Tesla

18 750 zł mniej przy zakupie Modelu 3 i Modelu Y. Po spełnieniu warunków!

Trudno w tej chwili, przy takich cenach, znaleźć „pełnowymiarowego” konkurenta dla obydwu Tesli
Źródło zdjęcia: elektromobilni.pl

Cena dwóch najpopularniejszych modeli Tesli może spaść o 18 750 zł. Warunkiem jest płatność gotówką i wybór odpowiedniej wersji.

W skrócie:

  • Tesla kusi klientów, którzy mają gotówkę
  • Cena dwóch najpopularniejszych modeli może spaść o 18 750 zł
  • Trzeba też wybrać odpowiednią wersję
  • Za Model Y Long Range AWD producent żąda w gotówce 191 240 zł

18 750 zł mniej

166 240 zł w przypadku Tesli Model Y i 186 240 zł za Teslę Model 3, ale już w wersji Premium Long Range RWD: oto, do jakich kwot mogą spaść ceny amerykańskich elektryków. To oficjalna oferta odnotowana w konfiguratorze.

Obniżką nie jest objęta bazowa Tesla Model 3 Napęd na Tylne Koła (dawniej nazywana Standard) i jej cena wciąż zaczyna się od 174 990 zł. To wciąż najtańszy sposób na wejście w posiadanie Tesli: ale obecnie dopłata jedynie nieco ponad 11 tysięcy złotych pozwala na zakup wersji z zasięgiem 750 zamiast 534 km i szybszego o równo sekundę od 0 do 100 km/h.


Odpowiada za to tzw. Tesla Bonus

Obniżka w wysokości 18 750 zł widnieje w konfiguratorze na dole, w polu „opcje finansowania” i działa przy wybraniu finansowania gotówką.

W przypadku Tesli Model 3 działa także na wersję Premium Long Range AWD (cena od 196 240 zł zamiast 214 990 zł), ale nie obowiązuje już przy wariancie Performance.

W przypadku Tesli Model Y Bonusem objęto nawet bazową wersję Napęd na tylne koła (dawne Standard). Działa także na Long Range AWD (cena 191 240 zł zamiast 209 990 zł), Premium Long Range RWD (201 240 zł) i Premium Long Range AWD (211 240 zł). Nie działa na Performance (cena 269 990 zł).


Nie tylko za gotówkę?


Jak podaje profil EVdlaCiebie.pl, rabat jest naliczany także przy wyborze finansowania zewnętrznego, np. leasingu. Zweryfikujemy, czy faktycznie tak jest.


Jednocześnie, Tesla nie oferuje już leasingu 0% – to oznacza, że przy niektórych parametrach finansowania, korzystniej dla klientów mogło być wcześniej. Jeśli jednak ktoś dysponuje gotówką: z pewnością się ucieszy. Z drugiej strony, wcześniej przy dopłatach z programu „NaszEauto”, końcowa cena mogła być dla klienta jeszcze niższa.

Koniec dopłat, początek rabatów?

Tak niskie ceny za Tesle to kolejna odsłona walki cenowej z rywalami. Sprzedaż aut firmy Elona Muska nie idzie już tak doskonale, jak wcześniej, co oznacza, że producent musi starać się o klienta. Teraz, gdy nie ma już dopłat z programu „NaszEauto”, należy oczekiwać, że to importerzy zaczną oferować rabaty i obniżać ceny, nierzadko na poziomie, który wcześniej zapewniało rządowe dofinansowanie.


Nowe oferty na Model 3 i Model Y z pewnością są dobre. Trudno w tej chwili, przy takich cenach, znaleźć „pełnowymiarowego” konkurenta dla obydwu Tesli, biorąc pod uwagę stosunek kwot z ich cenników do osiągów, zasięgu i technologii.

Piotr Sobczyk

REKLAMA