco więcej OPP niż rok wcześniej.
Ten wzrost wpisuje się w szerszy trend rozwoju systemu CANARD: według oficjalnych danych GITD, do końca 2025 roku CANARD obsługiwał 114 aktywnych odcinkowych pomiarów prędkości, które razem obejmują nadzorem ponad 670 kilometrów autostrad i dróg ekspresowych. To efekt inwestycji w 43 nowe urządzenia OPP, które od połowy 2025 roku montowane były na kluczowych trasach szybkiego ruchu.
Niektóre miejsca szczególnie wyróżniały się pod względem liczby zarejestrowanych przekroczeń. Najwięcej naruszeń w 2025 roku zgłoszono na odcinkowym pomiarze prędkości na autostradzie A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi, który zarejestrował prawie 39 175 przypadków przekroczenia średniej prędkości, co oznaczało średnio ponad 100 naruszeń dziennie. Duże liczby notowały także OPP na Drogowej Trasie Średnicowej w Katowicach oraz na S8 w Wyszkowie, gdzie zarejestrowano odpowiednio ponad 35 i 34 tysiące wykroczeń.
Skala tych wyników robi wrażenie nie tylko pod względem statystyk naruszeń, ale też wpływów, jakie może generować system. Choć nie wszystkie zdjęcia skutkują mandatem – część kierowców odwołuje się od decyzji, część spraw pozostaje w toku – i tak można założyć, że mówimy o wpływach sięgających dziesiątek milionów złotych. Odcinkowe pomiary prędkości wpływają więc zarówno na zachowania kierowców, jak i na wpływy do budżetu.

Sieć OPP jest stale rozbudowywana
Rozbudowa sieci OPP to element szerszej strategii poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Systemy te są instalowane przede wszystkim tam, gdzie dotychczas trudno było o fotoradary czy kontrole – czyli na długich, prostych odcinkach tras szybkiego ruchu, gdzie kierowcy często przekraczali prędkość. Dzięki temu OPP wymuszają utrzymywanie stałej, zgodnej z ograniczeniem prędkości przez cały pomiarowy odcinek, co sprzyja nie tylko zmniejszeniu liczby wykroczeń, ale potencjalnie również liczby wypadków i ich ofiar. Przeciwnicy pomiarów argumentują, że na ekspresówkach i autostradach i tak jest relatywnie bezpiecznie. Zwolennicy podkreślają, że pomiary uspokajają ruch i obniżają poziom agresji na drogach (mniej jest np. nagminnej „jazdy na zderzaku”).
Informacje o dokładnej lokalizacji działających OPP oraz innych urządzeń systemu CANARD można znaleźć na oficjalnej mapie urządzeń publikowanej na stronie CANARD, gdzie regularnie aktualizowane są dane o pomiarach prędkości, fotoradarach punktowych i innych systemach nadzoru ruchu drogowego.
CANARD zapowiada, że w 2026 roku uruchomionych zostanie kilkadziesiąt kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości, fotoradarów oraz systemów RedLight, głównie na autostradach i drogach ekspresowych. W ciągu ostatnich dni uruchomiono aż trzy nowe OPP, na A2, S8 i S7. Urządzenia mają tolerancję do 10 km/h.

Nie tylko OPP
Warto spojrzeć na te dane szerzej, bo odcinkowe pomiary prędkości są tylko częścią całego systemu automatycznego nadzoru. Jak wynika z informacji przekazanych przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego, w 2025 roku zarządzane przez CANARD urządzenia zarejestrowały łącznie około 1,2 mln wykroczeń, wobec niespełna 1,1 mln rok wcześniej, co oznacza wzrost o około 8 procent.
Według danych Komendy Głównej Policji, 2025 rok był najbezpieczniejszym w historii polskich dróg, odkąd upowszechniła się motoryzacja: zginęło 1651 osób, czyli o 13 procent mniej niż w rekordowo „dobrym” już 2024 roku. Statystyki CANARD pokazują przy tym, że zdecydowana większość kierowców przekraczała prędkość nieznacznie – w 58 procentach przypadków o 11-20 km/h, a w kolejnych 30 procentach o 21-30 km/h, podczas gdy skrajnie niebezpieczne przekroczenia o ponad 51 km/h stanowiły zaledwie 1,5 procent wykroczeń.
Oprócz OPP ogromną rolę odegrały także klasyczne fotoradary: pod koniec 2025 roku działało ich 477 i tylko one zarejestrowały niemal 744 tys. naruszeń, przy czym absolutnym „liderem” okazało się urządzenie na Zakopiance w Krzyszkowicach, które w pół roku działania zanotowało ponad 51 tys. przekroczeń. Do tego dochodzą systemy rejestrujące przejazd na czerwonym świetle oraz wjazd na przejazd kolejowo-drogowy mimo zakazu. Liczba mandatów dla łamiących przepisy rośnie, ale przekłada się to też na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jest spora szansa na to, że kierowca ukarany mandatem i punktami następnym razem zdejmie nogę z gazu.
